Minął tydzień

Minął tydzień

-Każdy mijający tydzień utwierdza mnie w przekonaniu, że Polska jako normalny kraj już dawno nie istnieje. Przecież to co się dzieje obecnie, wywołałoby skandal w wiosce afrykańskiej w centrum Kenii lub sprowokowałoby do dyskusji o stanie państwa w terenach górskich Bhutanu, tymczasem u nas nie. Doszliśmy do sytuacji, w której największe wałki i kurewstwa są normalnością i nikogo nie dziwią. Weźmy takiego G…, jednego z bardziej znanych gangsterów i bandytów działających we w współpracy z niektórymi gangsterami zasiadającymi w sejmie. Efekt jego znajomości z niektórymi wysoko postawionymi członkami rządu, jest aż nadto widoczny i irytujący. G… siedział w pudle w sprawie oskarżenia o zlecenie zabójstwa Zientary – niewygodnego dziennikarza 22 lata temu, który ośmielił się pisać niewygodne fakty o życiu i interesach pana G… Siedział, gdyż w sprawie przeciwko niemu zeznawało kilku świadków, obciążając go dowodami. I nagle świadkowie zaczęli zmieniać zeznania, wycofywać się z poprzednich. Nagle, jeden po drugim, przestali obciążać pana Aleksandra. Centralnie śmiech na sali. Bandyci odwiedzali świadków świadczących przeciwko G… i „nakłaniali” ich do zmiany zeznań. Czy łamali im palce, czy przystawiali giwery do głów dzieci, a może tylko kulturalnie (heh) ich przekupywali – nie dowiemy się zapewne. No i nagle nie ma ani jednego świadka, G… trzeba wypuścić. W majestacie prawa, gdy wszyscy świetnie wiedzą, że G… to bandzior zastraszający ludzi, że to on zlecił zabójstwo Zientary, wychodzi sobie jak gdyby nigdy nic na wolność. Pewnie kilka osób „ze świecznika” jest powiązanych z nim interesami, kilku opłaca, może ma na kilku tzw. haki. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że świat polityki, przestępczości zorganizowanej i rasowej gangsterki jest ze sobą ściśle powiązany. To właściwie jeden organizm, stąd nigdy gołosłownym nie było moje stwierdzenie, ze to państwo to gang, przy którym wszyscy dealerzy, złodzieje i sutenerzy niezorganizowani, to niczym przedszkole przy uniwersytecie. I co? I nic, wszyscy to wiedzą, ale nikt nic nie zrobi, bo nie można nić poradzić.

-Inny przykład z kolei  to kolejny dowód „kompetencji” prokuratury i sądów tego kraju. Bardzo niebezpieczny pedofil, który zgwałcił półroczne dziecko, przy całej tej niby kampanii zwalczającej pedofilię,  wychodzi z ciężkiego pierdla na wolność, gdyż … biegły nie wyrobił się na czas z opinią. Nie ma opinii – nie ma przestępstwa. Dziennikarze się dowiedzieli, ze ekspertyza biegłego np. w sprawie przestępstwa gospodarczego to nieraz nawet kilkanaście tysięcy złotych, natomiast w sprawie pedofilii koszt ekspertyzy to urzędowe 180 zł i panu biegłemu po prostu nie opłacało się schylać po tak nędzne grosze. Dochodzi do sytuacji kuriozalnej, do jakiejś paranoi, tego w życiu by nie wymyślił Bareja ani Monty Python. Na skutek lenistwa, zaniechania, absurdów przepisowych i proceduralnych, o zwykłym ludzkim kurewstwie nie wspominając, zboczony, niebezpieczny dla otoczenia socjopata i wykolejeniec wychodzi sobie na wolność. Bo biegły nie zdążył, bo zbyt mało mu dają. Proponowałbym pedofila oddać w ręce rodziców tego zmasakrowanego dziecka. Potem biegłego.

-Empik bankrutuje. Pamiętam jak pracowałem w tej firmie. Do dziś z niesmakiem wspominam. Szefem zarządu był żyd. Warunki pracy i płacy fatalne, kto żyw z dziadowskiego empiku uciekał. Wyzysk, oszukiwanie pracowników, głodowe pensje były tam (a pewnie i są nadal) na porządku dziennym. Ostatnimi czasy publicznie wypowiedział się Cejrowski na temat tej firmy, prosił by jego książek nie kupować z tej sieci. Poważne oświadczenie faceta, który przy każdej wydanej książce staje się królem bestsellerów i miał olbrzymie zyski ze sprzedaży swej książki w Empiku. Dla Cejrowskiego akurat pieniądze nie są najważniejsze, a kampania reklamowa Empiku z wykorzystaniem Darskiego i Czubaszek wkurzyła maksymalnie nie tylko pana Wojtka. Zarząd Empiku twierdził, że te wypowiedzi w niczym mu nie szkodzą, po czym w bilansie rocznym okazało się, że Empik ma 74 miliony złotych straty. Co stawia go na skraju bankructwa. Proponuję w następnym spocie reklamowym wykorzystać Wałęsę i Senyszyn, na przykład. O Empiku będziemy wtedy za rok mówić w czasie przeszłym, hi hi.

-Czas na wątek trochę sportowy. Nasi piłkarze ręczni zagrali świetnie w mistrzostwach świata i zajęli w nich 3 miejsce. W półfinale przegrali z Katarem, bo przegrać musieli. Katar, który nigdy nie istniał i by nie zaistniał w piłce ręcznej, gdyby nie pieniądze, kupił zawodników z różnych krajów i stworzył z nich reprezentację. Do tego mistrzostwa zorganizował u siebie i wiadomym było, że „ściany pomogą”. Napisano już o tym wiele, wszyscy widzimy chyba naocznie, że sport komercyjny, na wysokim poziomie jest już wypaczony do granic możliwości. Gdyby te mistrzostwa odbywały się w Europie, reprezentacja Kataru raczej by nie wyszła z grupy. Nasi piłkarze grali w tych mistrzostwach fantastycznie i wielkie gratulacje im składam tą drogą, są po prostu drugą drużyną tych mistrzostw i żal, że nie doszło do ich finałowego pojedynku z Francuzami. To byłby prawdziwy finał dwóch najlepszych drużyn turnieju.

-Na koniec wspomnieć jeszcze chciałem o bramkarzu tysiąclecia, vel spoconym Janku. Żałosny przykład pajaca, błazna który stoczył się na dno. Ten żałosny mądraliński alkoholik z przerostem ambicji, jeszcze nie tak dawno wychwalał Kaczyńskiego, porównując go w kwestii polityki do Kazimierza Górskiego w kwestii trenerskiej, co zresztą było, delikatnie ujmując, porównaniem trochę na wyrost. Potem Tomaszewski wypisał się z PiS-u i teraz, po mniej więcej pół roku skamle, aby przyjęli go do PO, piejąc publiczne peany pod adresem Kopacz. Jest to osobowość tragiczna, ale zarazem tak mierna, iż pełzający karaluch wydaje się przy nim być szczytem ambicji, wysokiej samooceny i honoru. Dołączył do panteonu kreatur, których w naszym świecie politycznym nie brakuje, a które zrobią wszystko, uczynią co tylko będą w stanie, zeszmacą się maksymalnie, żeby tylko utrzymać się na świeczniku, pozostać przy korycie. Politycy polscy – świnie zwykłe, tarzające się w błocie to niedościgniony dla was wzorzec wartości, nigdy nie osiągniecie ich poziomu. Wasze miejsce jest w szambie, zresztą spocony Janek wyglądem swym i fizjonomią już soprawia wrażenie, jakby był w początkowej fazie rozkładu. Jutro już czwartek, więc przyśpieszone życzenia miłego weekendu dla was wszystkich  8-)

