Minął tydzień

Minął tydzień…

-Trudno mieć całkiem w dupie to, co się dzieje na Ukrainie. Niestety jest to nasz sąsiad i jak dojdzie u nich do jakiś konkretnych zadym, może to i u nas odbić się czkawką. Jest tam niby – rząd i niby – opozycja. Dla mnie te wszystkie układy tam są podejrzane. Dużo się teraz mówi o wolności w Ukrainie, media już ustaliły podział: proeuropejscy patrioci ukraińscy w postaci opozycji do komunistycznego prorosyjskiego betonu, jakim jest rząd i jego poplecznicy. Media, a przynajmniej ich 95% to gówniane tuby swoich promotorów i niezbyt ważne jest ich opiniowanie, przyjmijmy do wiadomości fakty… Ukraińscy „patrioci” to nacjonaliści, nienawidzący Polaków, wielbiący Banderę. Z nimi nam na pewno nie po drodze. Na ich czele stoi Kliczko, który z racji wykonywanego zawodu przyjął bardzo wiele ciosów na głowę i jest mentalnie i umysłowo niepewny ;-). Nie po drodze nam też z marionetkowym rządem sterowanym przez ruskich. Dobrze by było, żeby już żadne ćwoki z platformy czy z PiS-u się nie udzielały w temacie Ukrainy, niech się powyrzynają jak mają taką potrzebę, im słabszy nielubiący nas sąsiad za miedzą, tym lepiej. Jeśli jednak dojdzie do rozstrzygnięć umiarkowanie pokojowych, to mam wrażenie, że biedny Kliczko będzie wystawiony na żer. Pozwolą mu rządzić i tworzyć nowy rząd, a sami będą wszystkiego pilnować z tylniego siedzenia. Znamy temat, sami mieliśmy w ’89 wystawionego debila z wąsami do rządzenia, bacznie obserwowanego przez swoich zwierzchników… Mimo wszystko na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że do konkretnej wojny domowej tam nie dojdzie, no ale zobaczymy…

- Pogonienie przez naszych piłkarzy ręcznych Białorusinów i Szwedów na Mistrzostwach Europy dało mi pozytywnego kopa myślowego i z napięciem oglądałem mecz o wszystko (czyli awans do półfinału) z Chorwacją. Skończyło się jak zwykle, potem jeszcze laczki od Islandii i zakończyliśmy bodajże na 6 miejscu. Marnie, można by rzec, może w tych kilku decydujących meczach które przegraliśmy jedną bramką zabrakło zrozumienia jakiegoś detalu technicznego przekazywanego przez trenera? Nawijanie w przerwach w gorących ostatnich sekundach meczu za pomocą tłumacza to jakaś żenada. Na dokładkę decydujący dwumecz o awans do Mistrzostw Świata 2015 zagramy, jak się dziś okazało z Niemcami. Najgorzej jak można było trafiliśmy… czy niemiecki trener poprowadzi nas do wiktorii nad Niemcami? Ciężkie pytanie. Może czas na szybką zmianę na tym stanowisku. Inna sprawa to fakt, że narzekając na grę naszych pamiętajmy, że w innych dyscyplinach drużynowych okolice 6 miejsca w Europie leżą co najwyżej w sferze najśmielszych i najmniej realnych marzeń…

- Powrócił, jak bumerang temat torturowania jeńców wojennych w Polsce. Ponoć Amerykanie dali nam za to 15 milionów dolców w dwóch kartonach ;-). Wojna to okrutna sprawa, jest rzeczą jasną, że jest wojna – są i tortury. Szczególnie, gdy jest to wojna z terrorystami. Konwencja genewska to dobry temat dla dyplomatów – teoretyków, prawdziwe życie wojenne wygląda zgoła inaczej. Polacy to oficjalny sojusznik USA i z 95 % – ową pewnością można stwierdzić, że paru tych terrorystów przetrzymywali. Za dużo tych przecieków – o lądowaniu na wojskowym lotnisku w Szymanach, o Talibach w nieodległych Klewkach, teraz o torturach. Tymi Talibami w Klewkach to kiedyś Lepper zrobił medialną zadymę, zrobili z niego wariata, a potem się okazało, że to całkiem prawdopodobne było. Tylko Lepper już się o tym nie dowie, bo patrz pan – wziął się i powiesił. Wielu takich co wiedzieli za dużo zaczęło przejawiać nieznane wcześniej skłonności samobójcze w tym kraju… Wracając do tematu, to ja się pytam – gdzie te dolary, gdzie te kartony? Przepili dziady wszystko, cholerna szara strefa ;-)… Oficjalnie pójść nie mogło, podejrzewam że skarbówka nie ma jeszcze ustalonego vatu za torturowanie ;-).

- Na Rudę Śląską padł blady strach. Trynkiewicz wyskakuje z puchy 11 lutego i w tym mieście planuje uwić sobie gniazdko! Co za żenada, debilizm, żałosny koniunkturalizm mediów się ujawnia w lansowaniu tematu tego mordercy. Co Mariusz jadł na śniadanie, co ostatnio powiedział, gdzie się uda po wyjściu z pierdla… Żałosne prymitywne media uwielbiają takie tematy na poziomie matki Madzi z Sosnowca. Gdyby w tym kraju była normalna, uczciwa i ze wszech miar konieczna kara śmierci w kodeksie karnym, problemu by nie było. Trynkiewicza by już zjadły robaki po KS-ie 25 lat temu. Wystarczyłoby 10 – 15 wyroków rocznie na najgorszych bestiach tego kraju, a sytuacja byłaby całkiem inna. Inne byłoby też poczucie sprawiedliwości społecznej. Teraz zaś mają pasztet, a następni seryjni mordercy wychodzą już za kilka miesięcy: Pękalski, Moruś… Teraz pracuje już nad Trynkiewiczem sąd, sztaby specjalistów, zarabiają na nim kupy ludzi za pieniędze podatników rzecz jasna… tymczasem niestety prawda jest okrutna. Skoro komuś kiedyś zabrakło jaj, żeby wyrwać chwasta, to teraz powinien on niestety spokojnie wyjść na wolność. Przynajmniej oficjalnie. Od czego są służby specjalne w tym kraju, wyjdzie i na pierwszym przejściu przez ulicę pechowo go samochód potrąci… albo się powiesi (wypróbowana metoda) godzinę po wyjściu na pierwszym drzewie w lesie. Niemniej swoje odpękał i dalsze przetrzymywanie go w pierdlu czy na jakimś oddziale zamkniętym jest po prostu bezprawne! Mam nadzieję że zastosują się do mojej koncepcji. Czego sobie i wam życzę.

