Tytuł artykułu może nie do końca adekwatny, bo są tacy, którzy twierdzą, że oto wiosna się już skończyła i lato co najmniej za pasem, by nie powiedzieć tuż tuż.  Ale to nieważne, każdy czas jest dobry na uporządkowanie swojego życia… Jakkolwiek by to nie brzmiało.

Najprawdopodobniej czytacie właśnie ostatni tekst na łamach Wolnej Polski. Młode to moje „wolne” dziecko, ale była to moja pasja. Różnie bywało u mnie z regularnością, ale przynajmniej miałem gdzie wrzucać swoje przemyślenia, swoje recenzje, komentować życie, chuligaństwo, społeczeństwo. Nawet dwa razy z powodu Wolnej Polski psy mnie zwinęły, przed drugim razem wykasowałem z 50 najostrzejszych artykułów, czego szczerze mówiąc żałuję… Takie zakręty, meandry historii są, że tak bardzo się bałem iść do puchy, a teraz chętnie bym się zgodził pójść gibać na te kilka tygodni, żeby w zamian móc naprawić pewne sprawy…  Słabe to wszystko

Jakaś tam historyjka chyba z grubsza się kończy… nie nie, spokojnie… mam córeczkę, siostrunię, matkę, Anię… Muszę je pilnować żeby żadna krzywda im się nie stała.  Muszę żyć i pilnować porządku, aby te panie wiedziały, że Żołnierz Wyklęty nad nimi czuwa. Nie jest to najlepsze czuwanie, bo może i za wiele nie pomogę w danym momencie, bo mnie ciągle nie ma… ciągle nie ma. Ale dla was jestem. Możecie się do mnie zawsze zwrócić o pomoc. Zrobię co w mojej mocy. Wszystko.

Nie jest to żaden foszek pierdzioszek ani pozerstwo. Najzwyczajniej w świecie po prostu te wszystkie pierdoły mnie nudzą. Przestało mnie interesować co dzieje się w Polsce czy świecie. Nie za bardzo mnie interesuje, kto wygra najbliższe wybory parlamentarne, kiedy i gdzie gra lub będzie grał Bałtyk , w ogóle sport jest nudny, nie oglądam już nawet „Świata według Kiepskich” a był to przez kilka lat rytuał… Nie interesują mnie wyjazdy kibicowskie, nie interesuje mnie w tej chwili nawet czytanie. Jednym słowem straciłem po prostu wenę na dobre i szkoda czasu mojego i tych, którzy coraz dłużej czekają na kolejne artykuły.

Co z Bałtykiem? Też krucho, ale może tam jeszcze wpadnę… Nie wiem, okaże się. Generalnie cały ten system przejadł mi się i znudził. Są tysiące lepszych blogów i na pewno ktoś przejmie schedę po mnie. Zresztą być może będę musiał złamać pewne zasady kibicowskie niebawem,  ale to się jeszcze okaże. Gdyby do tego doszło, oczywiście wydam stosowne oświadczenie, by nikt nie kojarzył mnie od tej pory z kibicowaniem i reprezentowanymi przez brać kibicowską zasadami.

Teraz mam poważną sprawę do załatwienia. Trzeba się skoncentrować.

Pamiętajcie o zasadach.

Aniu M – kocham Cię!!! Nie walcz z przeznaczeniem. Byłaś moja, chwilowo nie jesteś, ale będziesz… Miłość wygra.

Wszystko będzie dobrze.

Na końcu będzie zwycięstwo.

Bałtyk Gdynia jest najlepszym klubem świata. Jestem pewien.

Zapanuje sprawiedliwość.

Nie będzie 200 wyjazdów.

Nie będzie książki.

Do zobaczenia.

 https://www.youtube.com/watch?v=QvbUdRHfylA