kal1

kal1

Minął tydzień

-Wieść gruchnęła z jakieś dwa dni temu, jakaż nieprzyjemna: Frank szwajcarski osiągnął rekordowy poziom w historii. Znów dostali po dupie polscy frankowi  kredyciarze. Jest ich ponoć 600.000 ludzi, a może nawet i więcej. Naiwniaki… Trochę mi was szkoda, ale nie aż tak do końca. Trzeba się było mnie słuchać, a nie ekspertów w jarmułkach. Zastanówmy się – w czyim władaniu ekonomicznym jest Szwajcaria? Podpowiem wam, że to ci, co mają tam swoje banki, dzięki którym Szwajcaria jest bardzo bogatym krajem. Czy to może są Fenicjanie? Nie… hmm…. Być może są to Wenezuelczycy? Nie, to nie są oni… W takim razie zapewne są to obywatele Pakistanu? No nie, znów strzał nietrafiony. Powiedzmy sobie wprost: Finansjerą światową, a w szczególności amerykańską i szwajcarską rządzą Żydzi. Może sięgnijcie pamięcią wstecz, jacyż to eksperci finansowi doradzali polskiemu rządowi i polskim obywatelom, aby brali kredyty we frankach szwajcarskich, bo waluta to pewna, solidna i nic się z nią dziać nie może. Balcerowicz, Rosati… zaraz zaraz, to Polacy wszakże, ale z udokumentowanym pochodzeniem… fenicjańskim… ;-) ? Dajmy już spokój. Szanowni posiadacze kredytów we frankach szwajcarskich! Znów daliście się wydymać Żydom. Żydzi ze Szwajcarii mówili wam: bierzcie u nas. Żydzi polscy mówili wam: Bierzcie u nas. Najlepiej to jest oczywiście w ogóle nie brać żadnych kredytów, ale czasem niestety nie ma wyjścia, chcąc mieszkać w tym kraju samodzielnie trzeba czasem na ten desperacki krok się zdecydować. Gdy 7 lat ponad temu stanowczo stwierdziłem, że żadne kredyty w obcych walutach mnie nie interesują, i jeśli już muszę się zarżnąć, to tylko w złotówkach, „fachowcy” i „znawcy” pukali się w czoło. Moja rata przez te 7 lat spadła znacznie, a jak wasza? Możecie się pukać, ale nawzajem. Was już dawno puknęli… poczekajcie jeszcze rok – dwa, zabawa dopiero się zaczęła, spryciarze. Już wam teraz mówię, że frank nadal będzie szedł w górę. A stan waszych portfeli i kont – w dół. Wszyscy jesteśmy niewolnikami, ale ja przynajmniej płacę naszym, polskim złodziejom…

-Kolejna film antypolski stał się „głośny” bo dostał nominacje do Oskarów… Czym zachwycają się Amerykanie? To gniot „Ida”, antypolskie ścierwo na miarę „Pokłosia” . Ten film w USA miał specjalny, premierowy pokaz dla Rotszyldów. Jednym słowem: Żydzi a sprawa polska. Film robiony na zamówienie, przygotowany pod Oskary i inne nagrody, jego wydźwięk, zakłamanie, durny i antypolski przekaż powodują, iż włos się jeży na głowie, że coś takiego, tak niewiarygodny, kłamliwy, kiczowaty, antypolski gniot można było wyprodukować. Skala debilizmu, prożydowskie umizgi, by nie powiedzieć wręcz – serwilizm, a i komuch z ludzką twarzą się znalazł. Stalinowska pani prokurator, pierwowzorem była tu Brystygier bądź Wolińska, jedna z najbardziej znanych stalinowskich morderczyń Polaków. W filmie jest to prokurator z „ludzką” twarzą, która po wymordowaniu dziesiątek Polaków zaczyna miewać wątpliwości… Jest też młoda bohaterka, wychowana w klasztorze – nie muszę dodawać, iż niezbyt dobre to było wychowanie, a bohaterka jest niezbyt święta… a więc dowiaduje się ona o swoich żydowskich korzeniach. Nie, no po prostu nie mam sił opowiadać tego gówna. Żaden Polak nie powinien tego oglądać bez odruchu wymiotnego, kolejna potwarz i policzek dla Polaków, dla katolików, dla żołnierzy wyklętych… Ja pierdolę, co się dzieje… Spodziewam się nagrody, kto wie czy nie najważniejszego Oskara dla tego filmu. Tak doskonale wpisuje się w antypolski, antypatriotyczny przekaz.  Pozostaje mieć nadzieję, ze skoro komuniści i Żydzi aż tak bardzo z nami walczą, aż takie szmiry są w stanie wyprodukować, by zdyskredytować nasze ideały, aż tak bardzo nas nienawidzą – że mają ku temu powody. Że zaczynają się nas bać… Obawy wasze są uzasadnione, tylko tyle wam mogę powiedzieć…

-Och cóż za radość na Śląsku! Rząd „dogadał się” z górnikami! Kopalnie będą trwały! Ja mam do chłopaków ze Śląska, najchętniej do górników dołowych, ale nie tylko, pytanie… Wy w to wierzycie? Czy naprawdę myślicie, że górnicy w rozmowach z tym „rządem” coś osiągnęli? Te 4 kopalnie i tak przestaną istnieć. Ten niby okres obecnych zmian i przebranżowienie tych kopalń to wałek i oszustwo, to było z góry przygotowane, zaplanowane, przewidziane. Rząd z góry wiedział, że górnicy, w zasadzie jedyna zorganizowana grupa społeczna, która może trochę im nabruździć, zaszkodzić, nie pozwoli na zamknięcie 4 kopalń bez jakiegokolwiek sprzeciwu. Ot, metoda kija i marchewki, ta mająca nastąpić restrukturyzacja, to taka marchewka powieszona na kiju, na którą mieli dać się złapać górnicy. I chyba im się udało. Za pół roku sprawa rozejdzie się po kościach, kopalnie i tak zamkną, to wszystko było z góry przewidziane i nie było to wcale trudne. W tym czasie dorobią się olbrzymich pieniędzy wasi działacze związkowi. Bo tak od dawna to wszystko działa, prawdziwych niezależnych związków zawodowych dawno już nie ma, dawno nikomu nie zależy na losie pracowników. Kilkudziesięciu działaczy związkowych dostanie takie profity, zarobią taką kasę, na jaką wy, szanowni górnicy, ludzie ciężkiej pracy, musielibyście 50 lat pod ziemią pracować. Bez wychodzenia na powierzchnię. Życzę wam godnego życia i godnych zarobków, ale zjedzą was. Tych którzy mogą krzyczeć, kupią, a was – wydymają. Za pół roku idziecie na bezrobocie, wpompują trochę milionów w te ekonomiczne trupy – kopalnie, bo to było z góry przewidziane w planie. Szykujcie się na bezrobocie, szykujcie się na nędzę, na szukanie węgla w biedaszybach, na okradanie wagonów na bocznicach. Zrobili tak ze stoczniowcami, rybakami, hutnikami, innymi górnikami, wasz los jest już przesądzony. Chwała wydobywcom czarnego złota, ale jak teraz dacie się oszukać, pójdziecie na lep doraźnych, krótkotrwałych, przykrywających gówno zmian , to was los już jest przesądzony. Staniesz w kolejce po swój zasiłek… Polsko obudź się…

kal1

Minął tydzień

-Miesiąc grudzień upływa pod znakiem śmierci ludzi w miarę znanych, co niekoniecznie znaczy że godnych naśladowania. Jeszcze w zasadzie pod koniec listopada zakończył swój żywot „Agent J-23” czyli Mikulski Stanisław. W rolę Klossa pan Stasio wcielił się doskonale i będziemy w niej go wspominać po wsze czasy, może dlatego że zagrał po prostu siebie, a wtedy jest łatwiej. Pan Mikulski był całe życie kapusiem, wielkim orędownikiem komuny i dzięki tym przydatnym w Polsce cechom przeżył 85 lat w luksusie. Nawet w stanie wojennym był jednym z nielicznych, którzy poparli Jaruzelskiego i jego krucjatę przeciwko Polsce, w celu zbrojnego podporządkowania sobie Polaków. Teraz zaś umarł Joe Cocker. Piosenkarz nie z mojej bajki raczej, sądząc po głosie i fizjonomii lubił wypić whisky i zapalić cygaro, czasem w liczbie mnogiej, ale może się mylę? Grać i śpiewać potrafił, ja akurat jego fanem nie byłem, ale doceniam go, toteż i żal, że twórca „Unchain My Heart”  odszedł w zaświaty, tym bardziej, ze dopiero rozpoczął starość, miał 70 lat w chwili śmierci.  Jeden z kolejnych ludzi którzy jeszcze żyją, ale długo już nie pociągną jest wszystkim znany, acz niekoniecznie lubiany Józiek Oleksy. Kapuś, świnia i degenerat. Był TW wywiadu operacyjnego, czyli najgorsza komunistyczna swołocz. Miał parę „zabawnych” incydentów w swoim życiu, jechał np. do Moskwy świętować ich 50 rocznicę końca wojny, czy kiedy nachlany jak prosię opowiadał Gudzowatemu, jakim złodziejem jest Kwaśniewski, czy bucem Szmajdziński. Oczywiście podanych przez niego faktów nikt nie sprawdził, nie zweryfikował, po prostu humorystyczne jest to, że nawet dawał na swoich komunistycznych kolegów. Okazało się, że Józek ma raka z przerzutami i jest nadzieja, że wieku Cockera nie dożyje, musiałby jeszcze 2 lata pociągnąć, i druga nadzieja, że zanim zejdzie, trochę go poboli. Nie ma sprawiedliwości ani boskiej, ani ludzkiej na tej ziemi, to może mu choć raczek – nieboraczek trochę życie uprzykrzy… Bo rak z przerzutami w różnym tempie się rozwija, natomiast jego etap końcowy jest zadziwiająco sprawiedliwy i równy dla wszystkich…

