Archiwum dla Kwiecień, 2013

str

„Straszny Film 5″

Pierwsza recenzja moja na Wolnej Polsce będzie dotyczyła filmu z dość niskiej półki… Miałem ochotę się prymitywnie pośmiać bez głębszej refleksji i film „Straszny film 5” wydawał się ku temu idealny. Początek zapowiadał się nieźle, bo okazało się, że scenariusz pisał Zucker, który tworzył tak zajebiste komedie jak „Czy leci z nami pilot” bądź wszystkie części „Nagiej Broni”. Niestety, te wymienione przeze mnie filmy powstały wieki temu i gość ten już nie jest w stanie tak śmieszyć, jak kiedyś.  Powiem więcej – momentów śmiesznych było w tym filmie jak na lekarstwo, może z 15 minut zabawnych by się zebrało. „Straszny Film 5” parodiował takie tytuły jak „Geneza Planety Małp”, „Incepcja” czy „Martwe Zło”. Chyba był to zbyt ciężki kaliber, bo parodiowanie wyszło płytko, durnie i nieśmiesznie. Film jest krótki – ok 75 minut – i chwała Bogu. Omijajcie kino szerokim łukiem, w skali 0-10 przyznaję 3 punkty i nie wiem, czy nie zawyżyłem…

ko1

Bałtyk Gdynia – Koral Dębnica

Pora na Koral!!! Ten tekst zerżnięty z reklamy lodów pasował jak ulał do dzisiejszego meczu. Dla niezorientowanych mam informację, że koral wygląda tak:

Korale to inaczej szkielety węglanowe koralowców. Najliczniej występują w Morzu Śródziemnym, To one chyba tworzą rafy koralowe. Widziałem je podczas nurkowania w Morzu Czerwonym, gdzie też występują, są całkiem ładne. Niestety nie mogłem żadnego ułamać i postawić sobie w domu na biurku, gdyż dla Egipcjan jest to poważne przestępstwo i można za to pójść grubo gibać w egipskim pierdlu.  A oto jak wygląda rafa koralowa:

Najbardziej znanym przebojem traktującym o koralach jest utwór zespołu Brathanki który leci: „czerwone korale, czerwone niczym wino…” itd. Pamiętacie? A oto jak wyglądają Brathanki, co śpiewają o koralach:

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na znany mi już od dzieciństwa łamaniec językowy: Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.

To tyle, jeżeli chodzi o wszelkiej maści korale. Mogę tak jeszcze długo pisać, natomiast o meczu naszej drużyny z Koralem Dębnica nie napiszę ani słowa, bo chuj mnie strzela! 0-0.

lew1

Z życia wzięte

Weekend majowy rozpoczęty!!! Tabuny Polaków zaprogramowanych mentalnie na majowy wypoczynek zgodnie z zaleceniami programowo wypoczywają .  Do wypoczynku majowego jest niezbędnych kilka atrybutów… mianowicie – dobre i tanie niemieckie auto, np. 20 letni Volkswagen, zestaw plastikowych sztućców i talerzy oraz alkohol (2 litry gorzały „Krupnik” z Biedronki bądź skrzynka piwa „Tyskie”, może być jakieś inne bezsmakowe ścierwo z puszki)… Najważniejsze już mamy, ale do udanego pikniku trzeba jeszcze kiełbasy – najlepiej z Tesco na plastikowych tackach po 8 zł za kilogram, no i grilla. Z tym oto fantastycznym arsenałem można już się udać wspomnianym autem (sprawia to jednak problem w postaci minimum jednej niepijącej osoby) bądź pieszo na zakładowy ogródek działkowy, gdzie już w spokoju, spoglądając na niebo (czy aby padać nie będzie) można się oddać majowej libacji :lol: .  Po takiej majówce wzrastają notowania rządu – tania i podła wódka i kiełbasa plus 9 dniowy okres  błogiego lenistwa nie sprzyjają głębszym refleksjom pijanej i rozbawionej gawiedzi… Z resztą niewiele jakichkolwiek rzeczy – niestety – sprzyja jakimkolwiek refleksjom społeczeństwa polskiego. Kończąc temat działkowych libacji – bawcie się bawcie, niedługo wam się skończy… Już odpowiednie ustawy powstały. Gdzie będziecie żreć kiełbasę z Tesco i pić browar z Biedronki jak wam działki zabiorą?? Ja jednak nie o tym. Na weekendzie majowym skorzystacie jednak mentalnie, bo redakcja Wolnej Polski też czasem bierze wolne od pracy zarobkowej, co skutkuje mnóstwem czasu na pracę umysłową czyli pisanie artykułów… Więc – co tam nowego?