Minął tydzień

 - Witajcie ludzie w nowym roku! Jak leci? Wytrzeźwieliście? Redakcja Wolnej Polski jako osobnik dostojny i nad wyraz porządny spędzał Sylwestra w otoczeniu trzech ledwie bliskich osób, sącząc wino wytrawne czerwone  i niekiedy wino musujące. Będąc trzeźwym i w domu spozierałem niekiedy na programy rozrywkowe naszej telewizji. Zarówno telewizja publiczna (nie mylić z domem publicznym, chociaż czy ja wiem?) jak i Polsat czy TVN robiły swoje imprezy odpowiednio w Gdyni, Wrocławiu  czy Krakowie. Pełna tragedia!!! Naprawdę jest to obecnie telewizja dla idiotów, takiego kiczu, chłamu i beznadziejnych występów już dawno nie oglądałem i w najbliższej przyszłości oglądać nie zamierzam :roll: . Zastanawiam się tylko, czy w telewizji wiedzą,  że większość ludzi to idioci i dla nich robią takie programy, dopasowują się do poziomu widza po prostu? Czy może jest to świadoma polityka robienia wody z mózgu ludziom i urabianie sobie komanda kretynów, które później zagłosuje na PO. Już na samym początku myślałem że zdechnę ze śmiechu, jak wyszła  ta stara tufta Rodowicz. Już pal licho żenujący program „artystyczny”  – przaśne wieśniackie piosenki tragicznie wykonane, ale wygląd… czy ta stara kobieta nie ma w domu lustra? Debilka ubrała się w jakiś plastikowy uniform maskujący zapewne jej tłuste fałdy, z jakimiś wstążkami zwisającymi z cycków, a do pleców przypięte kolorowe pióra. To był horror! Chyba że symbolizowała stary rok – brzydki, głupi, nieudany ;-). Albo taki Krawczyk – chłopina nie ma sił się odzywać, a co dopiero śpiewać.  Stary, opuchnięty biedny pan, który za parę groszy będzie tak długo zawodził na scenie, aż go zniosą… generalnie nic do niego nie miałem, po prostu jego parostatek już powinien odpłynąć i nie wracać. Co jest, że w tej pogoni za pieniądzem niektórzy nie mają świadomości ni godności, by zejść we właściwym czasie ze sceny… niepokonanym, dajmy na to, niczym w piosence Perfektu. Z ciekawostek to jeszcze np. pani Liszowska, która wyglądała jak dziwka. Jak można tak się ubrać, tak wyglądać? Nie będę szerzej tego badziewia komentować, takich obsranych „artystów” z niezwykle miernym programem artystycznym i fatalnym wyglądem było mnóstwo,  reasumując rozrywka jest w Polsce na tym samym poziomie, co i reszta kultury i życia społecznego. Nigdy więcej Sylwestra w telewizji – już więcej warta jest cisza całkowita przerywana ewentualnie hukiem petard 8-) .

- Po tragedii w Kamieniu Pomorskim nagle wszyscy się oburzają, jak to strasznie jest, gdy pijani jeżdżą autem. Oczywiście 6 zabitych osób jednorazowo działa na wyobraźnię, choć 6 osób które giną pojedynczo, to nadal 6 zabitych osób, ale one już dla mediów nie są tak ciekawe, bo pojedyncze osoby giną codziennie, a 6 naraz to już jest temat nawet na żółty pasek w TVN24! Można ściągnąć reporterów, zapytać sąsiadów, jaka była rodzina tego policjanta co zginął, przeprowadzić transmisję live ze szpitala, gdzie jedno dziecko było w bardzo ciężkim stanie… No coś się dzieje, i gdyby tak spektakularnych wypadków było więcej, to TVN byłby bardziej usatysfakcjonowany, gdyby tak raz na tydzień spłonął bądź spadł z mostu jakiś autobus z dziećmi, to hieny dziennikarskie dostałyby orgazmu…  Na kanwie tego tragicznego wypadku nie próżnują też partyjniaki i szybko zgłaszają złote myśli odnośnie zmiany przepisów prawnych. Np. pan Hofman z PiS postuluje, by taki wypadek uznać jako zbrodnię. A czemu od razu nie ludobójstwo? Niestety wybory się zbliżają i takich dobrodziejów, co to tylko o ludziach myślą będzie coraz więcej, a i obietnice coraz bardziej wyśrubowane będą.  Co nie zmienia faktu, że gnoja nachlanego i naćpanego który spowodował ten wypadek powinno się ukarać z cała surowością. Ja po prostu fałszywców nienawidzę i tępych zagrań pod publiczkę.

- No i redakcja rusza w końcu swą przystojną, acz leniwą dupę! Dziś w nocy już się wybieram do Częstochowy. I to jest naprawdę ważne wydarzenie, na którym warto być, które warto rejestrować. Zawsze miałem jakoś małe ciśnienie na Marsz Niepodległości i z czasem było krucho, a tu poza kasą wszystko gra (ach ta bieda poświąteczna) i na VI Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na jasną Górę się pojawię. Chyba że nie dojadę. Poza standardową mszą i pokazem flag na wałach będzie tez wykład Żebrowskiego o Powstaniu Warszawskim, którego to przecież 70 rocznicę w tym roku obchodzimy. Na kibiców Bałtyku zbytnio na tej imprezie nie liczę, wszak do Częstochowy jest dalej niż np. do Kościerzyny, za to coś czuję że spotkam się z naszą emigracją w postaci Kategorii C.  Zapowiada się miła i ciekawa sobota w gronie znajomych z całej Polski, kto nie jedzie niech już teraz zacznie zazdrościć. Relacja zaraz po powrocie…

Minął tydzień

-Rozweselił mnie premier Wielkiej Brytanii, David Cameron.  Stwierdził on niedawno, że błędem było otwarcie rynku pracy Wielkiej Brytanii dla nowych państw UE – w tym Polski. Nie wnikam, czy faktycznie desant miliona Polaków do tego kraju przyniósł brytolom zyski, czy raczej straty. Wali mnie to, choć trochę śmiech bierze, gdy przypomnimy sobie, ile na tej wyspie jest czarnuchów, żydów czy ciapatych, którzy grabią brytyjską gospodarkę siedząc na przeróżnych socjalach i dojąc wszelakie benefity. Polacy czy Węgrzy wydają się przy nich najmniejszym problemem, ale jak wspominałem – wali mnie to. Cameron jest premierem swojego kraju, ponoć jest konserwatystą i może mówić, co chce. Kogo obchodzi, co jakieś Polaczki uważają w tym temacie? Jesteśmy tam gośćmi, obywatelami drugiej kategorii, to chyba jasne.  Nikt tam nas nie prosił i nasi emigranci tam obecni muszą się liczyć z upokorzeniami i niemiłym traktowaniem. Gdybym ja był premierem naszego kraju, podobnie bym się wypowiadał o emigracji z krajów trzeciego świata do Polski, gdyż od zawsze jestem jej przeciwny. A co dla kogo jest trzecim światem, to już kwestia względna. Dlatego nie wyjadę już nigdy tyrać za granicę, gdyż myśl Camusa zawarta jako motto mojego bloga jest wciąż aktualna. Byłem raz i wystarczy mi do końca życia… A dla Brytyjczyków na ratunek jest już za późno. Głupi to naród że aż przykro ich słuchać.

-Inna osoba która mnie rozweseliła to szwedzki brzydal znakomicie grający w piłkę, czyli Ibrahimowić. Stwierdził ostatnio że baby grające w piłkę są może nawet fajne i ambitne (no i wszyscy faceci czekają na pomeczowe wymiany koszulek, niczym Albercik w „Sexmisji” – „Replay proszę… replay!” he he) natomiast nie jest to nic specjalnie poważnego i porównywanie ich do facetów to nawet nie śmiech, a żenada pełna. Oczywiście to prawda nie podlegająca dyskusji, kobiety grające w piłkę nieco kaleczą ten piękny sport, acz są zabawne i spojrzeć można. I tylko tyle. Popularny „Ibra” stwierdził, że w piłkarskim świecie porównują go do Messiego czy Ronalda, a gdy wraca do swojego kraju to pytają go, czy jest lepszy od jakiejś Therese co sporo bramek strzeliła i czuje się niezła ;-).  No i zrobiła się burza wielka, bo Szwecja jest pojebana na tle poprawności politycznej i zwalczania dyskryminacji, już dawno przekroczyła w tym względzie granice normalności jakiejkolwiek. Wystarczy wspomnieć, że aby nie urazić ewentualnych pedziów bądź lesb wychowujących dzieci, po ich narodzinach w rubryce rodzice nie wpisuje się w danych „ojciec” i „matka” tylko „pierwszy rodzic” i „drugi rodzic”. Tak więc prawda tam nie jest w cenie, więcej mają do powiedzenia ichnie Szczuki i Środy… Bo nie tylko w Polsce są takie kretynki, w Szwecji też ich nie brakuje – zapewniam was. Ciekawe czy Ibrahimowić odwoła swoje słowa i przeprosi za to, że mówi prawdę, ma kasę i mam nadzieję jaja i nie da się zbłaźnić. Jeśli już jesteśmy przy piłce nożnej kobiet, to ciekawi mnie, jakiej babce lepiej gra się w piłkę – dużej, solidnej z wielkimi cyckami, czy małej, wysportowanej, z piegami 8-) ?  Zna ktoś odpowiedź?