-Nasz sejm to chlew i bydło, wiemy to nie od dziś. Ostatnio jednak chamstwo panów posłów i pań posłanek przekroczyło wszelkie normy. Okrzyki sejmowej gawiedzi, okrzyki w stylu „siadaj kurduplu” do Kaczyńskiego, czy żarcie sałatki w ławie poselskiej przez posłankę Pawłowicz to jest już żenada na poziomie dwóch alkoholików, kłócących się o niedopitą flaszkę wina w parku. Poziom dno, ale to chyba żenada pozorowana, odwracająca uwagę naszą od niezwykle ważnych spraw, nad którymi tego dnia debatowano! A pod porządek obrad weszły tego dnia takie kwestie, jak śluby pedałów czy sprzedaż jednej z ostatnich ostoi państwowości, czyli lasów państwowych. Oni tam wszyscy dogadani, razem gorzałę chleją za nasze i takie wieśniackie burdy z okrzykami podczas obrad służą odwracaniu naszej uwagi od rzeczy ważnych, o których debatują. Kto stawia pierwsza kolejkę po „owocnych” obradach, jak już opchną wszystko pod stołem i podzielą się zyskami? „Rząd” czy „opozycja”?  Tak czy siak „styropian” się napije.

-W Kongresie Nowej Prawicy nastąpi chyba rozłam. Janusz Korwin Mikke nie może się pogodzić z tym, że nie jest tam władcą absolutnym, młodzi przejmują tam ster władzy i chyba będzie musiał wcześniej czy później odejść. Pewnie założy swoją kolejną partię, tymczasem być może KNP z kolei stanie się partią, której będzie można zaufać. Korwin Mikke bowiem mimo wielu zasług w przeszłości, obecnie już pełni tylko rolę politycznego błazna, coraz częściej grzeją mu się styki i plecie bzdury. Jego brak w strukturach KNP wpłynie odświeżająco i pozytywnie na całą partię, która na pewno osiągnie wysoki wynik w najbliższych wyborach parlamentarnych. A JKM niech dalej chodzi na rauty do rosyjskiej ambasady, zawsze to lepiej tam się obżerać, niż na Sali sejmowej.

- Mark Twain, bardzo dobry pisarz o ciekawym życiorysie, stwierdził kiedyś, że istnieją 3 rodzaje kłamstw – kłamstwo, bezczelne kłamstwo i statystyka. Nasze urzędy statystyczne takie mają wyniki badań, jakie im zleci opłacający ich podmiot, bądź po prostu ich zwierzchnik. Taki na przykład CBOS, który zawsze słynął z wyników badań mocno nieprawdziwych, ale bardzo pozytywnych w kwestii ocieplania wizerunku obecnego rządu, znów „zdał egzamin”. Sprawdził tu i tam, i okazało się, że bardzo wzrosła liczba sprzedanych mieszkań w tym roku, prawdziwy boom nastąpił, najchętniej biorą te pomiędzy 40 a 60 m2, dwupokojowe, wiecie?  Czyli kryzys minął, już jest dobrze? Wyniki szybko opublikowano w rządowych tubach propagandowych, jak TVN czy TVN24. Inny z kolei ośrodek badań publicznych, nazwy jego nie wymienię, bo nie jestem do końca go pewien, opublikował inne wyniki innych badań, trochę gryzących się z tymi z OBOP-u. Mianowicie po raz kolejny, mimo dalszego exodusu młodych za granicę, zwiększyło się w naszym kraju bezrobocie i będzie rosło dalej. Siła konsumpcyjna Polaków, czyli np. zakupy w listopadzie w porównaniu do zakupów w listopadzie 2013 spadły o 8%. Czyli tak – kolejne tysiące osób  na bezrobociu, Ludzie mniej wydają na bułki, szczotki czy wino, ale na szczęście kupują w zamian mieszkania! Coraz więcej! Aha, a może tak się zadłużają na kupno tych mieszkań, że nie stać ich już na kupno parasoli, krzeseł czy serków kozich, wszystko wsadzają w wymarzone M-2? Albo nastąpiło straszne rozwarstwienie społeczne i tak: Bogaci kupują sobie mieszkania, w nich mają jacuzzi i wanny z hydromasażem, oszklone loggie i kominki w salonach, a ta druga grupa – co poszła na bezrobocie – przestała sobie kupować! Tzn. zmniejszyła te zakupy o 8%… Jak tak się rozglądam w koło , strasznie mało widzę tych kupujących nowe mieszkania, w mordę jeża, Lębork ten boom ominął? Za to coraz więcej zawałów, udarów  i samobójstw u ludzi przed 40 rokiem życia, pęka żyłka w sercu albo w głowie, nie każdy przecież jest terminatorem i koniec… Stres wykańcza ludzi, padają jak muchy, coś co kiedyś się nie zdarzało, młodzi jak ginęli, to tylko śmiercią tragiczną, w wypadkach,  teraz dzieje się nagminnie. Dziewczyna znajoma, 39 lat, tak jak stoi, pada jak kawka we własnym mieszkaniu i jej rozdział jest zamknięty, jedną z przyczyn śmierci w tym państwie, które jak wiemy „zdało egzamin” był zapewne stres związany z przeżyciem dnia codziennego, kłopotami, troskami… Do tego niedoleczona tarczyca  i pa. Drugi chłopak, przeżywszy ćwierć wieku zaledwie, pisze pożegnalne sms-y  ok. 4 rano i idzie na tory. Niemożność zapewnienia sobie godnego życia, problemy osobiste, nieumiejętność radzenia sobie z problemami, brak odporności psychicznej.  No ale jak tak kupują te nowe mieszkania, to może się poprawia, co? Zanim będziecie mieli wszystkiego dosyć, zanim skoczycie z mostu, albo z gałęzi drzewa, zadzierzgnąwszy wcześniej pętlę ze sznura na jego konarze, zajrzyjcie najpierw do badań CBOS-u. Może jest już zajebiście dobrze, tylko wy o tym jeszcze nie wiecie?

 

Minął tydzień

„Tydzień mija, a ja niczyja” – to cytat pewnej zawiedzionej brakiem adoratorów pensjonariuszki w wieku balzakowskim z sanatorium w Ciechocinku ;-) . W Wolnej Polsce medialnej, czyli u mnie, tydzień nie podlega normom czasowym i potrafi się czasem skrócić, jak i znacznie wydłużyć… Są na ten temat różne teorie. Bez zbędnego przedłużania zacznijmy więc przegląd co ciekawszych historyjek  z minionego… tygodnia?

-Pedalstwo, narkomania, anarchia i miłość do transwestytów i zboczeńców wszelakich nie jest jeszcze chlebem powszednim w tym kraju. Świadczy o tym 30%-owy wzrost sprzedaży piwa „Ciechan”, odkąd jego właściciel publicznie się wypowiedział na temat,  co sądzi na temat LGBT, świadczy o tym też rozpad partii Palikota. Marne to pocieszenie, ale lepsze to niż nic. Od Palikota odeszło 12 posłów i posłanek, i ten śmieszny pedalsko – anarchistyczny twór praktycznie przestał istnieć. Opieranie swej przyszłości na wierze w narkomańsko pedalski elektorat póki co, jeszcze ma zbyt kruche możliwości powodzenia. Palikot już porzucił mrzonki o byciu kimś poważnym i niezależnym  na scenie politycznej, żeby nie wypaść całkowicie z obiegu próbuje być przywróconym do łask platformy, piejąc peany nad żenującym expose Kopacz. Cóż za dramatyczny upadek, cóż za rozpaczliwa próba utrzymania się na świeczniku. Pseudo niezależność polityczna i wszelkie jego pseudo idee legły w gruzach, ale może jak dobrze będzie cukrował wróci do PO? Smutny, biedny (nie finansowo) idiota, skompromitował się ostatecznie i nastąpił jego kres. A Jakubiak po narobieniu szumu już się „poprawił” politycznie, wydając „odpowiednie” oświadczenie, pewnie nie czuje się na tyle silny, by postawić się rządzącemu establishmentowi. Smutne.

- Kolejne doniesienie o spadku sprzedaży  ”Gazety Wyborczej” też nie jest jakimś wielkim balsamem na moją zbolałą duszę, ale cieszy. Ponoć sprzedaż tego ścierwa jest już poniżej wszelkich granic opłacalności i tylko czekać, kiedy zdechnie całkowicie. Oczywiście nie ma co tu się zbędnie podniecać, w rękach „niepolskiego” mainstreamu są wszystkie media w naszym kraju, nie będzie „Wyborczej”, to na jej miejsce powstaną dwa kolejne antypolskie czasopisma, sytuacja specjalnie się nie zmieni. Niemniej sam fakt, że coraz więcej ludzi rezygnuje z czytania tego gówna napawa jakimś tam lekkim optymizmem. Że oto mamy już nie 5, a np. 7 % społeczeństwa próbującego w jakiś tam sposób myśleć samodzielnie.