-Polityka to straszne bagno, więc ja zacznę od sportu, który też  jest bagnem, ale ciut mniejszym. Nazwisko Lewandowskiego jest odmieniane po meczu z Realem przez wszystkie przypadki i w kontekście każdego wielkiego klubu, który ponoć chce go zatrudnić. Głośno się też zrobiło o pannie Agnieszce Radwańskiej, która powiedziała, że dla ścierwa z TVN więcej nie będzie się produkowała i nie udzieli dla tej stacji nigdy żadnego wywiadu. Brzmi to wszystko słodko i sympatycznie, tylko że w tej beczce miodu niestety zawsze się znajdzie łyżka dziegciu. Panna Radwańska owej wypowiedzi, po której dziennikarskie głąby ponoć chcą ją alienować z medialnej rzeczywistości,  udzieliła w wywiadzie dla… „Gazety Wyborczej”,  ha ha ha… W czym jest lepsza antypolska „Wyborcza” od lewacko – żydowskiego TVN-u doprawdy nie wiem ;-) To jednak mały problem. Gorszym jest ten, że gęby Lewego i Isi są pełne katolickich i narodowościowych frazesów. Rzeczywistość jednak jest trochę inna. Zarówno pan Robert, jak i panna Agnieszka w imprezach, gdzie najwyższą wartością jest godło Polski, reprezentowanie naszego kraju, prezentują się zgoła odmiennie niż w imprezach pozbawionych rangi patriotycznej, za to sowicie opłacanych. Lewandowski regularnie daje dupy w meczach kadry Polski, gdzie startowe jest symboliczne, zaś Radwańska krocząca od sukcesu do sukcesu w wysoko opłacanych turniejach, kompletnie zlała reprezentowanie barw polskich na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, gdzie natychmiast przegrała wszystkie swoje starty – w singlu, deblu i mikście – by w spokoju przygotować się do kolejnego turnieju. Gdzie nikogo nie interesuje, z jakiego kraju pochodzi, ale gdzie można milion dolarów zarobić w tydzień. Złoty medal finansowo wart jest niewiele… Dlatego z dystansem podchodzę do takich miłych dla ucha, ale jakby mocno nieszczerych wypowiedzi sportowych celebrytów. Nie dam się oszukać słodkimi tekstami, czyny jeno,  nie słowa, do mnie przemawiają  :twisted:.

- W końcu „niezależny, praworządny, uczciwy” sąd ustalił:  Sawicka jest niewinna! Żadna kara jej się nie należy za płatną protekcję, za próbę oszustwa, za obietnicę „kręcenia prawdziwych lodów w Warszawie” burmistrzowi Helu. Afera owszem –  była, jednakże sąd ustalił, że taka prowokacja w „państwie prawa”, jakiej się dopuściło CBA względem Sawickiej jest niedopuszczalna. Żeby śmieszności było więcej, sąd ustalił, że jednak od strony moralnej Sawicka jest winna, bo brała udział w oszukańczym procederze i że powinna się wstydzić.  Rzeczywiście, Polska jest państwem prawa – dla posłów PO i ich zwolenników,  tudzież rodzin. To co obecnie w tym naszym niby – państwie się odbywa to trudno już w jakikolwiek sposób nazwać. Już nawet skurwysyny nie udają, nie kryją się za fasadą jakiejkolwiek praworządności. Centralnie i jawnie robią nas w chuja, całkowicie i bezkarnie drwiąc z prawa, uczciwości i wszelakich norm społecznych. Albo zwariowali, albo są bardzo pewni siebie. A posłanka Sawicka? No cóż, atmosfera prysła. Miała zdradzać męża w imię wyższych celów, zarabiania kupy pieniędzy, a tymczasem okazało się, że jest niewinna. Czyli to zwykła kurwa po prostu  8-) ….

