Archiwum dla 23 grudnia 2013

czerw

Czerwona Gorączka

„Czerwona Gorączka” to kolejny zbiór opowiadań Pilipiuka, który obecnie zaliczyłem. Ten akurat zbiór jest najnowszy, wydany w tym roku. Chłop się wznosi na wyżyny, nie od dziś wiem, że wiek ok 40 lat jest szczytowym, jeśli  chodzi o możliwości intelektualne 8-) . Mamy tu opowiadanie o chińskiej szkatułce, która zmienia rzeczywistość, jest opowieść Grucha o nauczycielce, która była niedobra dla uczniów i naprawdę kiepsko skończyła… Lot nawiedzonym sterowcem przeżyjecie w opowiadaniu Zeppelin L-59/2, ale najlepsze jest chyba Wujaszek Igor. W Polsce czasy stalinowskie, wiadomo – terror i okupacja. Tymczasem po torach jeździ pociąg widmo z trumną Piłsudskiego, tam gdzie zawitał, giną prominentne komuchy… bardzo przyjemnie się czyta. Świetne jest też opowiadanie Gdzie diabeł mówi dobranoc.  Polska i Europa jest we władaniu arabuchów, którym udało się przeprowadzić islamizację Europy. Tymczasem w Polsce powstaje ruch oporu…Opowiadania Pilipiuka są wesołe, dobrze napisane i optymistyczne, tchnie z nich nienawiść do komuny, co mi oczywiście nie przeszkadza… Polecam! Ocena: 9/10.

lubi

Na luźno

No i nastała wolność. Niestety, tylko w małym wymiarze – moim osobistym. Na wolność w Polsce trzeba jeszcze trochę poczekać… jakieś 60 lat może. Do 30 grudnia mam to wolne i po kilku dniach niepisania tudzież pożegnania z Łodzią wracam na łamy… Jakie by tu inne miasto teraz zdobyć? Czas pokaże ;-). Zawirowania przygotowań przedświątecznych trochę męczą i wkurzają, generalnie nie lubię zbytnio prozaicznego sprzątania, robienia zakupów i tych wszystkich nudnych pierdół. Pracować też nie lubię, ale z dwojga złego lepiej tyrać wśród głupków, ale naszych, polskich, niż na angielskiej budowie czy irlandzkim zmywaku… Teraz będzie trochę lepiej, święta z najbliższymi i z nowym członkiem rodziny… Nie, nie urodził mi się dzidziuś, redakcja Wolnej Polski wprawdzie ślepakami nie strzela, ale stanu posiadania dzieci ze względu na stateczny wiek i niepewne perspektywy finansowe zmieniać nie zamierza :lol: . Nowym członkiem rodziny jest Goja, około 6 miesięczna mieszanka teriera z beagle. Przy moim notorycznym zarzekaniu się, że „nigdy więcej psa” los pokierował tak, że jednak pies jest. Aj tam, zawsze to lepsze, porządniejsze i wierniejsze stworzenie niż człowiek, zobaczymy jak będzie… Dość jednak wtrętów osobistych. Piłka nożna w siermiężnym polskim wydaniu skończyła się ostatecznie aż do połowy lutego 2014. Futbolem w naszym wykonaniu nie będę się zajmował, gdyż redakcja WP ma wysoko rozwinięty zmysł kultury i dobrego smaku, a to wyklucza pisanie o rodzimym futbolu 8-) .  Zajmę się oprawą Lechii. Podczas meczu z Legią kibice Lechii pokazali się fantastycznie, wystarczy spojrzeć na zdjęcie poniżej. Zdjęcia stryczków szubienicznych na szyjach zdrajców kraju pokroju Urbana, Jaruzela, Kiszczaka i innych szumowin, oraz odpowiedni napis spowodował, że zareagowali poprawni politycznie i chcą karać Lechię… Za tą opcję polityczną, którą Lechia wyznaje od zawsze, trudno ich tak do końca nie lubić mimo naszych trójmiejskich klimatów… szacunek pełen. Sądzę, że kibice Lechii solidnie się wystraszyli grożącymi im ze strony salonu sankcjami i żadnej więcej niepoprawnej politycznie oprawy nie pokażą… aż do następnego razu ;-). Inne ciekawe rzeczy dzieją się w Bydgoszczy, gdzie na pozór wszystko gra. Klub po latach niebytu wrócił na salony ekstraklasy, mało tego – jako beniaminek gra nieźle. Nic to, jak mawiał Zagłoba, właściciel Zawiszy niejaki Osuch się okazał konfidentem i kolaborantem milicyjnym. Bez wgłębiania się w zbędne szczegóły – nie pomoże fakt, że Osuch dał kasę i wprowadził Zawiszę na salony. W tym świecie zasady są podstawą, a konfident i szmaciarz choćby i srał pieniędzmi, wśród braci kibicowskiej poklasku nie znajdzie… Nie jesteś z nami – jesteś przeciwko nam, i wszystko na temat… Ostatnią ciekawostką ze świata sportu jest postawa naszych kobiet w piłce ręcznej na mistrzostwach świata. Choć sport ten w wykonaniu kobiet wygląda nieco karykaturalnie, nie sposób nie docenić tego, że baby nasze dokonały tego, o czym mogą śnić tylko przedstawiciele innych gier zespołowych. Czwarte miejsce na świecie mimo tradycyjnego u nas padnięcia na pysk i braku w wiary w najważniejszych dwóch ostatnich meczach turnieju, to i tak spory sukces i niespodziewany. Gratuluję! W najbliższych dniach więcej będziemy się zajmować rodziną niż sportem, natomiast zaraz po nowym roku odbędzie się coroczna pielgrzymka kibiców na Jasną Górę. Fanatyków tematu zapraszam, na pewno jak co roku będzie świetnie. Imprezę organizuje ksiądz Wąsowicz z gdańskiej Lechii. Wszystko rozpoczyna się w samo południe 4 stycznia 2014. Redakcja WP ma ochotę ten wyjazd zaliczyć, choć z katolicyzmem u niej słabo, nie tylko o to jednak w tym wszystkim chodzi. Spotkanie tylu fanatycznych kibiców a zarazem patriotów w jednym miejscu to gratka nie do przecenienia, może dać kopa duchowego do walki o Wolność i Ojczyznę na wiele następnych miesięcy. Tym samym pielgrzymkę na Jasną Górę wam bardzo polecam, a chętnych kiboli Bałtyku proszę o kontakt, gdyż realnym całkiem jest, że i ja ją zaliczę.

„kontrowersyjna” oprawa Lechii, wspaniała po prostu!

Nowy członek rodziny ;-)