-Sympatycznie zachowali się fani Partizana Belgrad na meczu z Celticem Glasgow. Wywiesili flagę „Support Warsaw”, sugerującą że to Legia powinna grać, zamiast Szkotów. Co ciekawe, temat podchwyciły media i zdjęcie owej flagi ukazało się na wielu portalach. Media to jednak są ścierwa. Tak z nami jadą, jacy to źli kibice, bydło normalnie, ale jak szmatom pasuje do artykułu, żeby pokazać i zarobić na nim, to nagle kibice są dobrzy?  Można zdjęcia porobić i zarobić na wierszówce, wtedy opory moralne pseudo dziennikarzy miękną 8-) .

-Do roboty się wzięli poznańscy  radni. Otóż odkryli oni w poznańskim ZOO, że bezczelne osły pieprzą się na oczach tłumu zwiedzających matek z dziećmi! Doprawdy to skandaliczny brak kultury i wychowania ze strony osłów. Oczywiście radni zaprotestowali i zażądali od dyrekcji ZOO natychmiastowych działań. Powstały pomysły stosowania parawanów zakrywających akt bezwstydnej oślej kopulacji, pomysłu odwracania uwagi dzieci od niemoralnego zachowania osłów poprzez występy artystyczne. Napisano też petycję do osłów z wnioskiem o zaprzestanie kopulacji na oczach dzieci i ich matek. Osioł po przeczytaniu petycji powiedział: ijaaaa… ijaaaa….   Co nie do końca rozwiązuje problem, gdyż osioł zawsze tak właśnie mówi, stąd nadal nieznane są jego poglądy na temat palącego problemu kopulacji publicznej. Do poziomu osłów dostrajają się debile z poznańskiego PiS-u, więcej takich działań, a zwycięstwo PO po raz kolejny stanie się faktem.

- Kolejny wypadek w kopalni, tym razem w Mysłowicach – Wesołej. 18 rannych górników, jeden chyba nie żyje, choć ratownicy wciąż go szukają. Górnik to taki dość nieprzyjemny zawód, ponoć idąc do tej roboty, niektórzy z nich zawsze żegnają się z rodziną. Bo mogą nie wrócić. Do zawodu trudnego i niebezpiecznego samego z siebie dochodzą wałki mające zwiększyć produkcję, kosztem bezpieczeństwa ludzi. Zawsze przy takich wypadkach śmiertelnych porusza się temat oszukiwania wykrywaczy tlenków węgla i metanu w kopalniach. Dane na temat zawartości tych substancji w powietrzu są fałszowane, aby nie trzeba było przerywać pracy, a potem jest zdziwienie, gdy metan wybucha i giną ludzie. To chyba jednak jest potężne lobby, właścicieli kopalni i ich sojuszników. Bo temat wybucha zawsze przy kolejnej tragedii, a po kilku dniach zanika i oszukują dalej. Widać interesy na dużą kasę są więcej warte niż życie kilkunastu górników rocznie.

- Młodo bardzo zginęła Ania Przybylska, dożyła zaledwie 36 lat. Dojść można do takiej smutnej konkluzji, że na raka to kurczę nie ma mocnych. Dziewczyna miała sławę, pieniądze, ułożone życie rodzinne, wszystko szło świetnie, a tu jeb, i po człowieku. Aktorka z pani Przybylskiej była taka sobie, zapamiętałem ją głównie z ”Kariery Nikosia  Dyzmy”, tam grała fajnie, a na golasa wyglądała fantastycznie. Niemniej nie była stałym rezydentem na pudelku, prowadziła normalne, przyzwoite życie, była dobrą matką bez parcia na szkło. To wystarczy, by bardzo żałować jej śmierci, niech spoczywa w spokoju. Wam też radzę żyć przyzwoicie, bo nikt  z nas dnia ni godziny swojej nie zna. Dziś żyjecie, jutro mrzecie, pojutrze pod ziemią gnijecie. Amen!

Minął tydzień

Od dawna już nie było rubryki „Minął tydzień”  na łamach Wolnej Polski. Wystraszonym czytelnikom śpieszę wyjaśnić, iż nie oznacza to, że tygodnie już nie mijają, a czas stoi w miejscu. Po prostu już prawie całkowicie obmierzło mi komentowanie naszej rzeczywistości politycznej, wolę koncentrować się na kwestiach społecznych, sportowych czy kibicowskich, relacje z tego co się dzieje na etapie wynaradawiania naszego kraju przyprawiają o mdłości… Choć czasem niestety zajmować się tym trzeba. Ostatnio mnie rozbawiła wiadomość, że oto mojego guru literackiego, Romka Zielińskiego chcą wsadzić za kratki. W 2006 roku wydał on książkę o bardzo prowokacyjnym tytule „Jak pokochałem Adolfa Hitlera”. Musiał wiedzieć, że w tym kraju ta prowokacja mu się powiedzie, aczkolwiek długo się wydawało, ze jednak nie. No i w końcu, 8 lat po wydaniu dziełka, znalazło się babsko, któremu, bez czytania rzecz jasna książki (kto bym tam tracił czas na pierdoły, gdy wszystko jasne) pewnym się wydawało, że oto pan Roman to wcielony diabeł i nazista 8-) . Nie widziałem Romana dość dawno, niemniej nie przypominam sobie wydziaranych  swastyczek u niego, nie widziałem też by hajlował na każdym kroku. Może warto by przeczytać książkę, żeby wydawać osądy? Eee tam, nie trzeba. Sprawa jest już w sądzie, do pudła go! Kolega Roman różnie jest postrzegany wśród kibiców Śląska, ci bardziej sportowi nie wszyscy się z nim utożsamiają, ale ja zapamiętam go zawsze, jako tego, który na początku lat 90-tych oświecił mnie literacko. Zawsze będę mu wdzięczny za „Pamiętnik kibica” i „Ligę chuliganów”, na tamte czasy był to milowy krok w kwestii indoktrynacji kibicowskiej. Wsadzą Romana do pudła, to nie ukrywam, że na rakietę się dorzucę :twisted: . To ironia oczywista, bo na kant, nie powiem czego, śmieszne obsrane sądy mogą panu Zielińskiemu skoczyć.

- W Warszawie istniało sobie 75 lat kino „Femina”. To było najdłużej działające, kultowe kino warszawskie. Jego pierwszym filmem były „Zakazane piosenki”, a ostatnim będzie „Miasto 44”. Ostatnim, gdyż kino to zamykają, mimo tego że frekwencję ma niezłą, mimo zbiorowych protestów okolicznych mieszkańców, wysyłanych petycji. Nic to, panie, dość kin, dość zasranej kultury. Nadszedł czas władania firmy Jeronimo Martins. Panie i panowie, w miejsce kina powstanie „Biedronka”! Hip hip hura! Codziennie niskie ceny, kurwa! Zamknijcie wszystkie kina – a w ich miejsce „Biedronki”, nowy przedmiot kultu. Zamknijcie teatry i opery, a w ich miejsce „Tesco”.  Zamknijcie kościoły, a w ich miejsce „Żabki”. Tam też można się modlić – „I spraw panie Boże, żeby promocja na batony trwała jak najdłużej” :roll:  . W dalszej części można wstawić markety zamiast basenów, hal sportowych, ośrodków kultury. By żyło się lepiej. Wynika z tego że pokłosie debilów i lemingów wciąż jeszcze jest zbyt małe, dla miłościwie nam panujących, wciąż niewystarczające. A nie powiedziałbym, kurde. Proces wynaradawiania i depolonizacji trwa nadal.

-W Szkocji już coraz większość ludzi nie chce należeć do korony brytyjskiej. Patrząc na to, jak idiotyczny to jest kraj, wcale się nie dziwię. Wielka Brytania rozpada się i mam nadzieję, że Szkotom uda się doprowadzić do uzyskania niepodległości.  Anglia to kraj całkowicie upadły od strony społecznej i moralnej, finansowo też się rozpada, ale trzyma go jeszcze z milion Polaczków, którzy za bardzo marne stawki  tyrają ponad siły. W każdym razie mam nadzieję, że w jutrzejszym referendum Szkoci jasno określą, że chcą być wolni i niepodlegli. Jebać Anglię!