-Rząd chyba faktycznie jest bardzo pewny siebie, bo oto inwestuje w przedsięwzięcia długofalowe, mające na celu wychowanie jak największej rzeszy niewolników do tyrania na niego… Z tego wynika, że zamierzają jeszcze długo porządzić. Po wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat powstał kolejny pomysł na zwiększenie ilości taniej siły roboczej, płacącej złodziejskie podatki do skarbu państwa. Otóż tym razem wzięto się za najmłodszych. Pani minister Szumilas oznajmiła, że od 2014 roku wszystkie 6-letnie dzieci zaczną uczęszczać do szkoły, nie biorąc przy tym pod uwagę, że szkoły na ten ruch są kompletnie nieprzygotowane. Każdy z elementów biorących udział w tej zmianie (kadra nauczycielska, sale lekcyjne, programy nauczania etc) powoduje, że szkoły nie są gotowe na przyjęcie sześciolatków w swe szeregi. To jednak jest mały problem. Ważniejszym pytaniem jest, w imię jakiej idei chce się dzieciom skracać i tak krótkie dzieciństwo, zmuszać je do nauki, gdy mentalnie i one są   do tego jeszcze kompletnie nie gotowe. Odpowiedź jest prosta – szybsze rozpoczęcie nauki to i szybsze jej zakończenie. Czyli też szybsze pójście do pracy i szybsze płacenie podatków… Gdy zawodzi jakakolwiek logika wiadomym jest, że chodzi o kasę. Wysyłać malutkie, niekumate dzieci do szkoły to syndrom kurewstwa, braku serca i jakiejkolwiek troski o najmłodszych obywateli. By nie być gołosłownym, zasięgnąłem opinii zarówno u nauczycieli, jak i u matek małych dzieci, których latorośle mają być ofiarami reformy. Nauczyciele skrytykowali całkowicie debilny pomysł rządu, a matka dziecka w odpowiedzi na moje pytanie wyciągnęła list protestacyjny w tej właśnie sprawie, który skwapliwie podpisałem. Kolejny raz nasz antypolski rząd robi dobrze, tyle że tylko sobie…

-ZUS jest totalnym bankrutem. Obecnie jest 80 miliardów złotych na minusie i zadłużenie to błyskawicznie się zwiększa. Nie bardzo jest już skąd się zapożyczać na renty i emerytury. ZUS to jakby państwo polskie w pigułce, gdyż to właśnie skarb państwa za kondycję ZUS odpowiada. Chroni go szereg świadczeń i zabezpieczeń,  więc agonia jeszcze kilka lat potrwa, niemniej upadek ZUS jest przy obecnej polityce finansowej naszego państwa niestety pewny. Do tego dochodzi krach OFE, który okazał się totalnym oszustwem, kolejne miliardy utopione bezpowrotnie. Jeżeli całkowicie się nie zmieni polityka fiskalna naszego kraju, grozi nam krach argentyński albo i gorszy. No cóż, gdy ZUS ogłosi, że nie stać go już na wypłacanie rent i emerytur, skończą się cholernym starcom i inwalidom luksusy! Nie będzie obżerania się ziemniakami ze zsiadłym mlekiem w barach mlecznych… Skończy się wykupywanie leków w aptekach. Dość wyjazdów na działki i prezentów dla wnuczków!  „wspomagaj ZUS czynem – zdychaj przed terminem”. Ta myśl złotymi literami nad polskimi ZUS-ami powinna być wywieszona…  A co na to polskie społeczeństwo? Beee…. Beee… niczym barany… trochę pobeczą i dalej pójdą na rzeź. PO ma dalej ponad 30% poparcia…

d 001

Dąb Dębno – Bałtyk Gdynia

 

