Że inauguracja rundy wiosennej z rezerwami Lechii będzie ciężka – przestrzegałem. Niestety Lechia II do swego meczu podeszła nad wyraz poważnie, słaby i chaotyczny Bałtyk ani przez chwilę nie był w stanie jej zagrozić, a Lechia strzelała radosne gole, kończąc na czterech, przy czym jeden z goli – Możdżenia – stadiony świata! Gratulacje dla Lechii Gdańsk, to nie była ta nieporadna farciarska Lechia sprzed pół roku, która przy pomocy wałka sędziego wyciągnęła u nas remis. Jak już mamy w tej walce zakończonej zwycięstwem ligi przyjąć jeden zimny prysznic, to umówmy się, że te 4-0 w plecy całkowicie nam wystarczy. Za tydzień kolejny z niezwykle ważnych meczy o wszystko. W Drawsku wygraliśmy po pięknym meczu, lepiej żeby Drawa nie wzięła na nas za tydzień udanego rewanżu. Bo znów będziemy mieli piękny, długi finisz zakończony efektownym 4 miejscem na koniec sezonu. Które gówno nam da. No ale pierwsze koty za płoty, będzie lepiej. 40 kibiców biało – niebieskich oglądało wyjazdową porażkę Bałtyku. Ponieważ nie mam zdjęcia naszych z tego meczu, wklejam w zamian fotkę z defilady w Gdańsku, która odbyła się 1 marca w Gdańsku. Zadzwonił do mnie kolega z Lechii z prośbą o wytypowanie kilku osób z Bałtyku na tę imprezę. Sam być niestety nie mogłem, więc poprosiłem kilka osób o poglądach nacjonalistycznych spośród kibiców Bałtyku, gdyż zależało mi, aby pojechali tam ci, którzy wiedzą „o co panie z tymi Wyklętymi chodzi”. Impreza była ze wszech miar udana, dziękujemy Lechii za zaproszenie na defiladę, natomiast wcale jej nie dziękujemy za dzisiejszy wynik :evil: .

10649509_894157020605440_657034302568876805_n 10984217_894156890605453_382259340365136447_n