- Miałem w głębokim poważaniu mistrzostwa świata w siatkówkę mężczyzn i raczej fascynatem tej dyscypliny się nie stanę. Tymczasem chłopaki grają coraz lepiej. Chociaż kibice siatkówki to gamonie, należy przyznać że poziom sportowy siatkówki mężczyzn w tym kraju to niewyobrażalna dysproporcja poziomu sportu w porównaniu do naszych piłkarzy. Wczoraj siatkarze Polski w 5-setowym pojedynku pokonali Brazylię i trzeba przyznać, że jest to wynik otwierający im drogę do mistrzostwa świata. Zobaczymy czy im się to uda. A jak wygrają? Sukces będzie niesamowity, wszyscy rozjadą się do domów, po czym dalej niepodzielnie będzie rządzić piłka nożna. Tak to już jest niestety, że ten piękny sport rządzi światem i nic tego nie zmieni. Zresztą najbliższy mecz Bałtyku z rezerwami Pogoni Szczecin jest o niebo ważniejszy niż wszystkie mecze siatkówki razem wzięte. Niemniej gratuluję i życzę powodzenia, szczególnie że najbliższy mecz jest z Rosją.

 

Minął tydzień

-Według mnie jest już raczej rozstrzygnięte, że Rosja przeprowadzi aneksję Ukrainy. Może to i dobrze, straszna dzicz w tej Ukrainie, trzeba by ich tam wojskami obstawić i ogarnąć trochę, bo taki sąsiad dla naszego kraju to udręka i wieczne zagrożenie. Tam rządzi bandycka oligarchia ściśle powiązana z gangami, doją i dręczą własnych obywateli, te wszystkie Janukowycze, Poroszenki, Kuczmy,  Jaceniuki, Tymoszenki to zestaw bandytów i gangsterów, jakich by się nie powstydził Pruszków i Wołomin w swych najlepszych latach. Nepotyzm, wałki finansowe, gigantyczna korupcja, bandytyzm, wymuszenia rozbójnicze, przemoc itd. itp. to znak rozpoznawczy ukraińskich sfer władzy. Obecny przewodniczący Ukrainy, król czekolady – Poroszenko to bandyta i złodziej, którego fortuna stała się gigantyczna dzięki kontaktom z najwyższym szczeblem władzy ukraińskiej, niezależnie czy była to prorosyjska, komunistyczna, prawicowa, nacjonalistyczna czy jeszcze inna władza, heh. Obywatele Ukrainy w znakomitej większości żrą kartofle i popijają wodą ze strumienia, można standard ich życia określić jako hmmm… niezbyt wysoki. Cała ta dzicz, mongolsko -  tatarska hałastra pcha się do unii europejskiej i choć miałoby to dobre strony (całkowite zniszczenie tej przestępczej, socjalistycznej instytucji od środka)  to jednak lepiej trzymać się od nich z daleka. Rosjanie są już uzbrojeni i czekają na odpowiedni moment, i chyba lepiej dla nas, mimo wszystko, żeby dzicz rosyjska rozgromiła dzicz ukraińską, choć generalnie najlepiej byłoby ich wszystkich do jednego wora wsadzić, kamieniami obciążyć i na dno jeziora posłać. „ Nie wypłyną?” „Nigdy nie wypływali”, że odpowiem niczym Gajos w „Psach”. Właśnie do Ukrainy dojeżdża konwój z pomocą humanitarną, legenda o koniu trojańskim sama się narzuca na myśl. Czy pod ryżem i mąką są ukryci komandosi z kałachami? Nie wiem, ale dobrze by było, żeby przygraniczni fani np. Polonii Przemyśl, JKS-u Jarosław czy Unii Hrubieszów byli przygotowani do szybkiej aneksji Lwowa w całym tym zamieszaniu 8-) .  Reszta ekip nadciągnie w trymiga, a polskie ziemie powinny wrócić do macierzy :twisted: .

- Ponoć świat opanowuje EBOLA. Piszę ponoć, bo nie znam szczegółowych danych, być może strach przed EBOLĄ sponsoruje producent szczepionek na tą chorobę? W ostatnich 10 latach mieliśmy już takie przypadki. Dlatego należy do takich rewelacji należy podchodzić z dystansem. Jeśli Bozia istnieje, to może miał już dość sodomy i gomory dziejącej się na świecie i EBOLA jest ostrzeżeniem? Bo przecież ta choroba powstała na skutek uprawiania sexu murzynów z małpami. Czy Stwórca mógł patrzeć na takie zwyrodnienie obojętnie? Nawet Jeśli małpy to dalecy kuzyni murzynów, nie można takich rzeczy robić bezkarnie! Wszystkie znaki na ziemi i niebie w każdym razie wskazują, że ten świat, który znamy, dobiega powoli końca. Wojny, hekatomby, rzezie. Katastrofy, pożary, powodzie, trzęsienia ziemi. Zarazy, choroby, pedalstwo, Arka Gdynia. Wszystko co najgorsze obecne jest na ziemi, zło staje się coraz bardziej aktywne. Wydaje mi się, że przy dobrych wiatrach ja jeszcze może dotrwam w jednym kawałku końca żywota na tym świecie, który znamy, aczkolwiek pewny wcale nie jestem. Wszystko to idzie bowiem w dość szybkim tempie, jeżeli od EBOLI przekręci się chociażby czarna część Europy, to taka np. Francja przestanie prawie istnieć ;-) .

-Dziś mija 34 rocznica rozpoczęcia strajku okupacyjnego w stoczni gdańskiej. Tu narodziła się „Solidarność”. Minęło zaledwie 9 lat i wyniesiono sztandar PZPR-u, a do „Solidarności” należało prawie 10 milionów obywateli.  Nie wyszło im w tym kraju tak, jakby chcieli, prawdziwi solidarnościowcy zostali odstawieni do lamusa, odeszli w cień, a na świeczniku zostali karierowicze, konfidenci i kolaboranci. Takie persony jak Wałęsa, Michnik, Krzywonos i inne kreatury to wstyd i rozpacz dla tych, którzy 34 lat temu rozpoczynali strajk okupacyjny… by Polakom żyło się lepiej. Wszystkim, a nie zdrajcom i układowiczom, wąskiemu gronu komunistycznych przydupasów. Niemniej należy wspomnieć dziś tych odważnych ludzi, którzy się sprzeciwili reżimowi zła, niech będą dla nas przykładem i kagankiem oświaty na przyszłość. Bo znów trzeba dać opór złu, tylko czas strajków się chyba powoli kończy… nie czas organizować wiece i wypisywać hasła na transparentach, czas na przeładowanie magazynków, ostrzenie noży i szykowanie sznurów konopnych… Będą w użyciu, już niedługo :twisted: .

 

Minął tydzień

Lipiec już trwa. Albo ja mam słabą pamięć, albo kiedyś o tej porze roku było cholernie gorąco. Te czasy bezpowrotnie minęły. Tak się składa, że pracuję teraz i przebywam w pewnym nadmorskim kurorcie, w którym nawet jest drużyna z dość zabawnymi kibicami, awansowali właśnie do 5 ligi. Wczoraj zjeżdżali się tutaj pierwsi koloniści i pierwsi turyści i z nadzieją wpatrywali w niebo… Słoneczne, owszem, ale i wiatr zimny znad morza zawiewał. Może jutro będzie cieplej? A dziś rano – dupa. Deszcz pada, zimno i turyści mogli sobie pobiegać po lesie, albo iść na kawę. Iść na plażę to raczej już nie koniecznie, bo w kaloszach i z parasolem – niewygodnie. To walka  z efektem cieplarnianym chyba w końcu wygrana? Już nie trzeba pakować kolejnych miliardów w protokół z Kyoto? A miały być tropiki… cyprysy miały rosnąć pod blokami… :-) Warto było płacić. To może zrobić teraz jakiś nowy protokół? W jakimś historycznym ważnym miejscu, np. w Gnieźnie, Biskupinie lub Cedyni? I ustalić zlikwidowanie wszystkich Żydów albo komunistów. Taki protokół to by można podpisać od ręki. Jeżeli gwarantowana skuteczność jak w przypadku tego od ocieplenia klimatu – warto dać znowu z miliard złotych, tu nie czas na oszczędzanie! No, ale tydzień kolejny mija, zobaczmy co tam w naszym domu wariatów się dzieje… W Polsce znaczy się, i na świecie.

