Nasz najbliższy przeciwnik na Olimpijskiej jest może z niezbyt ciekawego miasta, za to nazwę ma piękną :mrgreen: . Piękną czy nie, ale niezbyt uzasadnioną… Koszalin zdecydowanie nad Bałtykiem nie leży.  Aby koszaliniaki mogły się popluskać w Bałtyku, muszą się udać busem do oddalonego ok 12 km. Mielna. Generalnie Bałtyk Koszalin to jest gówniany klub, który nie powinien istnieć. Reaktywowano go w 1995 roku po kilkunastu latach nieistnienia. Nigdy ten klub nie miał, nie ma i zapewne nigdy nie będzie miał kibiców. Jest natomiast faworyzowany przez urzędników miejskich Koszalina, ponoć gromadzą się przy nim wszelkie ścierwa lewackie, milicyjne i inne tego typu. Zapewne radnym z Koszalina marzy się spokojny, kameralny, gówniany klub bez kibiców i kłopotów. Kibicom Gwardii mimo niechęci do nich należy życzyć, aby to gówno jak najszybciej zniknęło z mapy piłkarskiej Polski. Podobnie jak kibicom Wielimia życzymy rozwiązania tamtejszego Darzboru, Stali Bielsko tamtejszego Podbeskidzia i tak dalej… Niestety póki co na takie rozwiązanie się nie zapowiada. Koszaliński Bałtyk w tym roku awansował do naszej 4 ligi i całkiem nieźle sobie w niej radzi. Na inauguracje przegrał u siebie z Cartusią Kartuzy 0-1, ale potem już zremisował 2-2 na rezerwach Lechii i rozgromił u siebie Korala Dębnica aż 6-0! W tym ostatnim meczu niejaki Kołodziejski strzelił 4 gole, trzeba na niego uważać. Bałtyk Koszalin jest obecnie na 8 miejscu w tabeli, ale możemy go łatwo w niej przeskoczyć. Wystarczy wygrać. Przewiduję przebudzenie i 4-1 dla Bałtyku Gdynia. Kibicowsko zapowiada się dramat niestety. Mecz jest jutro, 23 sierpnia o godzinie 18.