Ten film ledwo wszedł na ekrany, już wywoływał sporo emocji. Scorsese leszczem nie jest, obsada niezła, temat ciekawy – trzeba było zobaczyć. Film trwa pełne 3 godziny. Opowiada historię Jordana Belforta – maklera giełdowego. Faceta, który dzięki pracowitości, inteligencji, uporowi, bezwzględności, cynizmowi, wrodzonemu makiawellizmowi osiąga swój cel  – staje się bogaty.  Coraz większe bogactwo tego mistrza technik sprzedaży to i coraz większe pokusy… Tym wszystkim pokusom Belfort świetnie zagrany przez Leonarda Di Caprio ulega  - jednej po drugiej. Piękne kobiety, coraz lepsze narkotyki, coraz większe mieszkania i jachty… Hedonistyczna (i nie tylko) orgia trwa. Belfort gra na giełdzie oczywiście nie zawsze zgodnie z prawem, toteż w końcu interesuje się nim FBI. Są tu skorumpowani policjanci, prawnicy i bankierzy, ale wszystkich kupić się nie da, powoli pętla na szyi naszego bohatera się zaciska. Niby Belfort o tym wie, ale przecież…  zabawa trwa. Pieniądze, choć ma ich tak wiele, nadal mnoży w zawrotnym tempie, bo jak mówi, ich zapach jest potężniejszym afrodyzjakiem od sexu i narkotyków nawet ;-)… Film nie jest żadnym moralitetem, to po prostu sprawnie napisana biografia i dobrze zagrana. Zresztą brak tu moralizowania choćby z tego względu, że bohater wyślizgał się w dużym stopniu od należnej mu kary. Oczywiście widać jak pieniądze zmieniają człowieka, jego ego, cały charakter. Generalnie niby wiemy, że posiadanie tak dużych pieniędzy i jazda bez trzymanki zawsze raczej źle się kończą, ale na wszelki wypadek chciałoby się to sprawdzić :mrgreen: … Parę scen z tego filmu zapada w pamięć – przemówienie do swojej kadry Belforta, gdy ma odejść z branży, branie najczystszej z czystych kokainy z wypiętego tyłka pięknej brunetki ( albo z cycków niesamowitej blondyny…) , rzucanie do celu wynajętym karłem w kasku czy też jazda lamborghini przez Belforta w momencie gdy go „dopadł” opóźniony strzał legendarnie mocnego towaru… Dobre sceny, mocny film, niezła dawka humoru, fajna ścieżka dźwiękowa i dobra obsada. To wszystko powoduje, że ten film jest bardzo dobry, zapada w pamięć i zdecydowanie go polecam. A czy każdy odbierze z niego takie przesłanie, jakie powinien? A to już jego sprawa. Mi się bardzo podobało i z rozrzewnieniem będę wspominał te piękne kobiety i tą czyściutką … nieważne 8-) Obejrzyjcie to koniecznie.  9 / 10, jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałem.