Archiwum dla 17 maja 2015

Nie ma wyjścia. Duda

Żeby odciągnąć świnie od koryta, trzeba najpierw pozbyć się baranów przy urnie… Dość niesamowita jest obecna sytuacja medialno – polityczna. Ludzie, którzy generalnie w swej masie, bardzo delikatnie rzecz ujmując, intelektem nie grzeszą, kapnęli się, że coś tu nie gra. Mimo tego, ze 80% czasu antenowego poświęconego jest prezentacji Komorowskiego z jak najlepszej strony, po prostu wszystkie główne media są prorządowe i zakłamane, cóż się dziwić, skoro to niepolskie media… Mimo tego, że usilnie wspiera ich w swych działaniach milicja i służby specjalne, mimo tego że w telewizji na najwyższych obrotach pracują dziennikarskie kundle, odwieczne sługusy systemu. Mimo paniki różowego „salonu” w postaci pseudo – polityków pokroju Niesiołowskiego, Kwaśniewskiego czy Palikota, czy tez w postaci pseudo – aktorów w postaci Karolaka czy innego kretyna, ludzie się kapnęli… Zapaliło im się jakieś tam, mdłe i blade na razie, ale jednak światełko w ich zakutych baniach, że, parafrazując Kazimierza Górskiego, skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Nawet fałszowanie tendencji przedwyborczych nie pomogło, a przynajmniej nie w takim stopniu, jakby salon sobie tego życzył. Pierwsza turę wyborów niespodziewanie dla plebsu, a i przyznaję dla mnie (mimo swej ogólnej wiedzy na temat zakłamania sondaży, nie zdawałem sobie sprawy ze skali tego procederu) wygrał Duda. Minimalnie, bo jednym procentem, ale jakiż to bodziec psychologiczny! Swoją drogą,  gdyby PO było dobrą, skuteczną partią, to powinna się skrycie cieszyć, że Duda może zostać prezydentem. Bo gdyby byli pewni tego, że jest on taki słaby, jak go prezentują, to mają teraz piękny układ. Bo oto Duda na stanowisku głowy państwa kompromituje się co rusz, platformersi walą w niego jak w bęben, ludzie drapią się po głowach… i w nadchodzących, naprawdę istotnych wyborach, czyli tych parlamentarnych, PO wraca na pozycję lidera z 40%-owym poparciem. Widać jednak pewności takowej platforma nie ma, bo panika w ich obozie zapanowała całkiem spora. Komorowski kładzie PO na łopatki z każdym dniem swojego urzędowania niczym kiedyś Kaczyński PiS, albo i chyba nawet jeszcze bardziej.  Kaczyński jest pierdołą i nie myśli czasem, natomiast Komorowski nie myśli nigdy, gdyż czynność ta, w jego wykonaniu jest niemożliwą do spełnienia abstrakcją. Nie pomaga mu bezpłciowy manekin w osobie Kopacz na stanowisku premiera, no jednym słowem czas chyba pogodzić się PO z pierwszą od dawna porażką wyborczą. Ale trzeba uważać. Walka trwa. Zaraz po kandydatach systemowych w wyborach uplasowali się antysystemowi wolnościowcy. Zawiodłem się wyborem ludzi, ja rozumiem że Kukiz jest medialny, ale że co piąty Polak na niego zagłosuje to chyba nawet jego przerosło. Do opozycjonistów względem świń ciągle żrących z koryt rządowych i opozycyjnych obecnego sejmu, oczywiście dołącza też i Korwin Mikke. Marny jego wynik, myślę że zdobyłby około 10% poparcia, gdyby nie fenomen Kukiza. To właśnie jemu zdecydowanie najwięcej zabrał głosów Kukiz, po troszku PO i PiS. Szkoda trochę, ale by się działo gdyby JKM miał dychę! Ludzie postawili na showmana bo był głośniejszy, zabawniejszy i uczepił się JOW-ów, bo to jedynie uwiarygadniało jego haniebną przeszłość w platformie – niby tylko ze względu na JOW-y w niej był. Kukiz – matołek wesołek, no przyjdzie jeszcze czas na weryfikację jego charakteru, charyzmy i osobowości, nie jestem jego wrogiem, jak jestem dla kandydatów z SLD, PO, PSL czy Ruchu Palikota, ale nie wierzę też specjalnie w nawróconych mesjaszów z estrady. Daję mu kredyt zaufania, niech trochę namiesza w tym sejmowym pierdolniku, ale po kruchym lodzie stąpa! Za „Kujawiaka” i „ZChN zbliża się” , „Rodzina słowem silna” oraz kultowy i genialny „On nie jest cham” patrzę na niego z lekką sympatią. Extra kawałki, ale grane mniej więcej tyle lat temu, ile wynosi procent poparcia dla Pawła. Poza tym dobry muzyk to nie znaczy dobry polityk, już przerabialiśmy doskonałych fachowców w swoich branżach, którzy kompletnie bez sensu pchali się, a następnie kompromitowali w ławach sejmowych… Wspomnę chociażby najlepszego trenera polskiego Górskiego czy lekarza Religę… Epizody