-Teraz o sprawie, która już mnie nie rozwesela. Co rusz słychać o walce o życie, często nieudanej skatowanych dzieci. Najświeższa sprawa jest z Bytomia. Jakieś zachlane patole tłukły na okrągło swojego dzieciaka, który w końcu w wieku 4 lat trafił na intensywną terapię i walczy o życie. Mało tego – przyglądała się temu 65 – letnia babcia i zero reakcji. I tu jest prosta droga do uproszczenia procesów sądowych, zmniejszenia biurokracji i skrócenia czasu oczekiwania na rozprawy. Może dlatego nie czuję się katolikiem, bo na tym łez padole nie ma niekiedy miejsca na litość i miłosierdzie. U mnie go nie ma. Dla mnie rozwiązanie jest proste. Wszędzie tam, gdzie z winy rodziców ginie ich dziecko, gdzie nie ma mowy o przypadkowości bądź obronie osobistej – kara śmierci. Czapa dla patologicznej matki, czapa dla patologicznego ojca. Zabijają swoje dziecko, a więc absolutnie nie są zdolni do egzystowania w normalnym społeczeństwie. Pif – paf, dwie kule i po sprawie. W 10 minut wyrywamy dwa chwasty. Niczym w spocie wyborczym jakiejś partii – by żyło się lepiej, heh. Małe koszty – proces trwa 10 minut. Koszt dwóch kuli lub 3 metrów sznura tez nie jest wysoki. Odcinamy chore tkanki, likwidujemy chwasty z żyznego pola, porządek czas zacząć. By żyło się lepiej … Jak Wolna Polska dojdzie do władzy, KS będzie jednym z pierwszych punktów nowej konstytucji – możecie być pewni :twisted: .

now

Minął tydzień

- No i poleciał Sławek Nowak, minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Gość który kompletnie zniszczył swój resort i zrobił go siedliskiem kurewstwa, złodziejstwa, korupcji i nepotyzmu. Zrzekł się immunitetu, gdy się okazało, że prokuratura wszczyna przeciwko niemu dochodzenie.  Pan minister brał łapówki. Za jego panowania wszystkie sterowane przez niego gałęzie przemysłu zostały doprowadzone do ruiny. Normalnie chce się krzyknąć: Dobrze, że to on akurat wpadł (bo tylko ryba nie bierze, w to chyba nikt nie wątpi) bo był najgorszym ministrem świata, porażającym swą niekompetencją, nieudolnością i arogancją. Jednak… rodzi się pytanie: czy aby na pewno? W tym zjebanym rządzie rojącym się od skorumpowanych nieudaczników Nowak nie był jedyną” gwiazdą” na firmamencie ministerskim. Bo przecież jest pani Mucha – żenująca ameba na stanowisku ministra (ministry?) sportu. Jest Rostowski – minister finansów, które w tym kraju są w stanie tragicznym i z każdym dniem dzięki Rostowskiemu ten stan się pogarsza. Jest Arłukowicz – tragiczny minister zdrowia w tym kraju, ech no jeszcze długo by wymieniać tych wszystkich Bonich, Szumilasów etc. Konkurencja jest tęga, polecieć powinni wszyscy praktycznie ministrowie z tego antypolskiego beznadziejnego rządu, najlepiej na Antarktydę. Bez ciuchów. Z biletem w jedną stronę.

- Biorą się za Wojtka Cejrowskiego. Powiedział, że każdy ma konstytucyjne prawo nie lubić ruskich i to doprowadziło do palpitacji serca poprawnych politycznie. Potem zaś stwierdził, że pedalska tęcza na Placu Zbawiciela nie powinna istnieć i powinno się ją niszczyć zawsze, wszelkimi dostępnymi sposobami.  Wojtek jest inteligentnym człowiekiem, obywatelem świata. To nie pasuje obywatelom salonów. No bo ci z marszu to wiadomo – faszysty jedne, w duchu pewnie Hitlera miłują, chcą mordować pedziów. Albo te kibole panie, to dopiero bandyty. Ale Cejrowski? Hmm taki człowiek byłby przydatny dla salonu, dla komunistycznych elit postsowieckiego pomiotu żydowskiego pochodzenia, establishmentu który rządzi teraz Polską. A tu kuku, Cejrowski należy do elit, ale nie z nadania, salonowych, a intelektualnych, czyli w moim mniemaniu elit rzeczywistych. Ech tam, niech się biorą. Nic mu nie zrobią i, jak znam pana Cejrowskiego, pyska mu nie zamkną, a może i bardziej otworzą, bo Wojtek ma jeszcze sporo do powiedzenia. Przykładny Polak i katolik, człowiek głębokich zasad moralnych i etycznych, czego jakiś kloaczne ścierwo pokroju Niesiołowskiego czy na przykład Wojewódzkiego nawet pojąć nie jest w stanie. Nie ta liga. Więc tylko z lekka go kąsać mogą niczym mały kundelek próbujący ugryźć autobus. Wojtek (może mi wybaczy gdy to przeczyta że tak familiarnie go nazywam) obroni się swoją inteligencją, erudycją i po prostu tym, że mówi prawdę. Wierzę bowiem głęboko, że prawda zawsze się sama obroni, w tym celu tego bloga przecież tworzę. Jeszcze wspomnę o totalnej hipokryzji toczącej nasze media i o tym, jak zaplątali się w szponach political corectness. Po spaleniu tęczy na Placu Zbawiciela jednym głosem szczekali, że to wcale nie jest symbol pedalstwa, że narodowcy nie mają racji, po czym po krytyce owej tęczy przez Cejrowskiego, do sądu go podały pedzie z organizacji przeciwko homofobii. Dziwne, podały go – choć sprawa ich niby nie dotyczy.

- Heh, światełko w tunelu się pojawiło, jeśli chodzi o naszą piłkę. Młodzieżowcy w eliminacjach do Mistrzostw Europy pokonali w bardzo ważnym meczu Grecję 3-1 i mają wielkie szanse na awans. Najlepszym graczem kadry był Milik, który strzelił trzy gole – oby tak dalej. Do tego doszedł tak potrzebny w życiu łut szczęścia,. Bo jeszcze w 90 minucie meczu, gdy było tylko 2-1 dla Polski Grecy mieli rzut karny, którego nie wykorzystali.  Gorzej w kadrze seniorskiej – wprawdzie i tu zanotowaliśmy postęp, bo nie przegraliśmy, ale remis 0-0 z Irlandią na kolana nie rzuca. Ze złych wiadomości, to pojawiła się nowa drużyna w Europie i już wiadomo, że będzie nam z nimi ciężko. Debiutujący Gibraltar zremisował ze Słowacją, która kilka dni temu nas pogoniła. Kurde, pot zimny oblewa gdy człowiek pomyśli, że możemy trafić w następnych eliminacjach na taki Gibraltar, San Marino czy Andorę… katastrofa w Gibraltarze może się zdarzyć po raz kolejny  8-) ?

rze

Minął tydzień

 

- Zadziwił mnie student. Konkretnie student ASP w Gdańsku o nazwisku Szumczyk. Ten chłopak poza zadatkami na bycie artystą ma również zajawkę historyczną. Rzadkie acz ładne połączenie. Naczytał się młody człowiek o rzadko omawianej historii losów powojennych kobiet polskich.  Natchnęło go i stworzył rzeźbę, dodajmy udaną, na której to ruski żołdak w trakcie „wyzwalania” ziem polskich gwałci brutalnie polską kobietę. Jedną ręką trzymając za włosy, drugą wpychając lufę pistoletu kobiecie w usta rusek wymusza posłuszeństwo i bierze to,  do czego go akurat pchnęła prymitywna, żołdacka chuć – jak swoje. Wszystko w tym kraju brali jak swoje, nie tylko kobiety. Rzeźba stanęła w Gdańsku, w parku obok – jakżeby inaczej – czołgu T-34, pamiątki po ruskich. Nie była to prowokacja, a po prostu oddanie faktów, jakie przecież miały miejsce, w dosadny, wyrazisty sposób.  Mam złe zdanie o współczesnej edukacji, o poziomie nauczania i życiu polskich studentów, a tu proszę – chłopak wrażliwy, inteligentny i utalentowany. Z inwencją twórczą. Do tego doszło właściwe zachowanie prokuratury, która błyskawicznie zareagowała w sposób właściwy – nie zajęła się sprawą, gdyż nie ma w niej żadnych znamion przestępstwa. Mimo płaczu i ujadania jakiegoś ruskiego ambasadora. Marne to czasy, że cieszyć się trzeba z normalnego zachowania i prawidłowej postawy. Niemniej z zadowoleniem odnotowuję… Życzę Szumczykowi udanej kariery artystycznej i dalszego trzymania się z daleka od „political corectness”, będą z niego ludzie!

