No w końcu doczekałem się wyjazdu z Bałtykiem… Niby przerwa zimowa dłuższa od letniej, ale i ta stanowczo jest zbyt długa. Po tradycyjnie pełnych emocji derbach z rezerwami Lechii (ale tym razem bez happy endu) jedziemy do znanego nam już dobrze Drawska. Drawa to na nasz mierny, 4-ligowy poziom  dobra drużyna. Ubiegły sezon skończyła na 6 miejscu, dwa sezony temu na 3. To jednak małe miasteczko, bez większych perspektyw i trudno orzec, czy i w tym sezonie będzie w czołówce tabeli. Wydaje mi się że spuchną i będą w środku naszej grupy. Wskazuje zresztą na to pierwsza kolejka, w której Drawa przegrała 1-3 w Koszalinie z Gwardią. Kibicowsko w Drawsku nic się nie dzieje, działa tu jedynie prężny FC Pogoni Szczecin, mają nawet swoją flagę, jednak meczów Drawy jak dotychczas nie odwiedzają. Co nie znaczy, że kiedyś to się nie zmieni. Generalnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem  jest 200 widzów na stadionie, w tym kilku podpitych dziadków w barwach. Mecze wyjazdowe Bałtyku charakteryzują się jednak dodatkowymi emocjami, na wyjazdach wiosennych obijanie sobie ryjów proponowały nam Pogoń Szczecin czy Gryf Słupsk, więc uważnym trzeba być – jak zawsze. Kilku od nas jedzie na Wileńszczyznę celem wspomożenia mieszkających tam w marnych warunkach Polaków. Piękna akcja, w  końcu taka, z którą się w 100 procentach identyfikuję, Liczę na obfity reportaż i zdjęcia. Niemniej kilku wyjazdowiczów z powodu tego wyjazdu zabraknie, ale damy sobie radę, szeregi nasze nieprzebrane :mrgreen: .  Transport pociągiem wykluczony, jest fantastyczny dojazd „tam”,  natomiast praktycznie nie ma „z powrotem”, więc jeżeli ktoś nie ma ochoty na eksplorację poligonów drawskich do niedzielnych godzin porannych, musi się udać tam samochodem. W aucie którym ja jadę na tą chwilę są jeszcze 2 wolne miejsca, więc chętni na wyjazd proszę kontaktować się ze mną. Jedziemy po zwycięstwo, awans będzie nasz! Nasze poprzednie wizyty w Drawsku: 2013/14 – 4 osoby, 2012/13 – 30 osób.