-Rozweselił mnie premier Wielkiej Brytanii, David Cameron.  Stwierdził on niedawno, że błędem było otwarcie rynku pracy Wielkiej Brytanii dla nowych państw UE – w tym Polski. Nie wnikam, czy faktycznie desant miliona Polaków do tego kraju przyniósł brytolom zyski, czy raczej straty. Wali mnie to, choć trochę śmiech bierze, gdy przypomnimy sobie, ile na tej wyspie jest czarnuchów, żydów czy ciapatych, którzy grabią brytyjską gospodarkę siedząc na przeróżnych socjalach i dojąc wszelakie benefity. Polacy czy Węgrzy wydają się przy nich najmniejszym problemem, ale jak wspominałem – wali mnie to. Cameron jest premierem swojego kraju, ponoć jest konserwatystą i może mówić, co chce. Kogo obchodzi, co jakieś Polaczki uważają w tym temacie? Jesteśmy tam gośćmi, obywatelami drugiej kategorii, to chyba jasne.  Nikt tam nas nie prosił i nasi emigranci tam obecni muszą się liczyć z upokorzeniami i niemiłym traktowaniem. Gdybym ja był premierem naszego kraju, podobnie bym się wypowiadał o emigracji z krajów trzeciego świata do Polski, gdyż od zawsze jestem jej przeciwny. A co dla kogo jest trzecim światem, to już kwestia względna. Dlatego nie wyjadę już nigdy tyrać za granicę, gdyż myśl Camusa zawarta jako motto mojego bloga jest wciąż aktualna. Byłem raz i wystarczy mi do końca życia… A dla Brytyjczyków na ratunek jest już za późno. Głupi to naród że aż przykro ich słuchać.

-Inna osoba która mnie rozweseliła to szwedzki brzydal znakomicie grający w piłkę, czyli Ibrahimowić. Stwierdził ostatnio że baby grające w piłkę są może nawet fajne i ambitne (no i wszyscy faceci czekają na pomeczowe wymiany koszulek, niczym Albercik w „Sexmisji” – „Replay proszę… replay!” he he) natomiast nie jest to nic specjalnie poważnego i porównywanie ich do facetów to nawet nie śmiech, a żenada pełna. Oczywiście to prawda nie podlegająca dyskusji, kobiety grające w piłkę nieco kaleczą ten piękny sport, acz są zabawne i spojrzeć można. I tylko tyle. Popularny „Ibra” stwierdził, że w piłkarskim świecie porównują go do Messiego czy Ronalda, a gdy wraca do swojego kraju to pytają go, czy jest lepszy od jakiejś Therese co sporo bramek strzeliła i czuje się niezła ;-).  No i zrobiła się burza wielka, bo Szwecja jest pojebana na tle poprawności politycznej i zwalczania dyskryminacji, już dawno przekroczyła w tym względzie granice normalności jakiejkolwiek. Wystarczy wspomnieć, że aby nie urazić ewentualnych pedziów bądź lesb wychowujących dzieci, po ich narodzinach w rubryce rodzice nie wpisuje się w danych „ojciec” i „matka” tylko „pierwszy rodzic” i „drugi rodzic”. Tak więc prawda tam nie jest w cenie, więcej mają do powiedzenia ichnie Szczuki i Środy… Bo nie tylko w Polsce są takie kretynki, w Szwecji też ich nie brakuje – zapewniam was. Ciekawe czy Ibrahimowić odwoła swoje słowa i przeprosi za to, że mówi prawdę, ma kasę i mam nadzieję jaja i nie da się zbłaźnić. Jeśli już jesteśmy przy piłce nożnej kobiet, to ciekawi mnie, jakiej babce lepiej gra się w piłkę – dużej, solidnej z wielkimi cyckami, czy małej, wysportowanej, z piegami 8-) ?  Zna ktoś odpowiedź?

-Teraz o sprawie, która już mnie nie rozwesela. Co rusz słychać o walce o życie, często nieudanej skatowanych dzieci. Najświeższa sprawa jest z Bytomia. Jakieś zachlane patole tłukły na okrągło swojego dzieciaka, który w końcu w wieku 4 lat trafił na intensywną terapię i walczy o życie. Mało tego – przyglądała się temu 65 – letnia babcia i zero reakcji. I tu jest prosta droga do uproszczenia procesów sądowych, zmniejszenia biurokracji i skrócenia czasu oczekiwania na rozprawy. Może dlatego nie czuję się katolikiem, bo na tym łez padole nie ma niekiedy miejsca na litość i miłosierdzie. U mnie go nie ma. Dla mnie rozwiązanie jest proste. Wszędzie tam, gdzie z winy rodziców ginie ich dziecko, gdzie nie ma mowy o przypadkowości bądź obronie osobistej – kara śmierci. Czapa dla patologicznej matki, czapa dla patologicznego ojca. Zabijają swoje dziecko, a więc absolutnie nie są zdolni do egzystowania w normalnym społeczeństwie. Pif – paf, dwie kule i po sprawie. W 10 minut wyrywamy dwa chwasty. Niczym w spocie wyborczym jakiejś partii – by żyło się lepiej, heh. Małe koszty – proces trwa 10 minut. Koszt dwóch kuli lub 3 metrów sznura tez nie jest wysoki. Odcinamy chore tkanki, likwidujemy chwasty z żyznego pola, porządek czas zacząć. By żyło się lepiej … Jak Wolna Polska dojdzie do władzy, KS będzie jednym z pierwszych punktów nowej konstytucji – możecie być pewni :twisted: .