Gryf Wejherowo kibiców ma raczej miernych. Natomiast raz do roku zmobilizować się potrafią i przy pomocy wejherowskiej Arki jakoś tam się prezentują. Zresztą to chyba ci sami ludzie. Wyjazdy ligowe fani Gryfa zaliczają bardzo rzadko, natomiast u siebie gdy się zbiorą, potrafią być groźni. Na Bałtyk się zbiorą na pewno, więc jeżeli ktoś by z was wybrał się do Wejherowa, niech uważa, bo Kaszubki żółto – czarne chętnie mu poskaczą po głowie. Co do futbolu to będzie bardzo ciężko. Myślę że Gryf jest przedostatnią drużyną mogącą nam zagrozić w walce o pierwsze miejsce w tabeli. Poza nimi to jeszcze tylko Kaszubia może powalczyć, z resztą faworytów już graliśmy. Póki co Gryf gra w kratkę.  U siebie jeszcze nie wygrał, miał remis 3-3 z Przodkowem i porażkę 0-1 z Kaszubią. Na ostatnim wyjeździe za to rozgromili Gwardię w Koszalinie aż 5-1. Mimo że teren bezpieczny (wszyscy za Arką) fanów Gryfa tylko 5 na tym meczu.  Reasumując czeka nas trudny, ale bardzo ważny mecz. Tym razem nawet remis przyjdę z zadowoleniem, choć tak szczerze mówiąc – lać Kaszubów! Lepiej wygrać… ;-)