-Filozofia sztuki, wolność artystyczna, dowolność formy i sposobów przekazywania sztuki  według Żydów i lewaków przedziwnie często, w zasadzie na ogół wiąże się z bluźnierstwami przeciwko  kościołowi katolickiemu i jego wyznawcom. Jest to tak nachalne i natarczywe, że nawet ja, który bynajmniej katolikiem nie jestem, kwestię tą wyraźnie zauważam. Już wiele lat temu „kontrowersje” próbowała wywołać lewaczka malująca na swym obrazie kutasa na krzyżu w galerii zarządzanej przez, cóż za przypadek zapewne, żydówkę. Tak w ogóle artyzm, sztuka, to pojęcia wyraźnie nadużywane w dzisiejszych czasach. Różne pedzie, dewianci, miernoty nie mając pomysłu artystycznego by zaistnieć, zrobią coś „kontrowersyjnego” i już jest szansa, że będzie o nich głośno. Najłatwiej jest atakować kościół i wiarę, gdyż lewactwo i pedalstwo jest teraz na topie, i atakowanie wartości jest trendy, można zaistnieć. Tak właśnie próbował zaistnieć ze swoją „sztuką” pewien Argentyńczyk, którego nazwiska nie będę u siebie reklamował, tworząc przedstawienie „Golgota picnic”. Jest pornografia, wyuzdane sceny, jest obrażanie katolików, wyśmiewanie się z męki Chrystusa na krzyżu. Czyli jednym słowem super materiał na przebój teatralny! W Polsce miało to być przedstawiane w Poznaniu na Malcie. Nie udało się. Chęć wystawienia tego „dzieła” bardzo zaktywizowała dwie grupy społeczne sprzeciwiające się promowaniu tego szajsu. To kościół katolicki wraz z wiernymi oraz… tak, oraz ci faszyści/bandyci/margines czyli po prostu kibole. Zapowiedzieli co zrobią i jak zrobią w przypadku gdy sztuka ta będzie wystawiona. Dyrektor festiwalu na Malcie zrezygnował, nad czym lament podniosła „Wyborcza”, co z wiadomych przyczyn nie dziwi. To takie małe zwycięstwo pokazujące, że kościołowi potrzebni są kibice, bo być może  z nie do końca tych samych przyczyn, ale obie grupy walczą z żydowską i lewacką zarazą. Dobrze tak stać ramię w ramię ze sprzymierzeńcem. Oby zawsze tak skutecznie, jak w przypadku „Golgoty picnic”.

-Żydzi to agresywny naród, wyzbyty jakichkolwiek uczuć wyższych. To dziwna nacja, są inni od reszty ludzkości, sprawiają wrażenie chorych psychicznie. Tylko człowiek niespełna rozumu może aż takim kultem otaczać pieniądz i dobra doczesne, jednocześnie aż taką nienawiścią i pogardą traktować wszystkich, którzy nie wyznają judaizmu.  Zarazem całą swą energię, pieniądze i czas przeznaczać na pozorowanie, fikcję. Żydzi udają wiecznie skrzywdzonych, poczciwych religijnych ludzi, gdy tymczasem w ich mózgach brak całkowicie klepek odpowiedzialnych za dobroć, uczciwość, bezinteresowność. Są to ludzie często inteligentni, bezuczuciowi, źli. Swą inteligencję wykorzystują w celu umacniania swej finansowej dominacji na świecie, oraz w niszczeniu swych przeciwników. Za największych swych wrogów uważają katolików i wyznawców islamu. Ponieważ u nas, w Polsce katolików jest zdecydowana  większość, wiadomym jest uczucie, jakim nas darzą, co rusz to w jakiś perfidny sposób okazując. W naszym przypadku największym zagrożeniem ze strony Żydów jest ich działalność polityczna i gospodarcza, nie ma zagrożenia inwazji zbrojnej na nasz kraj niczym np. na Palestynę, bo po prostu za daleko. Niestety atakują inaczej -  podstępnie, niczym turkuć podjadek podgryzają nas od środka, niszcząc nas gospodarczo za pomocą swoich finansistów, ekonomistów i członków rządu – kupionych bądź swoich krajan po prostu. Żydów w naszym rządzie akurat co niemiara i zagrożenie jest stałe. Nie o naszym kraju jednak teraz chcę pisać. Militarnie Żydzi walczą stale z Palestyną i doszła ta walka do pełnej paranoi, przekroczono wszelkie granice. Niedawno Hamas zabił trzech 16 – letnich małolatów z Izraela, teraz Żydzi zabili jakiegoś małolata z Palestyny. Nie walczą już tylko zbrojnie, za pomocą wojsk, ale posuwają się do morderstw, strzelania w plecy, zabijania małoletnich cywilów. Patologia wojny na Bliskim Wschodzie trwa w najlepsze. Kto położy temu kres? Podobno w Izraelu są organizowane wycieczki dla odważnych, za dość spore sumy. Taki turysta jest wywożony na jakieś wzgórze nieopodal walk i w ramach biletu ogląda sobie np. pacyfikację, ostrzał jakiejś palestyńskiej wioski. Nie lubię Arabów, ale Żydzi to już kwintesencja całego zła tego świata, najgorszych wynaturzeń, na jakie stać człowieka. Ten naród to chora tkanka naszej ziemi, a co się robi z chora tkanką? Leczy bądź usuwa. Zastosowałbym zdecydowanie drugi wariant. Dobro musi zwyciężyć, Żydzi muszą przestać istnieć. To naturalny warunek przywrócenia równowagi na naszej niebieskiej planecie.

-No i na wieczór trochę się wypogodziło… Jak dla mnie jeszcze tydzień może być marna pogoda, albowiem tyle czasu jeszcze będę pracował. Potem żądam upalnych dni, gdyż zaczyna się mój urlop. Oczywiście urlopuję się ja, jako osoba prywatna, bo Wolna Polska nigdy nie śpi, zawsze czuwa, nawet newsy z urlopu mogę się przyczynić do zmian w naszym kraju. Może gdy np. będę nad jeziorem w Borach Tucholskich, w tym samym czasie będzie tam Tusk prywatnie, żeby się wykąpać? Tyle teraz wypadków… „Na dno poszedł jak kłoda” jak to śpiewały Wały Jagiellońskie. Może, kiedy będę w Zakopanem akurat prezydent Komorowski będzie górskim szlakiem  z naprzeciwka przechodził? „I wtedy panie władzo, noga mu się obsunęła, nikt go nie popchnął, skąd te podejrzenia, co za szkoda że spadł w przepaść, taki dobry prezydent…!” Może, gdy będę przebywał przez kilka dni w dużym mieście i jechał z moją kobietą autem akurat Palikot będzie przechodził przez pasy? „To było wtargnięcie panie władzo, wyraźnie widziałem, że wbiegł pod moje auto z zamiarem samobójczym chyba, tak wiem że to dziwne, że potem cofałem, znów do przodu i tak 4 razy, z nerwów to wszystko, taki dobry człowiek odszedł…” Tak, doprawdy na wakacjach może wiele się zdarzyć i to rzeczy nieoczekiwanych, już nie mogę się doczekać  :twisted:

Minął tydzień

- Andrychów to 21 – tysięczne miasto nieopodal Wadowic. Mieszka tam spora, ponoć ponad 100 – osobowa społeczność romska, czyli po prostu Cyganie. Społeczność cygańska, to niestety ścierwo najgorsze z najgorszych. Brudasy, złodzieje za nic mające kulturę i obyczaje kraju na terenie którego się osiedlają. Kradną, śmierdzą, robią podejrzane interesy no i nie lubią Polaków. Choć mieszkają na terenie naszego kraju, za nic mają nasze prawo, kulturę i obyczaje.  Uważają się za  stojących ponad prawem a utwierdza ich w tym polskie sądownictwo i policja tuszując ich gwałty, napaście i rabunki. No i właśnie do takiej eskalacji przemocy ze strony brudasów doszło w  Andrychowie. Ludzie z Andrychowa mają dość romskich bandytów, doszło do rewanżu no i zrobiło się na terenie miasta ciekawie.  Kibice tamtejszego Beskidu, na co dzień mała ale dość prężna ekipa, stworzyli patrole obywatelskie, które po 10-15 osób patrolują miasto. Zjechało się też mnóstwo psiarni, która wespół z burmistrzem Andrychowa stoją po stronie Cyganów i pilnują, aby nic im się nie stało. Wobec kibiców Beskidu są robione różne prowokacje, jest okazja żeby zrobić z ludzi broniących własnego miasta „bandytów i faszystów” , trudno nie wykorzystać takiej okazji.  Ciekawe jak dalej sytuacja się potoczy, życzę chłopakom z Beskidu i wszystkim innym zaangażowanym w obronę Andrychowa o udaną obronę miasta przed cygańskim ścierwem.  Napalm by się przydał…

