Archiwum dla 23 listopada 2013

iluzja

Iluzja

Nie… to nie jest artykuł o szansach Bałtyku na utrzymanie w 4 lidze. To tytuł filmu który już zszedł z ekranów kin, ale jest tegoroczny i dziś go zaliczyłem, więc wam przedstawiam. Tajna organizacja OKO zbiera czterech wysokiej klasy iluzjonistów i organizuje z ich udziałem show. Niezwykłe to show, podczas jego przedstawiania artyści sceny odgrywają napad na bank i jego okradzenie. Show się kończy, a przedstawienie dalej trwa, bo bank jest faktycznie okradziony! Żeby było śmieszniej – forsę dostali widzowie… spada na nich deszcz banknotów z sufitu, każdy zbiera ile się da. W ślad za iluzjonistami udaje się Interpol i FBI, ale mają kłopoty z „ugryzieniem” gości, nikt nie ma pojęcia kto rzeczywiście skubnął kasę. Akcja się rozwija, mamy to co lubią ludzie, czyli wyścigi samochodowe, gonitwy, zwroty akcji i dość niespodziewane zakończenie. Całkiem dobry kryminał ze świetną obsadą w postaci Harrelsona, Caine’a, Marka Ruffalo czy Morgana Freemana. Prawie dwóch godzin spędzonych przy oglądaniu raczej nie uznacie za straconych. Moja ocena: 7 w skali 0-10

kaszu

Kaszubia Kościerzyna – Bałtyk Gdynia

Miała być dzisiejszego dnia podwójna kompromitacja – piłkarzy i kibiców. Tymczasem kompromitacji piłkarskiej uniknęliśmy. Piłkarze zagrali dzielnie, już w 19 sekundzie meczu Kurs strzelił gola a ostatecznie zremisowaliśmy na stadionie trzeciej drużyny w tabeli 1-1. Czyli całkiem nieźle, przy czym Bałtyk był nieco lepszy, no jednym słowem cenny punkt po niezłej grze. Gratuluję, byłem przekonany o zerowym dorobku punktowym po dwóch „wiosennych” meczach, a zdobyliśmy ich (punktów) dwa. Inna sprawa że remisy w walce o utrzymanie nie pomogą, ale szerszymi rozkminami i podsumowaniem rundy zajmę się w najbliższych dniach, jeszcze nie dziś… Natomiast co do kibiców, to trzeba sobie powiedzieć, że właśnie piąta liga jest adekwatna do naszych możliwości kibicowskich i tkwimy w niej już dawno, o ile nie niżej. Do Kościerzyny pojechaliśmy w okrągłej liczbie zero. Widać mamy stałą ekipę, to już drugi raz w tej rundzie. Chciałoby się zwalić na „jebanych psów” bądź „awarię autokaru” ewentualnie inną akcję, którą akurat robiliśmy tego dnia. Niestety prawda jest prozaiczna – nie pojechaliśmy, bo nikomu się nie chciało. Po prostu Bałtyk nie posiada kibiców w ilości gwarantującej zaliczanie wyjazdów. Dopóki ja plus paru kolegów mamy jeszcze ciśnienie na wyjazdy, nie zaliczamy kompletów zer w rundzie. Ale jest nas mało i gdy z tego grona wypadną np. te osoby co mają auta, leżymy. A reszta baranów? Jeszcze przez trzy lata będą mówić „a pamiętasz Police?” i będą myśleli, że są kibicami… doprawdy paradne. Świat kibicowski nam uciekł już dawno, ale nie będę się rozpisywał teraz, przyjdzie niedługo czas na podsumowanie rundy w naszym wykonaniu, wtedy więc o wszystkim napiszę. To smutne, że nie można nikogo uprosić na bardzo bliski i bardzo atrakcyjny wyjazd. Smutne, że piłkarze nie mieli komu podziękować za doping.