Chemik Police towarzyszy mi od początku kariery jako kibica Bałtyku, już swój 2 wyjazd w życiu, w maju 1992 miałem właśnie na Chemika. Lata mijają, mnóstwo klubów powstało, jeszcze więcej upadło a Bałtyk z Chemikiem spotykają się po raz kolejny. Ani się nie rozpadły te drużyny, ani tez nie wzniosły na żadne piłkarskie wyżyny przez te 23 lata, ot stagnacja raz na nieco lepszym, raz na gorszym poziomie. W tym sezonie Bałtyk gra jednak lepiej od Chemika i jedzie do Polic po zwycięstwo, które będzie jednym z etapów przybliżających nas do wygrania ligi i awansów do baraży. Czy za drużyną Bałtyku stawią się w Policach jacyś kibice? Jest to niewykluczone, aczkolwiek hord tysięcznych spodziewać się nie należy. Gamonie zostaną w domach, a to grupa większościowa na Bałtyku, niestety. Jednego możemy być pewni – zapowiada się słoneczne, bardzo ciekawe, pełne emocji sobotnie popołudnie. Bałtyku – my wierzymy!!!