- Albo platformersi opracowali genialny plan całkowitego zdyskredytowania Macierewicza i jego zespołu, albo sam się coraz bardziej ośmiesza i pogłębia w oparach absurdu, z każdym dniem stając się coraz mniej wiarygodnym. Nie jest to wina nobliwego Antoniego, on robi swoje ale ta jego ekipa… Ostatnio profesor Rońda przyznał się w TV Trwam że zmyślał sobie niektóre fakty, np. na temat pułapu, na jakim leciał prezydencki Tupolew w drodze do Smoleńska. Przecież to strzał w stopę komisji Antka, to debil jakiś czy co? Facet (Antoni) od lat składa fakty, doniesienia, informacje, stara się zebrać dowody w sprawie smoleńskiej, a tu jakiś pajac konfabuluje i zmyśla, czym podważa praktycznie wszystko, co wcześniej dla tej komisji uczynił. Antoś M z komisji go już wyrzucił i miejmy nadzieję że kolejnych czarnych owiec w tym stadzie już nie będzie… Temat Smoleńska niektórych prorządowców mocno już drażni, głupek wiejski, niejaki Owsiak spruł się ostatnio, że konferencja na temat Smoleńska była ważniejsza od jego bzdurnego, zakłamanego programu na temat jego żenującej orkiestry. Owsiak to taki głupek – maskotka sfer rządzących, rżnie się na miłego, infantylnego pana w żółtej koszuli ratującego dzieci, wypowiada się już praktycznie na wszystkie tematy i w ogóle mu nie przeszkadza, że nie ma pojęcia, o czym bełkocze. Taki pajac mądraliński pokroju Wałęsy, Wojewódzkiego i innych żenujących person tego typu. Żal słuchać, obrzydzenie oglądać.

-Trybunał w Strasbourgu oczywiście oszczał ciepłym moczem skargę katyńską krewnych ofiar NKWD. Ta gówniana, fasadowa przybudówka teoretycznego wymiaru sprawiedliwości gównianej zgniłej Unii Europejskiej jest w  rzeczywistości niczym… Trybunał lewackich frajerów i francuskich gównojadów zarządzany armią spedalonych biurokratów. Porobili sobie miliony nieżyciowych, często przeczących sobie przepisów i dzięki temu zawsze mogą osądzać jak chcą, na każde nawet najbardziej gówniane rozwiązanie prawne znajdzie się jakiś kretyński przepis pasujący akurat… Tym razem trybunał ocenił, że nie warto drażnić ruskiego niedźwiedzia i że lepiej jest odpalić Polaczków, niż ruskich, z którymi lepiej się liczyć. Tak więc oskarżenie Rosji o nierzetelne prowadzenie śledztwa w sprawie Katynia i nieludzkie traktowanie przed rosyjskim wymiarem sprawiedliwości – co jest oczywiste – oddalono. Powołując się na bzdurne biurokratyczne paragrafy, że niby nie wolno już ocenić rosyjskiego śledztwa i wszelkich działań w tej sprawie. To jeden z wielu typowych szczegółów traktowania nas przez bogate kraje Unii Europejskiej i jej urzędasów. Pokorne skamlenie polskiego rządu o ochłapy z europejskiego stołu, żenująca polityka serwilizmu, uniżoności i stałej gotowości do służenia na klęczkach. Tymczasem gdy dochodzi do jakiejkolwiek ważnej dla Polski kwestii – mają nas w dupie, i to głęboko. Za to nie mają ruskich, którzy w zdychającej, śmierdzącej syfem unii bynajmniej nie są. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że jesteśmy sami. Jeżeli nawet nie otaczają nas sami wrogowie, to w najlepszym razie mają nas w dupie wszyscy zasrani Niemcy, Francuzi i inni Anglicy. Wolą udawać że nie mogą nic zrobić w sprawie jednej z największych zbrodni II wojny światowej, niż ruszyć dupę i wydać uczciwy dekret w tej sprawie. Niczym w wierszu Krasickiego – „Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły”. Jebać ich wszystkich.

Tak jakoś się złożyło, że w każdym poruszonym dziś przeze mnie temacie przewija się w mniejszym lub większym stopniu wątek ruski. Piękny, dziki i surowy kraj ale ludzie w nim mieszkający… tępe, zapijaczone, bezwolne kukły. Obraza białej rasy że ktoś z tak wysoce rozwiniętym genem niewolnictwa nie jest czarny, tylko biały… Ruski standard mieszkaniowy? Kubeł do srania, deska do spania, gwóźdź do kufajki zawieszania. Ruskie menu? Litr gorzały, ruskie bliny, ogór i połeć słoniny. Czemu temu biednemu, głupiemu narodowi poświęcam tyle miejsca? Bo podobne zjawisko zaczynam obserwować i u nas. Ruski model wychowania, kultury, edukacji – oto czym raczy nas polski rząd. Powoli i u nas rośnie komando debilów o zainteresowaniach jakże zbliżonych do ruskiego człowieka  – gorzała, kiełbasa, telewizor i ruchanie. Już bez rymu, bo spać mi się chce, a nie tworzyć. Urżnąć łeb tej prosowieckiej hołocie, powiesić tych wszystkich zdrajców sztuka po sztuce – czy spełnią się kiedyś te moje marzenia?

tydz

Minął tydzień

-Jest afera!!! Najwyższy czas… Bo tak szczerze mówiąc – media ostatnio nie miały czym specjalnie żyć. Sprawa Madzi już zamknięta, jej matka dostała „ćwiarę” a kolejne wieści o rodzicach którzy rąbią swoje dzieci siekierami na kawałki, głodzą je lub po prostu tłuką bez umiaru już trochę plebsowi powszednieją. Słupki wyborcze poszczególnych partii plebsu tak nie ciekawią, zresztą plebs zbytnio nie rozumie „o co panie w tej polityce chodzi”. No i w końcu jest… ksiądz Gil dyma ministrantów. Jego kumpel abp Wesołowski także. Wprawdzie nie u nas, tylko w dalekiej Dominikanie, ale księża są Polakami więc afera jest aż miło! Odetchnęły wszelakie tabloidy i gówno – telewizje. Temat, mało że nośny, to jeszcze doskonale komponuje się w preferowany  obecnie przez neo-komunistyczny rząd nurt walki z kościołem. Daleko jeszcze zanim zapadły jakiekolwiek ustalenia prokuratury, odpowiednie media już wydały odpowiedni wyrok.  Obawiam się też, że temat jest grzany na zamówienie. Czyżby rząd szykował nam coś śmierdzącego? Jakiś nowy podateczek? Nowe przykręcenie śruby? Bo zawsze jak jest grubsza afera medialna, to po cichu dzieje się coś grubego w przepisach, polskim prawie itp. Co owa afera ma przykryć? Zobaczymy. Inna sprawa że pedofilów nienawidzę i karałbym ich natychmiastową śmiercią, a pedofile – księża drażnią mnie podwójnie. Robią podwójnie straszną krzywdę dzieciom, wierze, wierzącym Polakom. Jeżeli to wszystko okaże się prawdą, to ksiądz Gil i jego kompan powinni ginąć długo i tragicznie. A potem jeszcze raz…

