W spotkaniu z pierwszą poważniejszą nieco przeszkodą w drodze do (ha ha) awansu Bałtyk poległ. W promieniach wiosennego słońca drużyna z miasta słynnego poligonu pokonała nas 1-0, a gola strzelił niejaki Guźniczak w 53 minucie meczu. Jak twierdzą bezpośredni obserwatorzy porażka jak najbardziej uzasadniona, Bałtyk grał straszny piach…
Są jednak ważniejsze kwestie od poczynań naszych piłkarzy. Mianowice wyjazdowe spotkanie swej drużyny oglądało 30 fanatyków gdyńskiego Bałtyku. Nie stwierdzili oni miejscowych, nie było też żadnych ciekawych zajść w drodze do Drawska czy z powrotem, niemniej przyzwoita liczba naszych na wyjeździe stała się faktem. Oby tak dalej!