Ledwo się runda jesienna zaczęła, ledwo pierwszy mecz Bałtyk grał… a już jesteśmy przy końcówce. Raptem 2 mecze nam zostały do długiej, zimowej przerwy. Przed nami ostatni, listopadowy wyjazd. Dramaturgia jednak będzie niczego sobie, albowiem Bałtyk Gdynia jedzie do Koszalina bronić lidera! Nie za często nam się to zdarza. Po raz pierwszy taka okazję mieliśmy niedawno w Chwaszczynie i polegliśmy. Tym razem będzie inaczej! Dramaturgię zwiększa fakt, iż lidera bronić będziemy na stadionie wicelidera, albowiem to Gwardia właśnie jest tuż za nami! Oba kluby – Bałtyk i Gwardia – mają drobne grupy kibiców, i obie nie należą do specjalnie bogatych. Przed rozpoczęciem rundy bardziej się spodziewałem Kaszubii czy Drawy na tym miejscu, jednakże nasi piłkarze mimo kilku potknięć są po 13 kolejkach rozgrywek na miejscu najwyższym z najwyższych! Gwardia z kolei w połowie rozgrywek uzyskała wysoką formę i goliła wszystkich po kolei odnosząc 6 zwycięstw pod rząd. Zimny prysznic Gwardia otrzymała w najlepszym możliwym dla nas momencie -  w poprzedniej kolejce. Cieszyć się nie ma specjalnie z czego, bo powstrzymały ich śledziewskie rezerwy, niemniej ta niespodzianka jest nam na rękę. Gwardia jest wytrącona z rytmu i na nas jeszcze się nie pozbiera, jestem pewien ;-) . Tym bardziej że wspomnienia z Koszalina mam całkiem niezłe, byłem tam na dwóch ostatnich wyjazdach i z obu przywieźliśmy zwycięstwa `1-0, niechże i tym razem historia się powtórzy! Nasze liczby wyjazdowe z wyjazdów do Koszalina są marne, ale to nic nowego, bo nasze liczby wyjazdowe generalnie są marne. W sezonie 2012/13 byliśmy tam w 37 osób, w ubiegłym zaś w 11. No to chyba obie te liczby jutro poprawimy? Czas pokaże. Aby utrzymać się na tronie lidera musimy wygrać, remis pozwoli nam wyprzedzać nadal Gwardię, ale mogą nas puknąć depczące po piętach Wejherowo i rezerwy śledzi, tym bardziej że mają marnych przeciwników – Rasela i Pogoń II Szczecin. Co tu dużo gadać, jedziemy w 70 osób, po drodze palimy nieprzyjazne wioski, gwałcimy i kradniemy. Wygrywamy, lejemy wszystkich, wracając znów palimy i gwałcimy.  I kradniemy :twisted: .Zwycięstwo tylko liczy się!