-Furorę medialną robi TW Bolek. Kto by pomyślał, że w wieku 70 lat z takim przytupem wróci na świecznik? Długa i skomplikowana jest historia Wałęsy. Prosty, prymitywny starzec, cwany robol ze stoczni gdańskiej.  Kto wie, czy na samym początku nie miał dobrych intencji. Gdy rządowi komunistycznemu coraz trudniej było podejmować otwartą walkę z własnym narodem, wiadomym było, że wśród opozycji muszą mieć własnego człowieka. Najlepiej takiego głupka przeświadczonego o własnym sprycie i mądrości. Mającego parcie na szkło i władzę. Z nie najlepszą przeszłością, żeby były na niego haki. Z niejasnym pochodzeniem. Łatwego do prowadzenia, zdolnego wyzbyć się swych ideałów za odpowiednie lukratywne stanowiska i apanaże. Wybór padł na pucołowatego mądralę Wałęsę. Solidarność się podzieliła. Na karierowiczów i ludzi idei. Wśród idealistów zostali Gwiazda, Walentynowicz – z nimi nie szło gadać… karierowiczów było więcej. Wałęsa zdradził robotników, zdradził swoich ludzi. Sterowany przez oficera SB Wachowskiego dopchał się do najlepszych konfitur – został prezydentem RP. Jego kariera rozwijała się, spełniał polecenia swych możnowładców,  czasem urokliwie coś chlapnął na salonach – jak to debil – ale generalnie sprawował się jak należy. Potem komuniści w jawnej formie wrócili do władzy, wąsacz poszedł w odstawkę… W dużym skrócie piszę wam tu historię najnowszą, chcę szybko dojść do konkluzji. Prezydentura ani żadna inna forma władzy już Wałęsie nie grozi, stanowiska obsadzone, więc przywrócono gbura na salony. Może jeszcze się przydać! Trochę zmieniono mu rolę. Teraz gra w jednej lidze z innymi zdrajcami czy żydami – Michnikiem, Tuskiem, Komorowskim… kazali mu zapałać przyjaźnią do Jaruzelskiego – to i zapałał. Bolek nabrał ogłady. Lepiej się teraz ubiera, lepiej wypowiada. Już nie jak żul z parku po wypiciu 3 win owocowych po 4 złote sztuka. Awansował do poziomu pomocnika budowlanego z hotelu robotniczego po wypiciu 0,7 wódki Krajowej z Biedronki :lol: . Przyszedł czas nagrody. Kumpel salonowców – Wajda (dobry reżyser, tyle że bez dobrych filmów, zawsze nakręci o co go poproszą) nakręcił film o Bolku. Historia zatoczyła koło, film nie porusza żadnych niewygodnych wątków, utwardza etos bohatera narodowego. Czy usłyszymy tam o nocnej zmianie? Magdalence? Układach i matactwach okrągłego stołu? Brakujących 28 stronach z akt Wałęsy w SB?  Powodach walki i całkowitej rozbieżności w pojmowaniu polskości i walki z komuną pomiędzy Lechem a Walentynowicz, Gwiazdą i innymi?  Chciałem początkowo iść na ten film i potem go ocenić pod tym właśnie kątem. Nie pójdę. Brzydzę się. Kogo mam przekonywać? Ci, co mają wiedzieć – już wiedzą. Debilki, lemingi, niewolnicy prymitywnej propagandy też będą wiedzieć, tylko, że nie swoje. To, co im powiedzą. Więcej prawdy i prawdziwych emocji doznam oglądając niemieckiego pornola z lat 90-tych w wykonaniu Teresy Orlowski… Być może znów kolejną grupę ludzi uda się omamić mitem Bolka bohatera narodowego, ale chyba już coraz mniejszą. Ludzie, nie oglądajcie tego gówna. Zostańcie w domu.

-Lewackie ścierwo atakuje. Spokojnie, nie w sensie bojowym… W sensie bojowym to polskie lewaki do polskich nacjonalistów mają się śmiesznie. Robią tylko i wyłącznie za worki treningowe. Muszą ściągać pomoc z Niemiec jak chcą powalczyć, jak to miało miejsce na Święcie Niepodległości. Chodzi mi o ataki hakerskie. Tu lewactwo czuje się trochę pewniej. Ostatnio zaatakowali przynajmniej dwie znane mi prawicowe strony: ostatnia-kohorta.fuckpc.com oraz drogalegionisty.pl . Redaktorzy owych stron aż tak bardzo się nie przejęli, większość tekstów jest do odzyskania, a pod podanymi adresami już praca wrze nadal… Może mniej atrakcyjnie wizualnie, ale w końcu nie chodzi o ozdobniki, ważne że wszystko działa jak należy. A może te lewackie ataki są sterowane skądś wyżej? Może komuś nie w smak antyrządowe treści, a łatwiej zlecić fachowcowi shakowanie strony, niż np. bawić się w wieloletnie procesy o zniesławienie. Nie we wszystkim się z chłopakami zgadzam, nacjonalizm i patriotyzm ma wiele twarzy, ale że tak powiem główne założenia są zbieżne i cieszy mnie to, że ataki hakerskie nie zniechęciły redaktorków do działania, a kto wie, czy ich dodatkowo nie pobudziły…

tydz

Minął tydzień

 

  -Polska stała się krajem zdominowanym i rządzonym przez ludzi złej woli, krętaczy, oszustów, skurwieli i oczywiście rasowych debili i kretynów. Cała ta zidiociała menażeria przewija  się przez media sprawiając wrażenie, że uczestniczy w jakimś swoistym konkursie, kto wygłosi większy debilizm, kto okaże się większym idiotą, blagierem i szmatą. Walka jest zajadła, a konkurencja niesamowita. Nawet nie trzeba się specjalnie wysilać, wystarczy włączyć telewizję i samodzielne myślenie, żeby zobaczyć jakie gówna się sączą do nas z ekranu telewizora. Niestety, z braku czasu i przemęczenia po wielu godzinach pracy nie jestem na bieżąco, piszę tu zbyt rzadko i nie nadążę skomentować wszystkich kretynów, więc zajmę się tylko debilami wielkiego formatu, przy których pewien Darek z wodogłowiem, którego kiedyś znałem, srający pod siebie i niekiedy to co zrobił zjadający jest uosobieniem kultury i intelektu. Oto na przykład Słońce Peru, ryży mitoman Tusk ogłosił koniec kryzysu. Cóż za zajebista informacja! Dlaczego nie ogłosił jednocześnie innych równie wiarygodnych wieści, np. że Ziemia ma kształt naleśnika podpieranego z każdej strony przez wielkiego słonia, albo że Bangladesz stał się rajem wypoczynkowym dla posiadaczy jachtów pełnomorskich? Znaczy się – jest dobrze. Emerytom już starcza na życie i leki, młodzież może wracać z zagranicy, bo już jest dobrze płatna robota dla nich w kraju. Dziura budżetowa się kurczy, dług publiczny maleje, podnosi się poziom życia Polaków. Tak tak… kryzys minął. Dzień później poznaliśmy plany ministerstwa finansów na najbliższe miesiące: podniesienie akcyzy na gorzałę i fajki, zwiększenie jakiś podatków które płacą renciści i emeryci, podniesienie stawki VAT. Nie chcę się szerzej rozwodzić nad tym tematem, z każdym dniem jest coraz gorzej w tym kraju, nędzę i upodlenie przeżywa coraz więcej ludzi, a debil – premier mówi, ze kryzys się kończy. I byłoby nawet śmiesznie, gdyby nie było tak tragicznie. Trudno się śmiać, gdy kraj się rozpada, a na jego czele zamiast próbujących go odbudować patriotów mamy zdrajców, szmaciarzy i wasali obcych mocarstw… Trudno w to uwierzyć, ale są jeszcze więksi idioci. Oto kretyn, bufon i mitoman w jednym, czyli TW „Bolek” Lejba Kohne zwany też jako Wałęsa stwierdził, iż Polska i Niemcy powinny się połączyć w jedno państwo – Europę. Zdecydowanie lepiej by było, gdyby konfident Bolek połączył się z renomowanym psychiatrą tudzież zakładami specjalizującymi się w eutanazji i utylizacji. Nawet żal czasu na komentowanie kretynizmów bohatera najnowszego filmu Wajdy… O tym też napiszemy niebawem.

