Już wiem, dlaczego nie wygrywam w lotto, bet – at – home czy chociażby STS-a. Po prostu prognostyk ze mnie marny. Jak się mają realia meczu z Kaszubią do moich zapowiedzi? Nijak. Byłem pewien nie najgorszej gry i wygranej z beniaminkiem. Tymczasem gra była fatalna, a beniaminek wygrał z nami jak chciał. Tym samym piłkarze Kaszubii utarli nosa swojemu byłemu trenerowi. Mecz zakończył się porażką 1-3, dla nas gola strzelił Wasielewski w 26 (na remis), dla Kaszubii Troka w 22 Drzymała w 34 i Kwietniewski w 51 minucie. Pomyliłem się także w kwestiach kibicowskich. Przeceniłem Kaszubów z Kościerzyny. Nie odwiedzili nas… W okolicy stadionu kręciło się tylko 1 czy 2 auta Arki. Ludzi na Bałtyku 350 osób, w tym ok 50 z rzadka dopingowało, choć młyna nie tworzyliśmy i flag nie było. Ile jeszcze takich meczy dane nam obejrzeć w tym sezonie? Zapewne sporo…