- Piękna wiadomość dotarła do mnie (a pewnie i do was) wczoraj z Magdeburga. Oto po kilku latach posuchy Polska pokonała Niemców, tym samym wracając na szczyt! Piłka ręczna mężczyzn, bo o niej teraz piszę jest w Niemczech bardzo lubianą dyscypliną, a nasi zachodni sąsiedzi są w tym sporcie bardzo mocni. Jak widać – nie dość mocni. W każdym razie nie na Polskę. Na terenie dawnego DDR w obecności wielu kibiców z Polski nasza reprezentacja ograła zaledwie jedną bramką handballistów Niemiec. Jednakże tydzień temu, w Polsce także wygraliśmy zaledwie jedną bramka i tym samym awansowaliśmy niespodziewanie, by nie powiedzieć sensacyjnie na mistrzostwa świata w piłkę ręczną mężczyzn, które odbędą się w Katarze! Czy są w najbliższym czasie jakiekolwiek mistrzostwa świata, które nie odbędą się w Katarze? Bohaterem reprezentacji Polski był Karol Bielecki, który strzelił 7 bramek dla naszej kadry, jak też Bartosz Jurecki, któremu przy wszystkich 3 karnych, jakie podyktowano w tym meczu dla Polski ani razu nie zadrżała ręka. Do zwycięstwa z Niemcami poprowadził nas… Niemiec o nazwisku Biegler – trener Polaków. Awans awansem, ale zwycięstwo nad sąsiadem z lewej czy prawej strony zawsze cieszy podwójnie. Gratuluję i przyznaję ze wstydem, że zbytnio w ten awans nie wierzyłem…

- Wszyscy się podniecają obecnie taśmami wyemitowanymi przez dziennikarzy „Wprost”, na których słychać jak członek rządu, Sienkiewicz robił konszachty biznesowo – polityczne z prezesem NBP Belką. Otóż rząd PO obsrany zwiększającą się przewagą PiS nad PO w sondażach prosił Narodowy Bank Polski o siano na lepszą kampanię wyborczą. Belka, prezes tegoż banku zgodził się, ale w zamian kazał wstawić swojego człowieka zamiast Rostowskiego na ministra finansów. No to ja się pytam – czym wy się podniecacie? Obecny rząd to k..wy i złodzieje i nic nowego się nie dowiedziałem. Natomiast sprawie tej bardzo łatwo jest ukręcić łeb, gdyż zeznania podsłuchane bez wiedzy podsłuchiwanego  nie mają żadnej wartości prawnej. Podobnie jak prowokacja polityczna. Dlatego zrobili debila z Kaczmarka, który wykonywał swoją robotę i odkrył mega przekręt Sawickiej z PO z burmistrzem Helu. Dlatego też uniewinniono Marczuk – Pazurę, choć dowody jej winy są bezsporne. Dużo mówiło się o nielegalnym nalocie na dom Blidy i o jej desperacji, a nikt nie mówił o powodach, dla których ta przestępczyni wolała sobie palnąć w łeb niż stanąć przed obliczem Temidy. Nie mamy obecnie państwa prawa, zresztą w ogóle chyba nie mamy państwa, ta swołocz robi i będzie robiła co chce, będą handlowali ustawami, prezesami, zarządami, a wy możecie się tylko przyglądać. Wniosków nie wyciągniecie, bo przecież w następnych wyborach po raz ósmy zagłosujecie na PO.  Mamy kraj w którym za kradzież roweru z piwnicy można iść na 2 lata do pudła, ale zarazem można kraść miliony, walić wszystkich w ch…a, zwalczać opozycję choćby najbardziej nielegalnymi metodami, i wszystko gra. Byle tylko być członkiem rządu, lub mieć przynajmniej szerokie plecy. No i widać ludziom to pasuje, bo kradzież takiego roweru odczuwamy, a jeśli kradną setki milionów to już jest dla was tylko statystyka, nie ogarniacie takich sum, myślicie że jak nie biorą wam bezpośrednio z konta lub z  portfela… lub z piwnicy, to nic złego wam się nie dzieje, no nie? I na takiej urodzajnej glebie rośnie sobie kurewstwo i złodziejstwo rządowe, sejmowe etc, stado debili i kretynów się zwiększa, rząd ma spokój, w takich warunkach jeszcze przez 100 lat zostaną przy korycie. Chyba, że dogadają się z PiS-em niczym rząd z opozycją w Magdalence w ’89 i zrobią zmianę pozorowaną, żeby gawiedź się nie burzyła, żeby nawet nie próbowała zakumać – o co w tym wszystkim chodzi. Co by nie zrobili, postawią pewnie na swoim, bo to społeczeństwo długo jeszcze nie będzie zdolne do samodzielnego myślenia.

Minął tydzień

- Pochowanie Jaruzelskiego na Powązkach to niesamowity skandal. To w ogóle się w głowie nie mieści, ten ruski siepacz powinien być spalony publicznie bądź wsadzony do worka po ziemniakach, obciążony kamieniami i do rzeki! Jeżeli jednak przyjmiemy, że jesteśmy ludźmi nawet w stosunku do tej kanalii, to powinien być pochowany na Lubelszczyźnie, w grobie obok swojej matki, ewentualnie wysłany do Moskwy. Pewnie jego mocodawcy za wieloletnią wierność i służalczość wyprawiliby mu godny pochówek. Przeciwko pochowaniu Jaruzela na Powązkach zaprotestował IPN oraz jakieś stowarzyszenie studenckie, a z ludzi kultury na przykład Emilian Kamiński, dobry aktor teatralny, człowiek szerzący kulturę poprzez teatr „Kamienica”, którego jest właścicielem. Trzeba mieć jaja żeby w dzisiejszych czasach postawić się rządzącej neokomunie i to w sytuacji, gdy mogą mu poważnie zaszkodzić. Szacun dla pana Kamińskiego. Oczywiście rząd przeforsował swój projekt i zbrodniarz jest pochowany na Powązkach. Od razu się deklaruję, że gdy tylko będę miał okazję, to odwiedzę to miejsce i oszczam dziada. Tak, wiem – to chamskie i prostackie, ale ja właśnie jestem chamem, to mój znak firmowy. Tyle że słodkim 8-) . PS – Korwin Mikke to jednak dureń, określił Jaruzela, że był dobrym generałem… Taki właśnie mamy wybór polityczny, albo dureń co wspiera banderowców, potrafi pochwalić Gierka czy działalność SB, albo pajaca co chwali Jaruzela. Mam nadzieję że JKM usunie się ze świecznika partii NP i da porządzić innym, mądrzejszym ludziom, bo sam tetryczeje i głupieje w szybkim tempie.

- Mistrzem Polski w piłkę nożną została oczywiście Legia. Redakcja gratuluje i przypomina, że zbliża się czas, kiedy to Bałtyk będzie gościł Legię w meczu o mistrzostwo Polski. Na dobry początek utrzymaliśmy się w 4 lidze. Legia ma godnych kibiców i piękne prezentacje ultrasowskie, będzie miło oglądać ich w przedwstępnych kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Do samej Ligi Mistrzów zapewne stanie jej na drodze jakaś drużyna nie do przejścia w stylu np. mistrza Norwegii lub Bułgarii. Co zrobić, taki mamy futbol…  Arystokracja kibicowska i dziadostwo piłkarskie. Gdy problem mistrza mamy już rozwiązany, koncentrujemy się na 2 lidze. Najważniejsze teraz jest, żeby do awansującego do ekstraklasy Górnika Łęczna nie dołączyła jakaś gówniana drużyna, tylko np. GKS Bełchatów… Łęcznej też gratuluję. A u nas w regionie kolejna drużyna wstąpiła na piłkarskie salony. Co to może robić pieniądz… Drutex z Bytowa ma gówniany, kameralny stadionik i praktycznie nie ma kibiców, no czasem jakiś 40 – osobowy młynek się uzbiera, a wyjazdy zaliczają 1-2 w sezonie, np. Wejherowo. Żenada pełna, ale mają kasę od Gierszewskiego no i mają pierwszą ligę z wieloma bardzo ciekawymi drużynami, których to nawet te wsioki nie docenią… No takie czasy niestety, kto ma kasę, ten ma pierwszą ligę. Nie da się zrobić ligi z samych fajnych ekip, zawsze się znajdzie jakaś Amica, Podbeskidzie czy Bytovia… Ostatni wątek ligowy który poruszę, to debilna reorganizacja ligi. Dodatkowe 7 kolejek w ekstraklasie nic nie zmieniło i nic nie polepszyło, no może poza wpływami z biletów co poniektórych. Na ostatnie mecze Legii czy Lecha przyszło po 30.000 widzów, tylko że role już były rozdzielone, miejsca wiadome i mecze te zbyt ciekawe nie były. Gniot PZPN-owski który jeszcze co najmniej jeden sezon będzie trwał, oby już ostatni.