- Do niewiarygodnego chamstwa połączonego z kurewstwem dochodzi właśnie w najważniejszym mieście Polski. Otóż Warszawiacy mają już od dawna serdecznie dość pani o niepolskim nazwisku Waltz, zwanej szerzej jako bufetowa. Podczas pełnienia przez tą kobietę funkcji prezydenta miasta Warszawy mieszkańcy stolicy zdążyli ją poznać jako osobę całkowicie niekompetentną, nie nadającą się kompletnie do sprawowania tak istotnej funkcji. Mimo, iż ledwie rok pozostał jej do skończenia piastowania funkcji prezydenta, zdesperowani obywatele postanowili się jej pozbyć, by już dłużej nie szkodziła… W trymiga zebrano ilość głosów niezbędną do zorganizowania referendum w sprawie jej odwołania. Termin owego jest już ustalony, i co teraz robi PO, partia do której należy pani prezydent? Oficjalnie i bez krępacji namawia do nieuczestniczenia w referendum, tak by z powodu zbyt małej frekwencji było ono nieważne! To się w głowie nie mieści! Partia, która rządzi Polską dzięki demokracji i wyborom w sytuacji, gdy grunt pali się im pod nogami, namawia do tejże demokracji zaniechania! Platforma – piewca wolności i demokracji boi się konfrontacji w formie demokratycznych wyborów! Widać, że partii rządzącej pali się grunt pod nogami i widzi, że jej koniec jest bliski. Musimy się przyzwyczaić, że ci marni, podli ludzie coraz częściej będą sobie folgować i zachowywać się na poziomie rynsztoku, już nie mają nic do stracenia. A Warszawa? Liczę na to, że jednak mieszkańcy stolicy to nie jakieś wieśniaki olewające wszystko i tłumnie się stawią na referendum w sprawie bufetowej.  Trzeba się wrednej, szkodliwej baby pozbyć i dać jasny sygnał rządzącym: koniec waszej kariery. Po Elblągu, Rybniku, Podkarpaciu czas na Warszawę. Potem na resztę Polski. A demokracji platformersi lepiej się trzymajcie… bo jak lud was rozliczy po swojemu, z dala od kanonów demokratycznych, to niczym za komuny znów sznurka do snopowiązałek może zacząć brakować… i nie o plony zbóż tu chodzi…

-Smutno, doprawdy smutno mi się robi, gdy muszę poświęcić kilka zdań na temat sportu. W polskim, drużynowym wykonaniu. Nawet mi się nie chce, ale muszę, bo to ważna sprawa. Sport drużynowy to wspaniała sprawa, zestaw kilku zawodników zjednoczonych pod sztandarem biało – czerwonym z dumą i do ostatniego tchu reprezentujących godnie nasz kraj. Żebyśmy mieli trochę emocji i podniecali się, jak to nasi leją innych – nieważne w jakiej dyscyplinie. To nam się po prostu należy, my pracujemy ku chwale naszego kraju na trybunach, a oni na boisku, parkiecie, lodowisku… gdziekolwiek. My sobie radzimy świetnie, rządzimy w Europie, a oni? Już kiedyś o tym pisałem, ale tyle nowych kompromitacji doszło… Legia w walce o ligę mistrzów – jeb jeb i w 10 minut po herbacie. Mistrzostwa Europy w koszykówce – komplet porażek w meczach grupowych i to wysokich. No to w końcu dali nam mistrzostwa Europy w Polsce i to w naszej sztandarowej dyscyplinie – siatkówce mężczyzn. Pewnie chcieli nam humory poprawić. I to się nie udało, jeb, jeb – laczki z dzielną Bułgarią i adios kompanieros, nawet do ćwierćfinału nie weszliśmy. Jak to kiedyś śpiewał Młynarski – „Co by tu jeszcze spieprzyć panowie?”.  Wkurwiają ci nasi sportowcy, skoro chleba już coraz więcej ludziom brakuje, to przydałyby się choć igrzyska. Udane igrzyska.

Ja wiem, że do bani to moje pisanie tutaj – zyskam sobie nowych czytelników, zaglądają tu często, a tekstów nowych jak na lekarstwo. Tylu ludzi chce mnie czytać, tylu mogę zaszczepić szlachetne wolnościowe idee, że aż dumny jestem – a tu dupa. Malkontent nie pisze. Spowodowane jest to wyniszczającym trybem życia, praca praca, a po pracy człowiek zdycha i na nic nie ma siły. A tematów nie brakuje… W związku z tym ogłaszam oficjalnie : szukam sponsora. Jeżeli ktoś dobrowolnie będzie przelewał na moje konto 10.000 złotych, ewentualnie 2500 Euro to wreszcie będę mógł w całości oddać się moim pasjom – jeżdżeniu na mecze, czytaniu i oczywiście pisaniu na tym blogu 8-) . Co dzień będzie coś nowego i extra, bogacze czytający ten tekst – zastanówcie się poważnie, czy nie warto zainwestować :mrgreen:

śmieci

Śmieci

Polski prześmieszny rząd po raz kolejny ugiął się przed ekoterrorystami europejskimi i wprowadził debilną ustawę śmieciową. Nie trzeba chyba dodawać, ze wprowadził ją w państwie kompletnie do tego nie przygotowanym. To akurat w naszym kraju jest normą, podobnie było chociażby w reformie oświaty dotyczącej posłania sześciolatków do szkoły…  Oczywiście nie były przygotowane odpowiednie pojemniki na śmieci, odpowiednie śmieciarki z przeszkolonymi śmieciarzami a i w sklepach dostanie odpowiedniego kosza przez indywidualnego zbieracza graniczyło z cudem. W końcu jednak ustawa zaczęła działać. Na moim osiedlu wymienili klucze do śmietnika i wstawili trzy, takie same zresztą kontenery. Po kilku godzinach zamek był już rozwalony przez lumpów. Nie ma co się dziwić ich desperacji, tym zamkiem wstawionym do śmietnika zostali odcięci od stołówki i noclegowni :mrgreen: . Po kilu dniach segregacja  de facto się skończyła. Ludzie już praktycznie nie segregują śmieci i wrzucają po staremu, do wora i do kontenera – bez segregacji. Gdyby jednak uparli się segregować to słyszałem już o śmieciarkach, które pakują wszystko do jednego zbiornika więc i tak jest to bez sensu. W dużym mieście, w jakim obecnie przebywam jest to samo, więc kwestia ta nie jest jedynie ograniczona do mojego osiedla, ustawa śmieciowa okazała się mega bublem, koszmarnie drogim, już na ogół nie respektowanym  - a za pół roku o tych śmieciach nikt już nie będzie nawet pamiętał. No ale unijne przykazanie – wykonane. Banda ekologów oraz wszelkich „krewnych i znajomych króliczka” zarobiona że hej. Kolejny wałek za mega pieniądze przeszedł bez bólu. Ciekawe jak długo jeszcze Polacy pozwolą się doić złodziejom z polskiego rządu i świniom unijnym….

