Recenzje

DL 001

„Droga Legionisty” – zin

Doba papierowych zinów generalnie jest już za nami. Takich słów użyłem w wywiadzie dla „To my kibice” i nadal je podtrzymuję… jednakże są wyjątki, które potwierdzają tę regułę. Rok upłynął, jak zina papierowego wydaje Ł z Warszawy. Rok, czyli 12 numerów ukazało się jak dotychczas, albowiem „Droga Legionisty” którą chcę wam przedstawić  jest miesięcznikiem. Łatwo się domyśleć, czyim kibicem jest Ł (uwaga milicjanci – wynika to z tytułu zina – jest kibicem Legii) i mecze tej drużyny są główną treścią zina – ale nie jedyną. W zinie jest trochę publicystyki kibicowskiej jak i nacjonalistycznej – Ł i współpracujących autorów. Poza tym są wywiady z interesującymi osobami, recenzje muzyczne, różnego rodzaju sondy. Wydawnictwo liczy sobie 80 stron, okładka jest sztywna, wszystko jest biało – czarne, pisane drobnym drukiem i dobrej jakości. Cena niska – sporo treści. Podoba mi się styl i język Ł, zina przyjemnie się czyta…  Zarówno opisy meczów, jak i publicystykę Oczywiście nie ze wszystkim się zgadzam co pisze autor, ale i o to chodzi 8-) . Generalnie podstawowe poglądy mamy zbieżne. Mniej trochę mnie kręcą opisy sceny muzycznej, wywiady z osobami spoza kręgu kibicowskiego, no ale to już kwestia gustu. Zdjęcia są mało widoczne, no ale taki urok biało – czarnego zina. Jeszcze – jakbym miał się czepiać – dość chaotyczna i nieskładnie porozrzucana po numerze jest rubryka „w telegraficznym skrócie”.  Są to w sumie detale, w skali 0-10 dałbym „Drodze Legionisty” mocne 8 punktów. Zdecydowanie polecam! Adres redakcji – drogalegionisty@gmail.com. Autor prowadzi tez stronę internetową – www.drogalegionisty.pl . Pod tymi adresami dowiecie się wszystkiego, co należy. Miłej lektury!

str

„Straszny Film 5″

Pierwsza recenzja moja na Wolnej Polsce będzie dotyczyła filmu z dość niskiej półki… Miałem ochotę się prymitywnie pośmiać bez głębszej refleksji i film „Straszny film 5” wydawał się ku temu idealny. Początek zapowiadał się nieźle, bo okazało się, że scenariusz pisał Zucker, który tworzył tak zajebiste komedie jak „Czy leci z nami pilot” bądź wszystkie części „Nagiej Broni”. Niestety, te wymienione przeze mnie filmy powstały wieki temu i gość ten już nie jest w stanie tak śmieszyć, jak kiedyś.  Powiem więcej – momentów śmiesznych było w tym filmie jak na lekarstwo, może z 15 minut zabawnych by się zebrało. „Straszny Film 5” parodiował takie tytuły jak „Geneza Planety Małp”, „Incepcja” czy „Martwe Zło”. Chyba był to zbyt ciężki kaliber, bo parodiowanie wyszło płytko, durnie i nieśmiesznie. Film jest krótki – ok 75 minut – i chwała Bogu. Omijajcie kino szerokim łukiem, w skali 0-10 przyznaję 3 punkty i nie wiem, czy nie zawyżyłem…

