To już 4 lata jak spadł samolot. Nasza wiedza na temat katastrofy przez ostatni rok nie posunęła się zbytnio do przodu. Polska racja stanu wymaga, aby ten temat rozwiązać jak najszybciej. No właśnie – polska… a nie żydowska, niemiecka czy rosyjska. Dlatego opieszałość naszego „rządu” w tej materii nie dziwi – widać mało tam Polaków. Jedynie Macierewicz próbuje dociec prawdy – raz wychodzi mu to lepiej, raz gorzej – vide słynna kompromitacja z Biniendą. Jakieś kwestie kluczowe, że np. do dzisiaj nie mamy nawet wraku naszego samolotu jest tak żenująca, w  takim świetle stawia naszych rządzących, że wszelkie inne dociekania na temat szczegółów Smoleńska tracą sens. Cały czas społeczeństwo dzieli się na wierzących, bądź nie wierzących w zamach. Tu tymczasem już dawno nie powinno być ani jednych, ani drugich. Po 4 latach od tragedii powinna to być kwestia faktów, a nie wiary. Wierzyć to sobie można w zielonych ludzików na Marsie, a tu już rzetelna polska prokuratura, niezawisły sąd i przedstawiciele polskiego rządu dawno już powinni przedstawić fakty, które powinny rozwiać wątpliwości. Śmiech was ogarnia? No właśnie… Tusk z wesołym uśmiechem na ryju obejmujący się z Putinem w dniu tragedii, oddanie sprawy rosyjskim prokuratorom, prorosyjski zespół „ekspertów rządowych” wskazują, że nikomu z ekipy rządzącej tu nie zależy na wyjaśnieniu prawdy. Albo inaczej – nikomu nie zależy, by tą prawdę poznało polskie społeczeństwo. I już teraz wiem, ze w 5 rocznicę wydarzeń smoleńskich nadal nie będziemy ani o jotę mądrzejsi, nasza wiedza się nie powiększy…

     Ciekawe są wyniki węgierskich wyborów parlamentarnych. Wygrała partia premiera Orbana – Fidesz. To trochę taki nasz polski PiS, ale lepsza odmiana – bardziej prawicowy gospodarczo i ekonomicznie. Prognozy kasandryczne dobiegały zewsząd, gdy Orban został premierem Węgier. Unia europejska była przerażona jego poczynaniami. Zamrożenie kursów walut, zmniejszenie cen energii o 20%, indywidualna polityka zagraniczna – inna od preferowanej przez unię, spory wzrost gospodarczy, to niektóre z sukcesów rządu Orbana. No udał się naszym bratankom premier, pozazdrościć tylko… A my mamy debila i prorosyjskiego śmiecia, za którego nam tak bardzo wstyd i tyle upokorzeń mamy… Fidesz zdobył ok. 45% poparcia, a to jeszcze nie koniec. Bardzo silną pozycję na Węgrzech ma także Jobbik – skrajnie nacjonalistyczna partia! Przekroczyli 20% poparcia. Mają ci Węgrzy łeb na karku i żyje im się coraz lepiej. A u nas od zawsze przy władzy socjaliści… zazdroszczę i gratuluję Madziarom.

     W momencie gdy piszę te słowa, w stolicy jeszcze trwają obchody 4 rocznicy Smoleńska. Sporo ludzi uczestniczyło w marszu pamięci i słuchało przemówień prominentnych działaczy PiS-u.  wszystko ładnie, tylko martwi zażyłość PiS-u z „Gazetą Polską” i całym tym stukniętym Sakiewiczem. Przez zamieszki na Ukrainie Jarek całkiem już odjechał mentalnie, przez co stracił wielu zwolenników. W warszawskim klubie „Gazety Polskiej” miała dziś miejsce zabawna „afera” a mianowicie zniknęła żółto – niebieska (ohydne barwy) ukraińska flaga z podpisami różnych banderowców i innych ukraińskich gamoni – teraz przyjaciół Polski, heh. Była ona wywieszona na eksponowanym miejscu w klubie „GP”, no i cóż, już nie wisi. Widocznie „ulica” postanowiła inaczej. Widocznie dla niektórych nienawiść do ruskich nie jest jednoznaczna z miłością do ukraińskich banderowców. Smutne, ze z takim potępieniem pisze o tym portal „Niezalezna.pl”.  Prawica, przynajmniej taka z nazwy po raz kolejny się dzieli i nie jest dobrze, w to graj aktywistom z PO, SLD czy innego lewactwa. Porządnej, zjednoczonej prawicy już chyba za mojego życia nie zaznam. Zawsze się wtrąci jakaś „Ukraina”…