-Każdy mijający tydzień utwierdza mnie w przekonaniu, że Polska jako normalny kraj już dawno nie istnieje. Przecież to co się dzieje obecnie, wywołałoby skandal w wiosce afrykańskiej w centrum Kenii lub sprowokowałoby do dyskusji o stanie państwa w terenach górskich Bhutanu, tymczasem u nas nie. Doszliśmy do sytuacji, w której największe wałki i kurewstwa są normalnością i nikogo nie dziwią. Weźmy takiego G…, jednego z bardziej znanych gangsterów i bandytów działających we w współpracy z niektórymi gangsterami zasiadającymi w sejmie. Efekt jego znajomości z niektórymi wysoko postawionymi członkami rządu, jest aż nadto widoczny i irytujący. G… siedział w pudle w sprawie oskarżenia o zlecenie zabójstwa Zientary – niewygodnego dziennikarza 22 lata temu, który ośmielił się pisać niewygodne fakty o życiu i interesach pana G… Siedział, gdyż w sprawie przeciwko niemu zeznawało kilku świadków, obciążając go dowodami. I nagle świadkowie zaczęli zmieniać zeznania, wycofywać się z poprzednich. Nagle, jeden po drugim, przestali obciążać pana Aleksandra. Centralnie śmiech na sali. Bandyci odwiedzali świadków świadczących przeciwko G… i „nakłaniali” ich do zmiany zeznań. Czy łamali im palce, czy przystawiali giwery do głów dzieci, a może tylko kulturalnie (heh) ich przekupywali – nie dowiemy się zapewne. No i nagle nie ma ani jednego świadka, G… trzeba wypuścić. W majestacie prawa, gdy wszyscy świetnie wiedzą, że G… to bandzior zastraszający ludzi, że to on zlecił zabójstwo Zientary, wychodzi sobie jak gdyby nigdy nic na wolność. Pewnie kilka osób „ze świecznika” jest powiązanych z nim interesami, kilku opłaca, może ma na kilku tzw. haki. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że świat polityki, przestępczości zorganizowanej i rasowej gangsterki jest ze sobą ściśle powiązany. To właściwie jeden organizm, stąd nigdy gołosłownym nie było moje stwierdzenie, ze to państwo to gang, przy którym wszyscy dealerzy, złodzieje i sutenerzy niezorganizowani, to niczym przedszkole przy uniwersytecie. I co? I nic, wszyscy to wiedzą, ale nikt nic nie zrobi, bo nie można nić poradzić.

-Inny przykład z kolei  to kolejny dowód „kompetencji” prokuratury i sądów tego kraju. Bardzo niebezpieczny pedofil, który zgwałcił półroczne dziecko, przy całej tej niby kampanii zwalczającej pedofilię,  wychodzi z ciężkiego pierdla na wolność, gdyż … biegły nie wyrobił się na czas z opinią. Nie ma opinii – nie ma przestępstwa. Dziennikarze się dowiedzieli, ze ekspertyza biegłego np. w sprawie przestępstwa gospodarczego to nieraz nawet kilkanaście tysięcy złotych, natomiast w sprawie pedofilii koszt ekspertyzy to urzędowe 180 zł i panu biegłemu po prostu nie opłacało się schylać po tak nędzne grosze. Dochodzi do sytuacji kuriozalnej, do jakiejś paranoi, tego w życiu by nie wymyślił Bareja ani Monty Python. Na skutek lenistwa, zaniechania, absurdów przepisowych i proceduralnych, o zwykłym ludzkim kurewstwie nie wspominając, zboczony, niebezpieczny dla otoczenia socjopata i wykolejeniec wychodzi sobie na wolność. Bo biegły nie zdążył, bo zbyt mało mu dają. Proponowałbym pedofila oddać w ręce rodziców tego zmasakrowanego dziecka. Potem biegłego.

