Redakcja blogu „Wolna Polska” w imieniu swoim i powiązanych z nią środowiskami:  patriotycznym, nacjonalistycznym, kibicowskim i kilkoma innymi serdecznie gratuluje panu Andrzejowi Dudzie zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Długo się wahałem i miałem wątpliwości, czy pana poprzeć, ostatecznie jednak zdecydowałem, że warto. Główną przyczyną takiej decyzji była pana kultura, prezencja, sposób bycia, towarzyska ogłada, znajomość języków, inteligencja i dobry charakter. To niezwykle istotne cechy przy tak reprezentacyjnej funkcji, jak prezydent RP. Drugą przyczyną mego poparcia w drugiej turze Pana osoby była wiara, że będzie pan zarzewiem nowych działań, nowych porządków w państwie polskim.  Przymknąłem oko na nie najlepszy, mocno socjalistyczny program PiS-u, na pana kompletnie nierealne (co niektóre) obietnice wyborcze, na różne negatywne kwestie. Musiałem to oko przymknąć, bo oto staliśmy w obliczu unicestwienia państwa polskiego, utraty całkowitej jego suwerenności i tożsamości. O uratowanie państwa polskiego walczyły trzy grupy: środowisko narodowe, które jednak jest w kiepskim stanie obecnie, dość powiedzieć że wspierało troglodytów ukraińskich… Niemniej są po właściwej stronie… drugą grupą byli dobrzy ludzie, którzy mieli dość zakłamanych zbrodniczych rządów kryminalistów spod znaku platformy i PSL. Trzecią grupą – najważniejszą w tym wszystkim – byli kibice. To my nagłośniliśmy złodziejstwo i bandytyzm szumowin rządowych. Tysiące ludzi na stadionach śpiewało odpowiednie piosenki pod adresem zorganizowanej przestępczości rządowej. Oprawy meczowe z odpowiednim przesłaniem obiegały całą Polskę lotem błyskawicy. O Donaldzie, że jest matołem, o Bronku że jest tępym żulem, za naszym pośrednictwem słychać było wszędzie. To było zbyt skomplikowane, zbyt zorganizowane, te tysiące różnorakich akcji, tysiące wizyt na wiecach neokomunistycznych prominentów z PO. Ludzie widzieli, że odbiegamy od stereotypu pijanej żulii rzucającej na oślep kamieniami w matki z dziećmi na ręku, lansowanego przez środowiska rządowe. Ciężko w to uwierzyć, ale co poniektórzy zaczęli myśleć… Czas rozkmin i analiz wszelakich jeszcze przed nami. Opozycja z ramieniem zbrojnym i reakcyjnym – w postaci kibicowskiej braci  - rozpoczyna demontaż bantustanu bezprawia i powrót do korzeni państwa polskiego, opartego na wierze, lojalności, zasadach chrześcijańskich i sile gospodarczej i militarnej. Daleka jeszcze droga do odzyskania państwa polskiego. Jednak zostało zasiane ziarno nadziei, że ten syf nie będzie trwał wiecznie. Poleciał pierwszy kamyk… Czy w październiku ruszy lawina? Tak! Jestem tego pewien! Już niedługo… zamiast liści…

Panie Andrzeju! My wierzymy!

dudaduda