Komedie amerykańskie generalnie są głupie i prymitywne, czasem zdarzają się śmieszne. Millerowie na szczęście należą do tych drugich. Oczywiście scenariusz filmu nie rzuca na kolana. Drobny dealer marihuany dostaje przypadkiem po pysku, traci towar i nie swoją kasę. Jak to bywa – dostaje od bossa mafijnego propozycję nie do odrzucenia. Musi  jechać camperem do Meksyku i przywieźć większą ilość towaru. Niestety, nasz przemytnik wygląda jak… przemytnik i zapewne wpadnie na kontroli granicznej. Wpada na dobry plan – kaperuje znajomych nieudaczników (sąsiada 18 – letniego dziewica, puszczalską panienkę i striptizerkę, którą wylali z pracy) i razem udają jedną, kochającą się rodzinę. Role babskie w niezłej obsadzie – Jennifer Aniston i Emma Roberts. Oczywiście są napięte sytuacje, pościgi, głupi stróże prawa, udane lub mniej udane gagi. Film jest satyrą na współczesne amerykańskie społeczeństwo zdominowane przez prostaków i idiotów. Można się pośmiać, a jak ktoś nie lubi takiego poczucia humoru, to warto spojrzeć na tyłek i resztę ciała pani Aniston, gdy tańcem erotycznym odwraca uwagę gangstera :oops: . Ma kobita 44 lata, ale wiele 18-stek jej do pięt nie dorasta 8-) … Polecam obejrzeć w domu przy piwie i chipsach (marchewkowych, żeby zdrowiej było). Moja ocena : 6 (0-10).