Koniec dość udanej rundy jesiennej nastąpi już w najbliższą sobotę o 11. Ukoronowanie rundy będzie niezwykle istotne, albowiem gramy derby ze śledziami. Oczywiście z rezerwami zaledwie, ale to już ostatni rok (he he). Po wygraniu przez Drawę zaległego meczu sytuacja w tabeli się mocno skomplikowała.  Od początku sezonu byłem pewien Drawy w czołówce, tymczasem dopiero w przedostatniej kolejce dołączyła ona do czoła tabeli. Sytuacja w tabeli jest nieprzyjemna, bo będąc na piedestale lidera, za 2 kolejki można wylądować np. na 9 miejscu. Każda pomyłka słono kosztuje, albowiem 9 w tabeli KS Chwaszczyno – nasz pogromca zresztą, ma zaledwie 4 punkty straty do lidera. Spłaszczenie tabeli naszej ligi spowodowane jest brakiem wyraźnego lidera, każda z drużyn zaliczyła sporo wpadek. Ot choćby nasz Bałtyk – od cholery punktów stracił u siebie z cieniasami, powinniśmy mieć minimum 4 punkty więcej i sytuacja byłaby całkiem inna. No ale jest jak jest. W tej sytuacji, na kolejkę przed końcem rundy i 16 przed końcem sezonu każdy mecz jest na wagę złota. Musimy wygrać tę ligę, ile razy można jeździć do Koszalina czy na Lechię II? O Manowie czy Chwaszczynie nie wspominając. Do tego przeciwnik jest ważny. Gramy z gównianym klubem, który istnieje dzięki wałkom i przekrętom, jest wstydem dla polskiej piłki i kibiców. Ten klub wśród drużyn jest tym, czym wśród narodów żydzi, czym wśród chorób ebola, czym wśród profesorów uniwersytetu matoł z wodogłowiem. Jednym słowem zakałą i ropnym wrzodem na dupie. Z tym klubem trzeba wygrać koniecznie, nawet jeśli mamy nie wygrać ligi, to trudno, niech przerżną kolejne 10 spotkań, ale akurat – proszę – nie teraz. Śledziowskie rezerwy miały niezły środek rundy, kiedy to w 5 meczach odnieśli 4 zwycięstwa i 1 remis. To jednak przeszłość, obecnie grają w kratkę. 3 kolejki temu przegrali u siebie z wazelinami z Wejherowa, by za tydzień ograć Gwardię Koszalin na jej stadionie! Szykując się do objęcia pozycji lidera w niedzielne popołudnie niespodziewanie – a jak radośnie dla nas – dostali laczki z bardzo słabymi rezerwami Pogoni Szczecin. Tym samym wylądowali na 7 pozycji w tabeli, ale to niewiele znaczy, bo jak już pisałem – tabela jest spłaszczona, wygrają z nami i… wyprzedzają nas! Po co ja jednak kreślę czarne scenariusze, jesteśmy w formie, śledzi nie lubimy, ogrywamy gamoni i samodzielnie przewodzimy w tabeli przez cała zimę! Oto twój plan, jedyna prawdziwa gdyńska drużyno! Do boju! Wspomoże was armia kibiców Bałtyku nie szczędząca swych gardeł!  W Gdyni jest tylko jeden klub!