Bałtyk w drugim meczu z rzędu nie tylko nie wygrał, ale i nie strzelił gola remisując z rezerwami Lechii. Czyli wszystko wróciło do normy, zostaniemy 4-ligowym średniakiem, być może na 7, a może i na 3 miejscu w tabeli. Nieistotne. Istotne jest, że ktoś nas robi ciągle w wała. Zarząd naszego klubu snując bajdurzenia o walce o awans bezustannie próbuje robić z kibiców Bałtyku idiotów i niestety nie ma z tym wielkich problemów. Znów większość dała się nabrać. Tymczasem nie ma kasy, nie ma zawodników, nie ma charakteru w drużynie. Więc przestańmy się martwić brakiem awansu, bo on jeszcze dłuuugo nie nastąpi, a róbmy co w naszej mocy, by ten tradycyjnie dziadowski piłkarsko sezon zakończyć przyzwoicie przynajmniej pod względem kibicowskim. Na to jeszcze jest szansa, gorzej niż jesienią na pewno już nie będzie.