A więc dobrze…Poznajcie tajemnicę najtajniejszego z tajnych planów Bałtyku Gdynia!!! Dowiedzcie się ode mnie, jak było. Przy tej tajemnicy ufo w Roswell , meteoryt tunguski czy całun turyński to dziecinne łamigłówki. Otóż przed rundą wiosenną zebrał się zarząd. Powstał tajny plan, żeby Bałtyk był najlepszy tej wiosny!!! Ale jak to zrobić… Tyle razy już próbowano i nic nie wyszło… Będą grali, srali i w końcu zajmą 3 miejsce… które nic nie daje… Albo i nawet wygrają, po czym okrutnie w barażach ogoli nas Lechia Dzierżoniów… lub Formacja Port Mostki… I wtedy dyrektor sportowy, pan Rajewicz wpadł na szatański plan… „A przecież kibice czasem śpiewają… Bałtyk na czele, gdy odwrócimy tabelę… A więc może zróbmy tak… Niech Bałtyk zamiast wygrywać , wszystko przerżnie!!! Wszystko po kolei!!! A potem kibice odwrócą sobie tabelę… i Bałtyk na czele!” „Genialny plan, panie Stasiu!” Zakrzyknęli wszyscy z zarządu. „Ale co z tymi kibicami, będą się burzyć, bajerowaliśmy ich przecież awansem…” „Eee tam… nie ma ich prawie przecież” machnął ręką lekceważąco pan dyrektor. „No dobra, na początek przegramy wszystko na wyjazdach, o meczach u siebie pomyślimy potem”…

I słowo ciałem się stało.

Pogoń II Szczecin – Bałtyk Gdynia 2-1 po golach w 47 i 65 minucie, dla nas strzelił honorową bramkę Kuzimski w 88 minucie.

Brak kibiców Bałtyku na tym wyjeździe.

Piłkarze, działacze, zarząd – serdecznie dziękujemy. Osiągnęliście nasz – kibiców Bałtyku – poziom. Sami zgadnijcie, czy to aby pochwała…?