- Już pisałem nieraz o gazie łupkowym, bo ciekawy to i niezwykle ważny dla gospodarki naszej temat. Tymczasem mamy go już z głowy. Gdy  Amerykanie ustalili, ze mamy go ponad 5 bilionów metrów sześciennych, w kręgach naiwnych zapanowała euforia, a kręgach rządowych panika. Nie takie były ustalenia z rosyjskimi – niemieckimi – żydowskimi mocodawcami. Niezależność energetyczna Polski jest nie w smak polskim okupantom i polscy wasale w postaci naszego rządu świetnie to rozumieją. Wzięli się do roboty. Państwowy Instytut Geologiczny, firmowany przez polski rząd zna się na takich badaniach lepiej od Amerykanów, którzy już nie raz takie rzeczy robili. No i okazało się, że jednak gazu jest mniej, bo 2 biliony metrów. Wycofało się mnóstwo firm chętnych by inwestować w naszym kraju, jednak trochę ich jeszcze zostało. Do boju ruszyli więc biurokraci. Dojebali taki podatek związany z eksploatacją złóż gazu, ze kapcie spadają. Ten podatek to m.in. opłaty eksploatacyjne, wynagrodzenie z tytułu użytkowania górniczego, wynagrodzenie za korzystanie z informacji geologicznej, podatek dochodowy od osób prawnych i najnowszy specjalny podatek od węglowodorów. Jest tego na 60%. No i udało się zniszczyć polski gaz łupkowy, zanim zaczęliśmy go wydobywać. „Haraszo” – pomyślał sobie w swym rodowym nazwisku Szczynukowicz – Komorowski, „raboty sdiełane”, czy jak to tam brzmi w rodowym Komoruskiego. Jaruzelski z piekła życzliwie macha ręką – „ja już się smażę, ale tam u góry zostawiłem godnych następców” myśli pewnie sobie – i trudno mu racji odmówić! Nadal będziemy zależni od ruskich w dostawach gazu… bo gdyby nie daj Boże coś miało to zmienić – podatek się dołoży, machnie „fachową” ekspertyzą swoich, i kłopot z głowy.

 

Minął tydzień

-W takim meczu jak przedwczorajszy z Niemcami w Hamburgu biorą udział nasi oraz „nasi”. Ci nasi to oczywiście kibice, którzy nie bacząc na mongolski poziom naszej reprezentacji w piłkę nożną jeżdżą za nią po Europie. Zresztą kibic z Polski już tak ma, że poziomem się interesować nie może, gdyż nie jest to kraj dla koneserów futbolu. Żenada piłkarska to nie tylko mecz pomiędzy Bałtykiem a Koralem Dębnica, ale także te „topowe” mecze na szczycie ekstraklasowej tabeli, o kadrze reprezentacji nie wspominając. Jednak wesołe chłopaki z Polski pierdołami się nie przejmują i mecz naszej kadry licznie w Hamburgu zaliczyli. To było ciekawe, jak sobie poradzi czwarty garnitur niemieckiej piłki nożnej z drugim garniturem polskiej piłki nożnej. Wypadło jak zawsze, czyli tragicznie. Albowiem „nasi” piłkarze – cudzysłów nieprzypadkowy – podchodzą do swych obowiązków nader lekceważąco, choć trochę ich tłumaczy fakt, że nie potrafią grać. Przez 90 minut spotkania nie oddaliśmy bodajże ani jednego celnego strzału, posiadanie piłki to pewnie ze 30% he he. Najlepiej grał brazylijski Polak Cionek, bo to był jego pierwszy mecz i chce się załapać do kadry Nawałki. Z takim solidnym CV („reprezentant kadry Polski”) może nawet się załapać na ławę do trzecioligowego klubu włoskiego! A co! Więc jest o co walczyć. Reszta już w takich klubach gra, więc wysilać zbytnio się nie warto. Czy kibice polscy dali jakiemuś Niemcowi w pysk? Czy odwiedzali licznie, w celach turystycznych rzecz jasna, dzielnicę Sankt Pauli w Hamburgu? Nie wiem jeszcze, ale się dowiem jak wrócą, i napiszę. Swoją drogą dostałem kiedyś i mam do dzisiaj bluzę z kapturem St Pauli Hamburg. Mega lewacki klub, nie wypadało i nie chciało mi się jej nosić i do dzisiaj mam ją w szafie, no trochę nietrafiony prezencik 8-) . Od nas na tym meczu było 7 osób.

-Jednym z reklamujących udział w wyborach do europarlamentu jest żyd Bartman, znany w Polsce jako Bartoszewski Władysław. Życie tego starego, ohydnego żyda, plującego jadem nienawiści do Polski i Polaków (jak też plującego normalnie, z ryja), ośmielających się myśleć inaczej niż „profesor” jest pełne niesamowitych niespodzianek. Tylko mimochodem wspomnę, że słowo profesor jest w cudzysłowie gdyż Bartman nigdy tego tytułu nie osiągnął, jest mu on nadawany całkowicie niezasłużenie. Gdy wybuchła wojna, Bartman w przypadkowej łapance trafił do najstraszniejszego obozu zagłady, do Oświęcimia. I tu mamy pierwszą niespodziankę.  Po kilku miesiącach Bartmana z obozu zwolniono… ze względu na zły stan zdrowia. Z obozu zagłady, gdzie codziennie wsadzano ludzi do pieca krematoryjnego, gdzie ludzie setkami tracili życie, byli w nieprawdopodobny sposób gnębieni, dręczeni i zabijani. Życie ludzkie znaczyło mniej niż kromka chleba. W takim to obozie pan Władzio pokazuje  L – 4 i jedzie do domu. Oczywiście pociągiem pierwszej klasy, przedziwnie ulegli czarowi pana Władzia kaci z Oświęcimia. Zastanawiające jest też, że niedługo po tym fakcie złapano i uwięziono, a potem zlikwidowano 21 działaczy AK, których to nasz bohater – żydek znał. Będąc już wolnym, Władzio Bartman zaangażował się w Żegocie – organizacji pomagającej żydom. W roku 1952 komuchy skazały go na 8 lat za szpiegowanie, ale po niepełnych dwóch latach puścili go, a jakże, ze względu na zły stan zdrowia! Cóż za niebywałe szczęście, albo też niebywale kruche zdrowie, którego stan zmiękcza oświęcimskich oprawców jak i komunistycznych zbrodniarzy – wzruszające. Znane jest zdanie Bartoszewskiego vel Bartmana, że w czasie II Wojny Światowej bardziej się bał Polaków niż Niemców. No cóż, u tych drugich za kolaborowanie miał plecy, a Polacy mogli czasami mu posłać kulkę w głowę – jak to zdrajców się wtedy karało.  Władziowi zdrowie się poprawiło, mimo 92 lat żyje w niezłym stanie, widać dobrych lekarzy miał po tych zwolnieniach od Niemców czy komunistów. Nadal pluje jadem nienawiści, nienawidzi szczególnie tych, którzy nie prowadzą polityki uległości w stosunku do Niemiec, albowiem do swych byłych ciemiężycieli Bartman do dziś czuje szczególną, przedziwną miętę. Charcz Władziu dalej, pluj ile wlezie. Jak zemrzesz w końcu, władze Niemiec pewnie dołożą się do pomnika dla ciebie. Zasług oddałeś im szpiclu niemało…

-Opowiem wam ciekawostkę, jak dzień po dniu, branża po branży niszczy się państwo polskie. Dziś na przykładzie karetek pogotowia. Otóż wyobraźcie sobie, że Polska jako jedyna w Europie nie sprowadzała karetek pogotowia z zagranicy. Byliśmy ich samowystarczalnym producentem. Zaczęło to przeszkadzać polskiemu rządowi w 2009 roku, który jak wiem ja, i większość z was już od dawna, polskim jest tylko z nazwy. Otóż jako jedyni w Europie (wyprzedzić w debilnych przepisach unię – to jest sztuka!) uznali oni karetki jako zwykłe auta do przewozu osób i wprowadzili podatek od luksusu. Jednym słowem dowalili solidną akcyzę. Głównym producentem tych karetek jest firma Auto Form, która robi to od 1974 roku. Z dużymi problemami firma przetrzymała ten cios finansowy i nadal produkuje ambulanse. No to teraz Służba Celna, która działa dla skarbówki, przy jej przyzwoleniu ustaliła, że owa akcyza działa też w latach 2004 – 2009, czyli stworzyła prawo działające wstecz, co jest prawnie niedopuszczalne, a jednak możliwe! W naszym kraju wszystko jest możliwe… Przepis powstał w 2009, a dowalili dodatkowe 5 lat w tył tylko po to, by zniszczyć polskiego producenta. No i chyba w końcu im się uda. Czy musze dodawać, że zagraniczne firmy już czekają w kolejce, by przejąć kontrahentów polskiego producenta? Kolejna polska firma będzie zniszczona, w kolejnej branży będziemy uzależnieni od niepolskich producentów. Dzień jak co dzień. Od siebie tylko dodam, ze kiedyś niesprawiedliwość, złodziejstwo i korupcja się w tym kraju skończy. Jak będziemy wieszać zdrajców i renegatów z polskiego rządu i jego przydupasów, to choć roboty będzie sporo, drzew nie zabraknie, ochotników także (już zgłaszam swój akces!) i o pomoc do zagranicy się  prosić w tej materii nie będziemy :twisted: . Amen.