Ostatni mecz sezonu 2013 / 2014 był ciekawy. Padło w nim aż 6 goli, a Bałtyk wygrał 4-2. Pomorze chciało wygrać, gdyż w przypadku zwycięstwa utrzymaliby się w 4 lidze kosztem Manowa. Bałtyk zagrał normalnie, na swoim dość stałym ostatnio poziomie i już do przerwy los Pomorza był przesądzony. Ponieważ wcześniej Bałtyk zremisował z Manowem, wyszło na to, że to nasza drużyna decydowała, które wsiury polecą ligę niżej. Pewnie z tego cieszy się i Gryf i Pogoń, wszak Potęgowo to wiocha leżąca pomiędzy miastami tych drużyn, a jak już jechać na wyjazd na wichurę, to lepiej blisko domu… Wśród miejscowych żule, dziadki i gimnazjaliści, kiedyś powstał tam ruch kibicowski, ale po 1-2 sezonach znikł niczym kamfora i nie odrodził się do dziś. Nas na wyjeździe w Potęgowie równe 15 osób, choć na trybunach więcej wszelakich dziadków i działaczy. Od czasu do czasu wspomogliśmy naszych dopingiem. Po meczu podziękowaliśmy piłkarzom za zwycięstwo oraz za 10 z rzędu mecz bez porażki, a oni nam za doping. Powrót szybki i spokojny, zajeżdżamy jeszcze na cmentarz do Voopera i odpalamy mu 3 race. Mecz wygraliśmy po 2 golach Krysińskiego i po jednym Ziemaka i Rusinka. Dla Pomorza gola strzelił, i to ładnego Pietrzyk – nie tak dawno nasz gracz. I to by było na tyle, jeśli chodzi o ten sezon.

Pomorze Potęgowo 003Nasi piłkarze w Potęgowie szybko ruszyli do przodu.

Pomorze Potęgowo 005Po meczy gracze w komplecie podziękowali za doping.

Pomorze Potęgowo 006Piękna klatka, nie ma co… Dobrze ze do niej nie wchodziliśmy.

Pomorze Potęgowo 009Po meczu odwiedzamy z racami grób Voopera.