Jutro, 14 sierpnia o godzinie 17.30 gramy pierwszy w tym sezonie mecz u siebie. Choć przeciwnikiem jest tegoroczny beniaminek, to nie jest to jednak przeciwnik egzotyczny, a dobrze nam znana Kaszubia Kościerzyna.  Po krótkim okresie niebytu Kaszubia w tym sezonie powróciła, no może nie na salony, ale przynajmniej do przedsionka salonów, jakim jest nasza 4 liga :lol: . Do tej ligi wprowadził ich trener Budziwojski, który po uzyskaniu awansu zmienił klub na… Bałtyk Gdynia. To źle wróży Kaszubom w jutrzejszym meczu :twisted: . W każdym razie swoją 5 ligę Kaszubki wygrały w cuglach – 8 punktów przez Pomorzem Potęgowo (które też awansowało) i aż 25 punktów przed Huraganem Przodkowo – czyli mogli zacząć chlać z okazji awansu dobre kilka kolejek przed końcem rozgrywek! W pierwszej kolejce tego sezonu wygrali u siebie 2-1 ze słabym Koralem Dębnica, a jednego z goli strzelił dla nich Prinz, który – coś mi się wydaje – był kiedyś graczem Bałtyku, aczkolwiek w personaliach piłkarskich najmocniejszy nie jestem. Kaszubia ma także swoich kibiców, tam od zawsze jest tzw. Śledziownia, czyli kibicuje się Arce Gdynia. Słyszałem wprawdzie od nich głosy, że kibice Kaszubii i FC Arki to nieco inne osoby, ale nie wiem ile w tym prawdy. Kiedyś to była ekipa bardzo śmieszna, jadąc do nich w 10 osób było się pewnym, że żadna krzywda się nie stanie. Mieli też zapędy konfidenckie. To jednak prehistoria. Gdy nas pierwszy raz trochę pogonili (gdy rodził się układ z Kotwicą, przed meczem Kaszubia – Kotwica) stało się jasne, że u Kaszubków się zmienia na lepsze. Z ostatnich lat z ich udziałem kojarzą mi się ich oklep i ganianie podczas ich meczu w Trzebiatowie przez Kotwicę, przegrane (ale po dobrej walce) solówki z Gryfem Słupsk oraz atak na Cartusię Kartuzy po ich meczu w Koszalinie. Na swoim ostatnim wyjeździe w 5 lidze byli w podlęborskim Garczegorzu na tamtejszych Aniołach w ok. 30 osób, miała ochotę dobrać się do nich Pogoń, ale eskorta kundli udaremniła wszelkie zapędy lęborczan. Generalnie jednak wyjazdy nie są najsilniejszą bronią Kaszubii, nigdy nie słynęła z częstego ich zaliczania. Natomiast ekipę mają jak na małe miasto całkiem przyzwoitą, może to stwierdzenie się nie spodoba moim kolegom z Bałtyku, ale niestety moim zdaniem nie mieliby raczej problemów z obiciem nam ryjów w razie jakiejś konfrontacji. Co nie znaczy by do niej nie dążyć :twisted: … Być może Kaszubia odpuści 95% wyjazdów w naszej 4 lidze, ale ich przyjazdu na Bałtyk możemy być pewni na 99%. Bo kogo nie ma na Bałtyku, ten w świecie kibicowskim nie istnieje 8-) . Czy wesprze ich gdyńska Arka? Trudno powiedzieć. Moja prognoza – piłkarska – 2-1 dla Bałtyku po ciężkim meczu, kibicowska – 150 (wraz z Arką) lub 60 (gdy będą sami) z Kaszubii, nas 80. Zobaczymy.