trw1

Z życia wzięte…

Trzeba nadrobić braki w newsach – ciągle coś się dzieje, a redaktor pisać nie ma czasu… Na szczęście na 3 tygodnie wyzwoliłem się z kieratu pracy zarobkowej i można nadgonić zaległości… Kilka dni temu gruchnęła wieść, że przywrócili koncesję Telewizji Trwam. To dobra wiadomość, bo możemy nadal się łudzić co do wolności mediów, mamy też dowód na to, że rząd Tuska jest już nieco obsrany i traci nad swymi poczynaniami kontrolę. Najpierw bez powodu im koncesję zabrali, teraz bez powodu przyznali… Głupkowate gadanie, że nie wszystko w kwestiach finansowych było uregulowane akurat w stosunku do bardzo bogatej fundacji Lux Veritas, która zarządza Tv Trwam, śmierdzi na odległość kantem i zagrywką polityczną. I teraz nagle po kilku miesiącach okazało się, że już te zaległości uzupełnili… Prymitywny rząd, prymitywne zagrywki. I chociaż chłopaki w TV Trwam przynudzają okrutnie, to powinni nadawać ile wlezie, bo to ich sprawa, jaki program nadają i ilu, oraz jakich mają odbiorców. A rząd głupków strzelił sobie nieco w stopę, myśleli że pojadą trochę z Rydzykiem i im punktów sondażowych przybędzie, a zrobili z siebie takich debili, że wyszło akurat odwrotnie. Ja zresztą problemu nie znałem, bo u mnie na kablu Tv trwam jest cały czas i mogłem oglądać do woli. Śmieszne jest to, że ostatnio na moim osiedlu była zmiana operatora, czegoś tam nie dopatrzyłem i nie zgłosiłem i obecnie telewizji nie mam wcale. Dyskomfort z tego powodu mam jedynie w postaci zagniewanej narzeczonej, bo ja bez tego telewizyjnego syfu mogę żyć… tym bardziej że meczów jeszcze żadnych nie ma. No, ale coś tam trzeba załatwić, bo jak i internet odłączą to już tylko na linę albo z mostu 8-)

- Zakończyła się afera z Trwam, zaczęła nowa – z Radwańską. Otóż panna Agnieszka zgodziła się na zrobienie sesji fotograficznej w ESPN. Elegancka rozbierana sesja dla koneserów kobiecego piękna. Media katolickie pojechały z panną Agą, jakby brała udział w pornolu z Rocco Siffredim „Włóż go przez kratę 3”, albo innym równie ambitnym intelektualnie. Zrobili jej niesamowitą reklamę, nawet ja zajrzałem do sieci, aby zobaczyć co też za wyuzdane zdjęcia naszej tenisistki numer 1 wyciekły w eter. I cóż się okazało? Zdjęcia są takie, że nic gołego praktycznie na nich nie ma. Pod tekstem widzicie najodważniejsze z nich, gdzie pannie Adze widać trochę tyłka. Agnieszka nie jest jakoś specjalnie urodziwa (choć saldo jej konta jest na bank prześliczne :lol: ), ale jest zgrabna – jak większość zawodowych tenisistek i wstydzić się nie ma czego. Niestety, na skutek tych fotek życie panny Radwańskiej zmieniło się diametralnie w kilka godzin. Otóż organizacja „Nie wstydzę się Jezusa” wykluczyła ją ze swoich szeregów!!! I co teraz, ja się pytam? No co teraz??? Życie panny Agnieszki już nigdy nie będzie takie same… Trochę nadrobiła u mnie sympatii po beznadziejnych igrzyskach w Londynie. Panno Agnieszko czekam na więcej… i tak już panią wywalili. PS – i nie tylko sex i rozpusta jej w głowie, na kortach Wimbledonu spisała się całkiem całkiem…

- Do Polski zawitał cudotwórca. Czarnoskóry Ojciec John Bashobora przybył z Ugandy leczyć i wskrzeszać ludzi. U nas wiara w cudy jest spora, więc na stadion narodowy przyszło prawie 60.000 ludzi. Zrobił mu reklamę John Godson z Platformy Obywatelskiej, który powiedział, że na własne oczy widział, jak Bashobora wskrzesił umarłego! Kurde Uganda dotychczas kojarzyła mi się jedynie z Idi Aminem i największą inflacją świata. Ja tylko nie mogę pojąć, że tylu jest świadków, a udokumentowane nigdzie nie jest, jak owi zmarli zmartwychwstają. Trochę powiało chłodem gdy wyobraziłem sobie, jak to Bashobora wskrzesi jakiegoś nieżywego, niczym haitański czarownik korzystający z wiedzy Voo Doo… A jakby ożywił hurtowo dajmy na to 100 umarłych?? Czy film „Świt Żywych Trupów” pana Romero przestanie być uznawany jako tylko wytwór fantazji? O takich drobiazgach, jak odrastanie kończyn czy znikanie komórek rakowych chyba nawet nie muszę wspominać ? Tak już trochę na poważniej. Chciałbym się dowiedzieć i liczę na czyjąś informację, bo sprawdzać mi się nie chce. Czy kościół katolicki całą swoją powagą potwierdza i patronuje wyczynom uzdrowiciela z Ugandy? Mam nadzieję, że nie. Jeśli tak – nie mam więcej pytań.

-Nie dawno z pompą obchodził swoje 90 urodziny zbrodniarz Jaruzelski. Ten wróg narodu polskiego jest zbyt chory by stanąć przed sądem, lecz wystarczająco zdrowy na balowanie. Ja naprawdę nie mogę uwierzyć, że aż 52% Polaków dobrze go dzisiaj ocenia. To jakaś karykatura, żart, fałsz niesamowity. Jeżeli to jednak prawda, to wiadomym jest, że w tym kraju nic dobrego stać się już nie może. W bardzo dużym skrócie: Jaruzel pochodził ze szlacheckiej, religijnej rodziny. Gdy tatko jego zaczął bać się ruskich, wyrzekł się polskości i poprosił w 1941 o obywatelstwo radzieckie dla całej rodziny. Od tego momentu skurwienie przeszło z taty na syna i już do końca życia stało się znakiem rozpoznawczym krwawego Wojtka. Szkołę oficerską w Riazaniu Wojtek ukończył z takimi sobie wynikami, ale braki w edukacji nadrabiał nadzwyczajną gorliwością w służeniu armii radzieckiej, w 1945 roku oddział Jaruzelskiego bierze udział w eksterminacji polskiej partyzantki, w 1956 roku zostaje najmłodszym generałem w Ludowym Wojsku Polskim. Jako jedyny opowiedział się za pozostaniem w Polsce Rokossowskiego, potem z wielkim entuzjazmem tłumi praską wiosnę. W 1970 roku odpowiada za śmierć 40 robotników i ranienie 1000 z nich, aż w końcu w 1981 roku wprowadza stan wojenny, kiedy to osobiście prosił ruskich o interwencję przeciwko Polakom, co potwierdza adiutant Kulikowa w swych zeznaniach. To tak bardzo pokrótce. Nie chcę już szczegółowo pisać kim był i co robił Jaruzelski podczas swego marnego żywota, informacje na ten temat są dostępne w necie. Piekło kiedyś pochłonie tego zdrajcę i zbrodniarza i oby zdychał długo i boleśnie. A jak już zdechnie w końcu, to niech Ojciec Bashobora go nie wskrzesza. Serdecznie proszę :twisted: .

lew1

Z życia wzięte

Weekend majowy rozpoczęty!!! Tabuny Polaków zaprogramowanych mentalnie na majowy wypoczynek zgodnie z zaleceniami programowo wypoczywają .  Do wypoczynku majowego jest niezbędnych kilka atrybutów… mianowicie – dobre i tanie niemieckie auto, np. 20 letni Volkswagen, zestaw plastikowych sztućców i talerzy oraz alkohol (2 litry gorzały „Krupnik” z Biedronki bądź skrzynka piwa „Tyskie”, może być jakieś inne bezsmakowe ścierwo z puszki)… Najważniejsze już mamy, ale do udanego pikniku trzeba jeszcze kiełbasy – najlepiej z Tesco na plastikowych tackach po 8 zł za kilogram, no i grilla. Z tym oto fantastycznym arsenałem można już się udać wspomnianym autem (sprawia to jednak problem w postaci minimum jednej niepijącej osoby) bądź pieszo na zakładowy ogródek działkowy, gdzie już w spokoju, spoglądając na niebo (czy aby padać nie będzie) można się oddać majowej libacji :lol: .  Po takiej majówce wzrastają notowania rządu – tania i podła wódka i kiełbasa plus 9 dniowy okres  błogiego lenistwa nie sprzyjają głębszym refleksjom pijanej i rozbawionej gawiedzi… Z resztą niewiele jakichkolwiek rzeczy – niestety – sprzyja jakimkolwiek refleksjom społeczeństwa polskiego. Kończąc temat działkowych libacji – bawcie się bawcie, niedługo wam się skończy… Już odpowiednie ustawy powstały. Gdzie będziecie żreć kiełbasę z Tesco i pić browar z Biedronki jak wam działki zabiorą?? Ja jednak nie o tym. Na weekendzie majowym skorzystacie jednak mentalnie, bo redakcja Wolnej Polski też czasem bierze wolne od pracy zarobkowej, co skutkuje mnóstwem czasu na pracę umysłową czyli pisanie artykułów… Więc – co tam nowego?

