-Trudno mieć całkiem w dupie to, co się dzieje na Ukrainie. Niestety jest to nasz sąsiad i jak dojdzie u nich do jakiś konkretnych zadym, może to i u nas odbić się czkawką. Jest tam niby – rząd i niby – opozycja. Dla mnie te wszystkie układy tam są podejrzane. Dużo się teraz mówi o wolności w Ukrainie, media już ustaliły podział: proeuropejscy patrioci ukraińscy w postaci opozycji do komunistycznego prorosyjskiego betonu, jakim jest rząd i jego poplecznicy. Media, a przynajmniej ich 95% to gówniane tuby swoich promotorów i niezbyt ważne jest ich opiniowanie, przyjmijmy do wiadomości fakty… Ukraińscy „patrioci” to nacjonaliści, nienawidzący Polaków, wielbiący Banderę. Z nimi nam na pewno nie po drodze. Na ich czele stoi Kliczko, który z racji wykonywanego zawodu przyjął bardzo wiele ciosów na głowę i jest mentalnie i umysłowo niepewny ;-). Nie po drodze nam też z marionetkowym rządem sterowanym przez ruskich. Dobrze by było, żeby już żadne ćwoki z platformy czy z PiS-u się nie udzielały w temacie Ukrainy, niech się powyrzynają jak mają taką potrzebę, im słabszy nielubiący nas sąsiad za miedzą, tym lepiej. Jeśli jednak dojdzie do rozstrzygnięć umiarkowanie pokojowych, to mam wrażenie, że biedny Kliczko będzie wystawiony na żer. Pozwolą mu rządzić i tworzyć nowy rząd, a sami będą wszystkiego pilnować z tylniego siedzenia. Znamy temat, sami mieliśmy w ’89 wystawionego debila z wąsami do rządzenia, bacznie obserwowanego przez swoich zwierzchników… Mimo wszystko na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że do konkretnej wojny domowej tam nie dojdzie, no ale zobaczymy…

- Pogonienie przez naszych piłkarzy ręcznych Białorusinów i Szwedów na Mistrzostwach Europy dało mi pozytywnego kopa myślowego i z napięciem oglądałem mecz o wszystko (czyli awans do półfinału) z Chorwacją. Skończyło się jak zwykle, potem jeszcze laczki od Islandii i zakończyliśmy bodajże na 6 miejscu. Marnie, można by rzec, może w tych kilku decydujących meczach które przegraliśmy jedną bramką zabrakło zrozumienia jakiegoś detalu technicznego przekazywanego przez trenera? Nawijanie w przerwach w gorących ostatnich sekundach meczu za pomocą tłumacza to jakaś żenada. Na dokładkę decydujący dwumecz o awans do Mistrzostw Świata 2015 zagramy, jak się dziś okazało z Niemcami. Najgorzej jak można było trafiliśmy… czy niemiecki trener poprowadzi nas do wiktorii nad Niemcami? Ciężkie pytanie. Może czas na szybką zmianę na tym stanowisku. Inna sprawa to fakt, że narzekając na grę naszych pamiętajmy, że w innych dyscyplinach drużynowych okolice 6 miejsca w Europie leżą co najwyżej w sferze najśmielszych i najmniej realnych marzeń…

- Powrócił, jak bumerang temat torturowania jeńców wojennych w Polsce. Ponoć Amerykanie dali nam za to 15 milionów dolców w dwóch kartonach ;-). Wojna to okrutna sprawa, jest rzeczą jasną, że jest wojna – są i tortury. Szczególnie, gdy jest to wojna z terrorystami. Konwencja genewska to dobry temat dla dyplomatów – teoretyków, prawdziwe życie wojenne wygląda zgoła inaczej. Polacy to oficjalny sojusznik USA i z 95 % – ową pewnością można stwierdzić, że paru tych terrorystów przetrzymywali. Za dużo tych przecieków – o lądowaniu na wojskowym lotnisku w Szymanach, o Talibach w nieodległych Klewkach, teraz o torturach. Tymi Talibami w Klewkach to kiedyś Lepper zrobił medialną zadymę, zrobili z niego wariata, a potem się okazało, że to całkiem prawdopodobne było. Tylko Lepper już się o tym nie dowie, bo patrz pan – wziął się i powiesił. Wielu takich co wiedzieli za dużo zaczęło przejawiać nieznane wcześniej skłonności samobójcze w tym kraju… Wracając do tematu, to ja się pytam – gdzie te dolary, gdzie te kartony? Przepili dziady wszystko, cholerna szara strefa ;-)… Oficjalnie pójść nie mogło, podejrzewam że skarbówka nie ma jeszcze ustalonego vatu za torturowanie ;-).

- Na Rudę Śląską padł blady strach. Trynkiewicz wyskakuje z puchy 11 lutego i w tym mieście planuje uwić sobie gniazdko! Co za żenada, debilizm, żałosny koniunkturalizm mediów się ujawnia w lansowaniu tematu tego mordercy. Co Mariusz jadł na śniadanie, co ostatnio powiedział, gdzie się uda po wyjściu z pierdla… Żałosne prymitywne media uwielbiają takie tematy na poziomie matki Madzi z Sosnowca. Gdyby w tym kraju była normalna, uczciwa i ze wszech miar konieczna kara śmierci w kodeksie karnym, problemu by nie było. Trynkiewicza by już zjadły robaki po KS-ie 25 lat temu. Wystarczyłoby 10 – 15 wyroków rocznie na najgorszych bestiach tego kraju, a sytuacja byłaby całkiem inna. Inne byłoby też poczucie sprawiedliwości społecznej. Teraz zaś mają pasztet, a następni seryjni mordercy wychodzą już za kilka miesięcy: Pękalski, Moruś… Teraz pracuje już nad Trynkiewiczem sąd, sztaby specjalistów, zarabiają na nim kupy ludzi za pieniędze podatników rzecz jasna… tymczasem niestety prawda jest okrutna. Skoro komuś kiedyś zabrakło jaj, żeby wyrwać chwasta, to teraz powinien on niestety spokojnie wyjść na wolność. Przynajmniej oficjalnie. Od czego są służby specjalne w tym kraju, wyjdzie i na pierwszym przejściu przez ulicę pechowo go samochód potrąci… albo się powiesi (wypróbowana metoda) godzinę po wyjściu na pierwszym drzewie w lesie. Niemniej swoje odpękał i dalsze przetrzymywanie go w pierdlu czy na jakimś oddziale zamkniętym jest po prostu bezprawne! Mam nadzieję że zastosują się do mojej koncepcji. Czego sobie i wam życzę.