Życie w tym kraju jest niezwykle trudne.  Wie o tym każdy, kto zmaga się tutaj z dniem codziennym. Tak cholernie ciężko godnie żyć, zarobić na to wszystko, by co dzień dawać radę ogarniać otaczające nas zewsząd absurdy. Absurdy dnia codziennego, niezrozumiałe dla innych nacji. Tak ciężko jest tu przetrwać, że niektórzy nie dają rady. Uciekają albo w używki, albo za granicę. W używki to ucieczka jest na krótką metę. Alkohol, narkotyki, dopalacze… fajne sprawy, szczególnie na początku, niektóre jak np. alkohol można ciągnąć latami. Dopiero po 40-stce zostaje się wrakiem. Jestem już w tym wieku, i paru wraków znam, na pogrzebach też paru byłem. Fajnie żyli, tylko trochę krótko. Ale za to widzieli dwa razy więcej 8-)  .Problem alkoholowy to nie tylko faceci leżący na trawnikach, z czerwonymi nosami. To nie tylko wesoła młodzież pijąca zawsze i przy każdej okazji…. Wódeczka na imprezie, piwko przy każdej okazji. Te kwestie znamy. Ale są też i miłe panie, wykształcone, dobrze ubrane. Lampka wina czy dwa piwka na wieczór?? To nic złego. Faceci to świnie! Myśli zgorzkniała pani, wlewając w siebie kolejny kieliszek. Kolejny pokal piwka… Ona nie jest pijaczką! Jeśli się przewraca, robi syf… to najczęściej w zaciszu domowym. Nikt nie widzi, problemu nie ma. Jeszcze gorzej z dragami albo dopalaczami… Lekki snuff… i życie staje się przyjemne. Rozglądasz się w koło i dostrzegasz barwy… świat staje się kolorowy. To straszne, że trzeba się wspomagać chemią, żeby ludzie stali się fajni, żeby chciało się z nimi gadać… Nie chlejcie gorzały, nie żryjcie chemii. Doprawdy wam polecam. Nie spieprzajcie za granicę. Co wy widzicie w tym siedzeniu za granicą? Przecież tam gówno jest. Nieważne, temat rzeka – nie do tego zmierzam. Jeszcze będzie i o emigracji i o używkach, bo to temat wiecznie żywy, wciąż obecny w naszym życiu. Co zrobić, by przeżyć w tym, przyznaję, chorym kraju a nie uciekać się do prymitywnych używek bądź żałosnej emigracji? Bo tu przecież ciężko zarobić, w koło sami idioci, konfidenci  i przegrani alkoholicy. Napiszę wam, mam nadzieję że nie zabrzmi zbyt patetycznie, bo to szczera prawda, bo sam to przeżyłem. Podstawowe trzy kanony bytu człowieka to wiara – miłość – walka. Wiara to przedziwna sprawa, każdy ją przezywa po swojemu. Dla mnie to nawet nie musi być koniecznie katolicka, byleby nie była okrutna i nie pobudzała do wojen i morderstw, jak islam czy judaizm. Wyznawcy tych wiar nie są szczerze mówiąc potrzebni w cywilizowanym, chrześcijańskim świecie i dobrze, gdy wyrzynają się między sobą, a od nas trzymają się z daleka. Ja wiary jako takiej specjalnie nie potrzebuję, czuje się agnostykiem, ale odczuwam ostatnimi czasy jakąś metafizykę w powietrzu, czuję że coś się dzieje, otrzymałem czytelne znaki – pisałem już o tym. Z kolei jeśli chodzi o miłość, to Ona jest cały czas przy mnie, ja przy Niej zresztą też, i krok po kroku, poznajemy się i przez życie jest nam brnąć łatwiej. A było już, delikatnie pisząc, bardzo kiepsko. I choć problemy się piętrzą, stan zdrowia ojca jest bardzo zły, z pieniędzmi słabo to miłość dała mi tą siłę, którą i wam da, jeśli uwierzycie w jej moc. Obym tylko jej nie stracił! Z tym łączy się, po łebkach opisana niestety trzecia niezwykle ważna kwestia – walka. Trzeba zawsze walczyć o swoje, sama nieustępliwa walka powoduje, że już po trosze jesteś zwycięzcą. W imię wiary, za miłość i przeciwko wrogom. Walka aż po życia kres! I tylko szkoda, że większość kibiców Bałtyku Gdynia tak nie myśli. Spalilibyśmy Szczecin w sobotę. No to do reszty świata… Z wiarą w głowie, miłością w sercu i walką, aż wyprujesz flaki ostatniemu wrogowi na tym świecie – trochę czasu to zajmie, jest ich niemało. Aha… nie zrozumcie mnie źle z tą miłością. Macie mieć ją do tej jedynej, do wiary, do ojczyzny. W przypadku wrogów bardziej twórcza jest nienawiść. Wybijmy co do nogi tych, co przeciwko nam. Za dużo jest sk…li na tym świecie, za dużo zła wyrządzili, by im odpuścić. Miłość miłością, ale najpierw trzeba zrobić porządki, portalem dla pacyfistów długo jeszcze Wolna Polska nie będzie  :twisted: Aby miłość i dobro przetrwały, trzeba wybić tych, którzy w ich krzewieniu przeszkadzają, którzy wybrali zło… Bóg z nami!

aniol-zbroja-miecz-kobieta-1