-Polityka to straszne bagno, więc ja zacznę od sportu, który też  jest bagnem, ale ciut mniejszym. Nazwisko Lewandowskiego jest odmieniane po meczu z Realem przez wszystkie przypadki i w kontekście każdego wielkiego klubu, który ponoć chce go zatrudnić. Głośno się też zrobiło o pannie Agnieszce Radwańskiej, która powiedziała, że dla ścierwa z TVN więcej nie będzie się produkowała i nie udzieli dla tej stacji nigdy żadnego wywiadu. Brzmi to wszystko słodko i sympatycznie, tylko że w tej beczce miodu niestety zawsze się znajdzie łyżka dziegciu. Panna Radwańska owej wypowiedzi, po której dziennikarskie głąby ponoć chcą ją alienować z medialnej rzeczywistości,  udzieliła w wywiadzie dla… „Gazety Wyborczej”,  ha ha ha… W czym jest lepsza antypolska „Wyborcza” od lewacko – żydowskiego TVN-u doprawdy nie wiem ;-) To jednak mały problem. Gorszym jest ten, że gęby Lewego i Isi są pełne katolickich i narodowościowych frazesów. Rzeczywistość jednak jest trochę inna. Zarówno pan Robert, jak i panna Agnieszka w imprezach, gdzie najwyższą wartością jest godło Polski, reprezentowanie naszego kraju, prezentują się zgoła odmiennie niż w imprezach pozbawionych rangi patriotycznej, za to sowicie opłacanych. Lewandowski regularnie daje dupy w meczach kadry Polski, gdzie startowe jest symboliczne, zaś Radwańska krocząca od sukcesu do sukcesu w wysoko opłacanych turniejach, kompletnie zlała reprezentowanie barw polskich na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, gdzie natychmiast przegrała wszystkie swoje starty – w singlu, deblu i mikście – by w spokoju przygotować się do kolejnego turnieju. Gdzie nikogo nie interesuje, z jakiego kraju pochodzi, ale gdzie można milion dolarów zarobić w tydzień. Złoty medal finansowo wart jest niewiele… Dlatego z dystansem podchodzę do takich miłych dla ucha, ale jakby mocno nieszczerych wypowiedzi sportowych celebrytów. Nie dam się oszukać słodkimi tekstami, czyny jeno,  nie słowa, do mnie przemawiają  :twisted:.

- W końcu „niezależny, praworządny, uczciwy” sąd ustalił:  Sawicka jest niewinna! Żadna kara jej się nie należy za płatną protekcję, za próbę oszustwa, za obietnicę „kręcenia prawdziwych lodów w Warszawie” burmistrzowi Helu. Afera owszem –  była, jednakże sąd ustalił, że taka prowokacja w „państwie prawa”, jakiej się dopuściło CBA względem Sawickiej jest niedopuszczalna. Żeby śmieszności było więcej, sąd ustalił, że jednak od strony moralnej Sawicka jest winna, bo brała udział w oszukańczym procederze i że powinna się wstydzić.  Rzeczywiście, Polska jest państwem prawa – dla posłów PO i ich zwolenników,  tudzież rodzin. To co obecnie w tym naszym niby – państwie się odbywa to trudno już w jakikolwiek sposób nazwać. Już nawet skurwysyny nie udają, nie kryją się za fasadą jakiejkolwiek praworządności. Centralnie i jawnie robią nas w chuja, całkowicie i bezkarnie drwiąc z prawa, uczciwości i wszelakich norm społecznych. Albo zwariowali, albo są bardzo pewni siebie. A posłanka Sawicka? No cóż, atmosfera prysła. Miała zdradzać męża w imię wyższych celów, zarabiania kupy pieniędzy, a tymczasem okazało się, że jest niewinna. Czyli to zwykła kurwa po prostu  8-) ….

-Rząd chyba faktycznie jest bardzo pewny siebie, bo oto inwestuje w przedsięwzięcia długofalowe, mające na celu wychowanie jak największej rzeszy niewolników do tyrania na niego… Z tego wynika, że zamierzają jeszcze długo porządzić. Po wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat powstał kolejny pomysł na zwiększenie ilości taniej siły roboczej, płacącej złodziejskie podatki do skarbu państwa. Otóż tym razem wzięto się za najmłodszych. Pani minister Szumilas oznajmiła, że od 2014 roku wszystkie 6-letnie dzieci zaczną uczęszczać do szkoły, nie biorąc przy tym pod uwagę, że szkoły na ten ruch są kompletnie nieprzygotowane. Każdy z elementów biorących udział w tej zmianie (kadra nauczycielska, sale lekcyjne, programy nauczania etc) powoduje, że szkoły nie są gotowe na przyjęcie sześciolatków w swe szeregi. To jednak jest mały problem. Ważniejszym pytaniem jest, w imię jakiej idei chce się dzieciom skracać i tak krótkie dzieciństwo, zmuszać je do nauki, gdy mentalnie i one są   do tego jeszcze kompletnie nie gotowe. Odpowiedź jest prosta – szybsze rozpoczęcie nauki to i szybsze jej zakończenie. Czyli też szybsze pójście do pracy i szybsze płacenie podatków… Gdy zawodzi jakakolwiek logika wiadomym jest, że chodzi o kasę. Wysyłać malutkie, niekumate dzieci do szkoły to syndrom kurewstwa, braku serca i jakiejkolwiek troski o najmłodszych obywateli. By nie być gołosłownym, zasięgnąłem opinii zarówno u nauczycieli, jak i u matek małych dzieci, których latorośle mają być ofiarami reformy. Nauczyciele skrytykowali całkowicie debilny pomysł rządu, a matka dziecka w odpowiedzi na moje pytanie wyciągnęła list protestacyjny w tej właśnie sprawie, który skwapliwie podpisałem. Kolejny raz nasz antypolski rząd robi dobrze, tyle że tylko sobie…

-ZUS jest totalnym bankrutem. Obecnie jest 80 miliardów złotych na minusie i zadłużenie to błyskawicznie się zwiększa. Nie bardzo jest już skąd się zapożyczać na renty i emerytury. ZUS to jakby państwo polskie w pigułce, gdyż to właśnie skarb państwa za kondycję ZUS odpowiada. Chroni go szereg świadczeń i zabezpieczeń,  więc agonia jeszcze kilka lat potrwa, niemniej upadek ZUS jest przy obecnej polityce finansowej naszego państwa niestety pewny. Do tego dochodzi krach OFE, który okazał się totalnym oszustwem, kolejne miliardy utopione bezpowrotnie. Jeżeli całkowicie się nie zmieni polityka fiskalna naszego kraju, grozi nam krach argentyński albo i gorszy. No cóż, gdy ZUS ogłosi, że nie stać go już na wypłacanie rent i emerytur, skończą się cholernym starcom i inwalidom luksusy! Nie będzie obżerania się ziemniakami ze zsiadłym mlekiem w barach mlecznych… Skończy się wykupywanie leków w aptekach. Dość wyjazdów na działki i prezentów dla wnuczków!  „wspomagaj ZUS czynem – zdychaj przed terminem”. Ta myśl złotymi literami nad polskimi ZUS-ami powinna być wywieszona…  A co na to polskie społeczeństwo? Beee…. Beee… niczym barany… trochę pobeczą i dalej pójdą na rzeź. PO ma dalej ponad 30% poparcia…