Nieuchronnie zbliża się już 4 kolejka rozgrywek naszej 4 ligi. Zaczęliśmy sezon przyzwoicie, acz mogło być lepiej. W najbliższą sobotę mamy drugi wyjazd w tym sezonie do jakże dobrze nam znanych Kartuz. Nasz przeciwnik zaczął sezon średnio – zwycięstwem, remisem i porażką.  Kibice Cartusii jeszcze żyją – w minionej kolejce odwiedzili Koszalin w 6 aut, więc zapewne w 25 – 30 osób. Tam odebrali pierwsze w tym sezonie punkty Gwardii Koszalin, więc być może ich forma rośnie, choć cała ta 4 liga to kopanie się po kostkach i poziom nadzwyczaj mierny. W ubiegłym sezonie zremisowaliśmy tam bez bramek i taki scenariusz i w tą sobotę jest możliwy, aczkolwiek ja liczę na zwycięstwo 3-1 naszej drużyny. Najważniejsza w tym wszystkim jest mobilizacja naszych kibiców i przyzwoita frekwencja. Większość ludzi jedzie do Kartuz jak na piknik i zasiada na sektorze rodzinnym, może nawet byłoby dobrze żeby ktoś wpadł i dam im po ryjach na przebudzenie? Jedziemy, dopingujemy, a 2 godziny po wyjeździe jesteśmy już w domach. Zwycięstwo znów będzie nasze!