Z wielką uwagą oglądam wszystkie filmy o Powstaniu Warszawskim, gdyż w naszej historii najnowszej jest to najważniejsze wydarzenie, o największym znaczeniu dla Polski. Tematyka filmu jest oczywista, powstanie od pierwszych jego dni. Bardzo jasno jest przedstawiona geneza powstania, na co warszawiacy liczyli doprowadzając je do wybuchu. To dla tych wszystkich kretynów wątpiących w sens wybuchu powstania, podważających ofiarę warszawskich żołnierzy AK. Dużo mówiło się o tym, że jest to film jakby edukacyjny dla młodszych pokoleń i nie można odmówić racji temu stwierdzeniu. Jest wątek romansowy który mnie osobiście trochę drażni, jest metafizyka miłosna, która do mnie specjalnie nie przemawia. No ale dzięki termu młodzi walą do kin, więc niech będzie. Wiele się mówiło i pisało o tym, że kasę na film zbierano 8 lat i jest to najdroższy film polski. Trzeba przyznać, że ma to przełożenie na efekty wizualne, że nie zmarnowano tego szmalu. Wybuchy pocisków, strzały karabinów, szatkowani ludzie, rozpadające się budynki – te wszystkie sceny są zrobione starannie i na bardzo wysokim poziomie, w filmie polskim jak dotychczas nie spotykanym. Aktorzy biorący udział w filmie to nie są starzy wypaleni aktorzy grający od zawsze i wszędzie – to bardzo pozytywne posunięcie, obsadzenie filmu młodymi nie znanymi szerzej ludźmi. Nie są oczywiście oni wolni od pewnych wpadek aktorskich, ale wprowadzają świeżość i naturalizm. Film jest dobrze skręcony, w zasadzie brak dłużyzn i jałowych momentów. Jest też odrobina erotyki, dylematy młodych ludzi, ich przeżycia i emocje. No cóż, nikt nie jest cyborgiem, jedni obecną hekatombę i zbliżającą się nieuchronnie śmierć przeżywali spokojnie, inni panikowali, generalnie było to wszystko przedstawione w dobrych proporcjach i bez przegięć. Film jest dobry, nie tyle wart polecenia, co wręcz konieczny do obejrzenia. A jeśli wam się nie chce iśc do kina, to przynajmniej wyślijcie tam swoje dzieci. Ciągle jeszcze czekam na film idealny o powstaniu, spełniający moje najbardziej wygórowane kryteria, aczkolwiek to dzieło jest najbliższe ideałowi. Moja ocena to 8,5 w skali 0-10.

miasto44