W sobotnie przedpołudnie drużyna Bałtyku Gdynia wprawi nas, mam nadzieję, w dobry humor na resztę weekendu.  Teoretycznie sprawa wydaje się łatwa. Gramy z Chemikiem Police. Ta drużyna tylko dzięki rozpadnięciu się Pomorza Potęgowo utrzymała się w 4 lidze. W tym sezonie już po pierwszych dwóch kolejkach Chemik udowadnia, że nominalnie jest drużyną 5-ligową, i utrzymanie jej w naszej lidze czwartej było niepotrzebne. Przegrali swoje dwa pierwsze mecze  trzema bramkami i są już na dnie. Czy zostaną na nim po trzeciej kolejce? Oby. Trzeba uważać, nasze ostatnie mecze z Chemikiem nie były łatwe. Niemniej jestem pewien zwycięstwa i liczę na wysokie, bo w początkowej fazie rozgrywek bilans bramkowy też może decydować o miejscu w tabeli. Kibice Chemika nas nie odwiedzą, bo ich po prostu nie ma. Sam nie wiem czemu, Graja z nami od początku mego jeżdżenia, byli w latach 90-tych w drugiej lidze, powinni się dorobić grupki fanów, niestety nic z tego. Dziwne że w stosunkowo dużych miastach jak np. Police czy Stargard kibice nie chcą kibicować własnemu klubowi. Idziemy na mecz, a o 13 zaczną strzelać korki od szampanów, jeszcze zostanie nam 27 kolejek do awansu!