sejmowe obu świętej pamięci panom chluby bynajmniej nie przyniosły… Kukiz uczepił się tych swoich JOW­-ów jak pijany płotu podczas wiatru, a one ani nie zbawią ani nie pogrążą Polski… Są średnio istotne. Oba pajace z drugiej tury zaczęły się ślinić do Kukiza po jego genialnym wyniku, Duda chce rozmawiać o JOW-ach – ale szkoda, że wcześniej nie chciał, ha ha ha, a Komorowski to w ogóle zawsze był za JOW-ami tylko nikomu nie mówił. Pajace dwa… ha ha ha… ;-)  . Dokańczając temat antysystemowców, bo to ważne niezwykle. Kukiz ma ludzi, ale chwiejny to elektorat… acz potężny! Jak ludziom się znudzi, albo jak się okaże nie tym Pawełkiem z kampanii wyborczej, to mu te 20 procent stopnieje. Właściwie jest to nieomal pewne. Dajmy jednak na to że będzie gadał z sensem, utworzy silny ruch społeczny i uwiarygodni go szeregiem mądrych inicjatyw. Spadnie mu, ale dajmy na to na poziomie tych 12 % poparcie zostaje… Do tego dochodzi 6 % Korwina. Łączą się. Entuzjazm wzrasta, ludziom spodoba się ten manewr, PiS powiedzmy dzięki Dudzie osiąga 40 % w wyborach parlamentarnych. Po wyborach zawiązują koalicję… Niewygodna dla PiS-u bo JKM i Kukiz będą bardzo dokładnie ich rozliczać… Skończy się ten kretyński pisowski socjalizm promowany przez Jarka. Ostre prawe skrzydło śledcze pod okiem Antosia rozwiązuje w końcu  tajemnice tragedii w Smoleńsku, bo to chamstwo i bandytyzm, żeby rząd polski nie chciał rozwiązać kluczowej dla państwa polskiego katastrofy. Równie ostre skrzydło zajmuje się polityką zagraniczną pod przewodnictwem Jarka Kaczyńskiego. Do tej roboty się nadaje. Ekonomią zajmuje się Korwin Mikke, który może jest i nie wyjściowym chamem, ale na ekonomii zna się świetnie, od 20 lat wszystkie jego ważniejsze prognozy ekonomiczne i gospodarcze sprawdzają się. Kukiz premierem, choć trochę strach… niech ma. A prezydentem kto? Prezydentem jednak Andrzej Duda. Możemy sobie kołki na nim ciosać, możemy narzekać na PiS… Trochę się wyrobił. Prezydent nas reprezentuje w świecie. Duda jakoś wygląda, prezencję ma. Język angielski przynajmniej jako tako zna. Ładnie się wysławia. Właśnie jest za nami debata telewizyjna pomiędzy Dudą i Komorowskim. Niestety Komorowski wypadł całkiem dobrze. Dzień w dzień się kompromitował, ale dzisiaj na debatę ostatniej szansy dla niego przygotował się. Ciosem udanym było wrzucenie tekstu o blokowaniu etatu, zaskoczyło ono Dudę, oraz o zmianie poglądów co wybory. Nie bardzo też umiał Duda się wybronić z kwestii SKOK-ów. Duda dobrze odbił piłeczkę JOW-ami i wiekiem emerytalnym. Można powiedzieć że początek należał do Komorowskiego, potem Duda się wk…ł i było mu z tym do twarzy, zaczął zachowywać się jak facet i środek debaty był jego. Na koniec znów Komorowski zaatakował, robił to w sumie często a Duda już oklapł. Sugeruje aby ktoś z ekipy pana Dudy szczypał go w tyłek albo strzelał z procy w niego, wkurzał go jednym słowem podczas debaty, bo wtedy Duda dobrze gada. Debata można powiedzieć na remis, nawet z lekkim wskazaniem na Komorowskiego niestety. Szkoda, bo niestety, ale w tak dramatycznej sytuacji jaką mamy obecnie w naszym kraju, wybór jest tylko jeden…. Duda. Komorowski jest hańbą Polaków, żeby było wszystko jasne: gdybym musiał głosować na któregoś z 10 przeciwników Komorowskiego w wyborach prezydenckich, w 9 aż przypadkach głosowałbym na jego przeciwnika… łącznie z Jarubasem, Ogórkową i Tanajno. Powaga! Tak wielkim obciachem, pomyłką i tragedią byłoby, gdyby ten głąb wygrał swoją reelekcję. Jedynie w przypadku walki Komora z Palikotem myślałbym nad postawieniem krzyżyka przy Bronku… Brrr! Idźcie do Kościoła w dniu wyborów, zjedźcie porządny obiad, wypijcie setkę wódki i ukradkiem robiąc znak krzyża, oddajcie głos na Dudę. Po prostu jest tak źle, że nie ma innego wyjścia. Nie ma żadnej innej opcji. Głosując na Komorowskiego lub oddając głos nieważny, jak też siedząc w domach sprzyjacie temu matołowi! Sprzyjacie złu! Odsuńcie PO-wskie ścierwo od władzy! Zacznijmy od ichniego prezydenta. A ty, Duda, ogarnij się i zesraj się, ale wykaż jakoś… Dbaj o dobry wizerunek i godnie nas reprezentuj… żebyś nie stał się trampoliną do parlamentarnego sukcesu platformy. Albo Korwina i Kukiza. Bałbyś się, co :mrgreen: ?