-Empik bankrutuje. Pamiętam jak pracowałem w tej firmie. Do dziś z niesmakiem wspominam. Szefem zarządu był żyd. Warunki pracy i płacy fatalne, kto żyw z dziadowskiego empiku uciekał. Wyzysk, oszukiwanie pracowników, głodowe pensje były tam (a pewnie i są nadal) na porządku dziennym. Ostatnimi czasy publicznie wypowiedział się Cejrowski na temat tej firmy, prosił by jego książek nie kupować z tej sieci. Poważne oświadczenie faceta, który przy każdej wydanej książce staje się królem bestsellerów i miał olbrzymie zyski ze sprzedaży swej książki w Empiku. Dla Cejrowskiego akurat pieniądze nie są najważniejsze, a kampania reklamowa Empiku z wykorzystaniem Darskiego i Czubaszek wkurzyła maksymalnie nie tylko pana Wojtka. Zarząd Empiku twierdził, że te wypowiedzi w niczym mu nie szkodzą, po czym w bilansie rocznym okazało się, że Empik ma 74 miliony złotych straty. Co stawia go na skraju bankructwa. Proponuję w następnym spocie reklamowym wykorzystać Wałęsę i Senyszyn, na przykład. O Empiku będziemy wtedy za rok mówić w czasie przeszłym, hi hi.

-Czas na wątek trochę sportowy. Nasi piłkarze ręczni zagrali świetnie w mistrzostwach świata i zajęli w nich 3 miejsce. W półfinale przegrali z Katarem, bo przegrać musieli. Katar, który nigdy nie istniał i by nie zaistniał w piłce ręcznej, gdyby nie pieniądze, kupił zawodników z różnych krajów i stworzył z nich reprezentację. Do tego mistrzostwa zorganizował u siebie i wiadomym było, że „ściany pomogą”. Napisano już o tym wiele, wszyscy widzimy chyba naocznie, że sport komercyjny, na wysokim poziomie jest już wypaczony do granic możliwości. Gdyby te mistrzostwa odbywały się w Europie, reprezentacja Kataru raczej by nie wyszła z grupy. Nasi piłkarze grali w tych mistrzostwach fantastycznie i wielkie gratulacje im składam tą drogą, są po prostu drugą drużyną tych mistrzostw i żal, że nie doszło do ich finałowego pojedynku z Francuzami. To byłby prawdziwy finał dwóch najlepszych drużyn turnieju.

-Na koniec wspomnieć jeszcze chciałem o bramkarzu tysiąclecia, vel spoconym Janku. Żałosny przykład pajaca, błazna który stoczył się na dno. Ten żałosny mądraliński alkoholik z przerostem ambicji, jeszcze nie tak dawno wychwalał Kaczyńskiego, porównując go w kwestii polityki do Kazimierza Górskiego w kwestii trenerskiej, co zresztą było, delikatnie ujmując, porównaniem trochę na wyrost. Potem Tomaszewski wypisał się z PiS-u i teraz, po mniej więcej pół roku skamle, aby przyjęli go do PO, piejąc publiczne peany pod adresem Kopacz. Jest to osobowość tragiczna, ale zarazem tak mierna, iż pełzający karaluch wydaje się przy nim być szczytem ambicji, wysokiej samooceny i honoru. Dołączył do panteonu kreatur, których w naszym świecie politycznym nie brakuje, a które zrobią wszystko, uczynią co tylko będą w stanie, zeszmacą się maksymalnie, żeby tylko utrzymać się na świeczniku, pozostać przy korycie. Politycy polscy – świnie zwykłe, tarzające się w błocie to niedościgniony dla was wzorzec wartości, nigdy nie osiągniecie ich poziomu. Wasze miejsce jest w szambie, zresztą spocony Janek wyglądem swym i fizjonomią już soprawia wrażenie, jakby był w początkowej fazie rozkładu. Jutro już czwartek, więc przyśpieszone życzenia miłego weekendu dla was wszystkich  8-)

kal1