Na ten wyjazd wybrali się kibice Bałtyku, natomiast dziewczyny i geje za takowych jedynie się uważający zostali w domach (z kilkoma uzasadnionymi wyjątkami). Spotkaliśmy się w miejscu naszej zbiórki w 4 auta. To miejsce to zbyt tajemnicze chyba nie jest, bo pojawiły się też tajniaki z kamerą :evil: . Bylibyśmy w Słupsku grubo przed czasem, ale już pod Redzikowem okazało się, że nikt nie wie jak dokładnie jechać. Wbiłem w nawigację ulicę Zieloną, ale nie spojrzałem dokładnie i zajechaliśmy do jakiejś Krępy Słupskiej, he he. Wbiłem więc normalnie stadion Gryfa i już pojechaliśmy prawidłowo. Równo z początkiem meczu wjechaliśmy pod stadion Gryfa, na dokładkę pod sektor dla miejscowych. Omyłkowo, więc wykręcamy i jedziemy pod sektor dla przyjezdnych. Wysiadamy z aut, jest nas ogółem 18 osób. Jest z nami jeden radiowóz. Widzimy, że na końcu ulicy wysypuje się Gryf, chyba w około 30 osób i biegnie w naszą stronę.  Nikt od nas się nie wycofuje, spokojnie idziemy w stronę gospodarzy. Z radiowozu wysiada jeden pies, może dwa  i Gryf w tym momencie staje! Dochodzimy do siebie, lecą pojedyncze kopy, oraz 2 butelki ze strony Gryfa, ale niecelne. Dojeżdżają kolejne psy, jeden dostaje trochę gazem, podobno debil sam się zagazował, po czym się trochę popłakał :lol: . Generalnie już jest po sprawie, Gryf się wycofuje. Bardzo byli niezdecydowani tego dnia, szkoda. Kilka razy głośno dopingujemy nasz klub, Gryf chyba w jakieś 100 osób tworzy młyn, elegancko dopingują, nawet oprawę  mają i coś tam im świeci. Trochę żal tego akurat wroga, że leci do 5 ligi, będzie trochę nudniej. Widoczność z ulicy zza stadionu była niezła – bo na sektor oczywiście nas nie wpuścili.  Nie wiem czy to dobrze, bo od jakości gry naszych pseudo graczy można było się porzygać. Nie jestem jakimś wielkim fanem piłki i to ich szczęście, bo tak szczerze to powinni wpierdol dostać wszyscy po kolei. Za hańbienie naszych barw. Nie mogąc dłużej znieść tego syfu w około 75 minucie meczu opuszczamy okolice stadionu. Aż do Potęgowa eskortują nas 3 kabaryny psów, potem znów nas przejmują lęborskie tajniaki. To był mój 168 wyjazd i 5 tej wiosny. Stać mnie na więcej, w dupę jeża! A was? Ale to już w przyszłym sezonie. Z Lęborka na tym meczu 3 osoby, z Luzina to samo. Zachodnie flanki trzymają fason :twisted: .

oto i my…

Pies płacze po tym, jak sam się zagazował idiota 8-)

Fani Gryfa

PS: Na dniach podsumowanie sezonu w wykonaniu piłkarzy, działaczy i kibiców Bałtyku.