komoro

PS: Na tym blogu,dzwoniąc lub pisząc sms-y, na Facebooku i osobiście bardzo wiele osób składało mi kondolencje i wyrazy współczucia. Dziękuję Wam drodzy koledzy i drogie koleżanki. Dzięki wam było łatwiej. Chuligani i przyjaciele zawsze razem!

26/2014/15 GKS Przodkowo – Bałtyk Gdynia

Niepotrzebnie panikowałem przed meczem w Przodkowie. Bałem się pogromu, zważywszy na klasę przeciwnika, tymczasem było całkiem nieźle. Przegraliśmy tylko 5-1. Pozdrowienia dla mojego krajana z Lęborka, Wojtka Pięty! Panie Wojciechu, co tak słabo? Tylko 1 gol z ogórasami? Pozdrawiam też jedynego gracza Bałtyku pana Kuzimskiego – po raz kolejny, bo i po raz kolejny on jeden zachował się godnie na murawie. Tym samym każdy kibic obecny na tym wyjeździe miał prawie po 2 gole, albowiem wyjazd Bałtyku zaliczyły 3 osoby. Coraz ciężej będzie zaliczyć wyjazd Bałtyku z większą ilością kibiców od ilości goli nam strzelanych… Za tydzień ciut lżejszy mecz z Chwaszczynem u siebie, będąc niepoprawnym optymistą wietrze bezbramkowy remis, ale potem to już klops pomada że tak infantylnie powiem, albowiem czeka nas wyjazd do Kościerzyny. No to ja powiem wprost… tam muszą być nas co najmniej 2 auta!!! Bo znów będzie więcej goli od kibiców…