Nim ocenisz, sam będziesz oceniony…

Nim zdążyłem zrecenzować cokolwiek na mojej stronie, zrecenzowano mnie! Na stronie ostatniakohorta.fuckpc.com autor tejże już pozwolił sobie na ocenę mojego bloga. oto jego opinia:
„Tego się ludzie nie spodziewałem, choć nie ukrywam, iż bardzo sobie życzyłem. Jednak wydawało się, że osobnik raczej już zamknie się w swych wewnętrznych kontemplacjach, żyjąc – że użyję znowu określenia z ‚Kariery Nikodema Dyzmy’ – w splendid isolation ;)
Jednakże osobnik nie ma takiego zamiaru…i to jest fakt bardzo doniosły dla dalszych losów świata! ;)
Działalność literacka i uliczno – patologiczna, niejakiego Ł, zwanego też Malkontentem, lub Słodkim Chamem, jest znana całemu pokoleniu ulicznych rozrabiaków, piłkarskich outsiderów, undergroundowych konfrontatorów ;). Tak się złożyło, że razem z Ł, czasu swego wiele żeśmy przeżyli, również w sensie publicystycznym. Wiele lat temu osobnik wydawał zina ‚Zadyma’, do którego i ja swego faszystowskiego pióra przykładałem. Tak działało ‚antysemickie’ i antymilicyjne, kibicowskie pismo – fanzin, a nasze przygody i przemyślenia na pewno nie były nacechowane obojętnością w stosunku do np. żydokomuny…lub każdej innej komuny. Tak, byliśmy i jesteśmy romantykami – kochamy i nienawidzimy…z akcentem na to drugie w kontekście milicji, systemu, kłamców, kapusiów i innych ścierek drugiej komuny.

Od pewnego czasu zastanawiam się, kiedy milicja zapuka do mych drzwi po raz kolejny…Teraz zaś do tego dylematu dojdzie następny: Kto z nas pierwszy zostanie odwiedzony? Ja, czy Malkontent? ;)
Nie jest tajemnicą ani poliszynela, ani rabina Szlomo z Tel Awiwu, że poglądy i światopogląd osób takich jak my, określać można barwnie. To dobrze, gdyż uczucia i odczucia jak burza, gwałtowne emocje, to jest to, co lubią ludzie niebanalni ;)
Dobra, to już Wam powiem:)

Otóż Malkontent ( czyli słownikowo człowiek wiecznie niezadowolony ) uruchomił swego bloga autorskiego, z którym sam się właśnie zaznajamiam, a i Wam chcę polecić :)
Nihil Novi – jak to mawia sam autor – ni huja, nic się nie zmieniło w sposobie myślenia lęborskiego ksenofoba ;) Język w formie i treści – zaprawdę ‚poetyczny’ ;), jestem więc pewien, że zawartość i specyfika bloga będą wyjątkowo oryginalne.
Do wczoraj można by pomyśleć – dziś prawdziwych pojebów już nie ma…
Jednakże potrzeba zrewidowania tego poglądu dziś, jest tak ewidentna, jak debilizm i renegactwo ‚Komorowskiego’! Blog Wolna – Polska. Crazylife, nie wiem czy rozpierdala, ale na pewno mocno chwieje konstrukcją ;). Powiem Wam, że po przeczytaniu kilku pierwszych tekstów, wiem już, że takiego autora właśnie było brak ‚na rynku’!
…A może w kartotekach milicji…? Nieważne, z milicją i kurwami komunistycznymi, kiedyś zrobimy porządek, a wtedy Cham otrzyma zasłużoną tekę ministra ds. – że tak powiem – rozwiązywania problemów…Zupełnie tak jak Mr. Wolf w filmie ‚Pulp Fiction’ ;).

Doprawdy, dzisiejsza wiadomość poprawiła mi humor, a i natchnienia dodała! Dobrze jest poczuć stary zew ‚patologicznego antysemityzmu’, ‚ksenofobii’, ‚bandytyzmu’, ‚ciemnogrodu’, ‚oszołomstwa’! Powrót Malkontenta jest dla mnie wydarzeniem epokowym! ;)

Czytajcie go ludzie, a na bank będziecie ‚faszystami’, ‚homofobami’, ‚ziejącymi nienawiścią’, ‚jątrząco – dzielącymi oszołomami’…czyli porządnymi i normalnymi ludźmi z wyobraźnią i zasadami! A to że np. ‚Wyborcza’ zawsze nazywa Dobro złem i na odwrót, akurat już nikogo dziwić nie powinno. Odwrócenie pojęć…Jednak ich koniec jest bliski, a ponowne wejście do gry Chama, jest tego niechybnym zwiastunem ;)
…Zawsze był prymitywem, ale to co wyprawia teraz na blogu!, heh…To jest to ludzie!!! Podbijać! :)”

No i tyle. Czy następnym medium opisującym Wolną Polskę będzie Midrasz, Wyborcza czy Nigdy Więcej??? Zobaczymy …