Trzeci wyjazd wiosny był tym najdalszym w sezonie – z Gdyni do Dębna jest 410 km. To mała zapyziała 13-tysięczna dziura, 70 km od Szczecina, bodajże 16 km od granicy Polski w Kostrzynie. Wiadomo było, że na ten wyjazd znajdzie się kilku chętnych, ostatecznie pojechaliśmy w 4 osoby. Do składu znanego z wyjazdu do Szczecina – czyli FC Karwiny, Rumia i Lębork dołączył P – przedstawiciel FC Dąbrowa 8-) . Tym razem musieliśmy zrezygnować z pociągu (do metropolii Dębna kolej nie dojeżdża) i wybrać się autem. Ford Scorpio, szacowny rocznik 92 powiódł nas do Dębna szacownie, z gracją i bez najmniejszych kłopotów. Mimo drobnych usterek typu szalejąca wskazówka poziomu paliwa każdemu życzę podróży w równie luksusowych warunkach :lol: . Przed Koszalinem mijamy 3 autokary śledzi jadących na Flotę do Świnoujścia. Samochód podzielił się na 2 frakcje – „Trzeźwe świnie” (przednia) i „Pijane świnie” (tylna). Zbyt częste postoje, których domagała się tylna frakcja spowodowała, że  minimalnie się spóźniliśmy. Na mecz weszliśmy bodajże w 3 minucie spotkania. Okazało się, że w Dębnie wszystko strasznie zdziadziało, oprawa meczu godna B-klasy czyli żadna. Wejście na mecz bez żadnej kontroli, T wszedł z otwartym piwem w ręku, a ja z wypchanym plecakiem, do którego nikt nie zaglądał – to miłe. Bileciki po 7 złotych. Na przyzwoitym kameralnym stadionie wyróżniała się groźnie wyglądająca klatka dla przyjezdnych, piękna nawierzchnia boiska i duża flaga Dębu, która nie miała nic wspólnego z kibicami, była wywieszona przez klub. Kibiców miejscowych okrągłe zero. Na całym stadionie jakieś 350 osób, w tym może ze 3 miały szaliki, bez dopingu, no nie istnieli po prostu. A kilka lat temu nawet do nas zawitali w 2 osoby… My rozsiedliśmy się na trawiastym wale i sporadycznie dopingowaliśmy naszych orłów. Nasz doping był przerywany pojedynczymi okrzykami miejscowych typu „sędzia kalosz!” albo „Ej, ty, kurwa!!! No!!!”. Ponieważ zbyt wiele na boisku się nie działo, M postanowił wśród tubylców wzniecić ideę olimpijską i w jakimś metalowym badziewiu przypominającym znicz zaprószył ogień.  Próbował też robić prymitywną oprawę poprzez podpalanie trawy na naszym wale,  co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że alkoholik z Rumi + zapalniczka = pożar. Spiker przez megafon nakazał zgasić płomienie, więc groźny 70-letni dziad z ochrony zgasił pożar trawy oraz nasz znicz, strasząc przy tym policją, która „już jedzie żeby nas wyprowadzić”. W przerwie meczu uraczyliśmy się darmowym kapuśniakiem serwowanym przez miejscowych, bardzo dobry! Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Nasi piłkarze starali się grać, tamci też, obie drużyny miały gdzieś po 2 dobre sytuacje, ale my nie mamy dobrego napastnika, za to mamy dobrego bramkarza i skończyło się remisem. Pochwała dla naszych za ambicję, więcej po prostu nie potrafią, jesteśmy solidną drużyną czołówki tabeli. Myślę, że może nawet na 4 miejscu zakończymy sezon. Po meczu piłkarze ładnie się zachowali, podziękowali nam za przyjazd i doping, człowiek z brodą (chyba pan Wasielewski) nawet zamienił z nami kilka słów. Powrót z Dębna spokojny, w oparach melanżu, zabawnych wyzwisk i kłótni. Po 22 dzwonił do mnie człowiek z Kaszubii z pewnym problemem, niestety nie byłem w stanie pomóc. W domu byłem o 23, więc moi koledzy z Rumi i Gdyni zapewne około północy. Tym samym mój skromny jubileusz – 165 wyjazd z Bałtykiem – zakończony pomyślnie :twisted: .

To my! O matko, jak grubo wyszedłem…

Klubowa flaga Dębu

Nasi dzielni piłkarze zostawili sporo zdrowia na murawie…

Płonie znicz olimpijski!

Dziadzisko wstrętne za nic ma szlachetną ideę i gasi wszystko…

bilecik

art11

Z życia wzięte…

I znów musiało minąć kilka dni, zanim zasiadłem za klawiaturą. Zawsze mówiłem, że proza życia przerasta znanych mi współczesnych artystów… Herbert… Nikifor… Beksiński… ja :-) … W okowach katorżniczej codziennej pracy zarobkowej ciężko jest się nam wznieść na artystyczne wyżyny… Tym bardziej że choć wiosna w końcu faktycznie jest, okoliczności nie sprzyjają… Niemniej trzeba w końcu coś skrobnąć, żeby ludzie nie dokonywali samospaleń w ramach protestów związanych z brakiem artykułów na Wolnej Polsce :-) … Czas skomentować ostatnie wydarzenia.
- Minęła kolejna , trzecia już rocznica katastrofy smoleńskiej. Katastrofy, która już chyba nigdy nie zostanie wyjaśniona. Zdarzyła się ona w kraju złych, nienawistnych Polsce ludzi, a Rosja jest znana z braku respektu czy jakiegokolwiek poszanowania dla swoich obywateli, a co dopiero dla polskich. Znana jest tez z tego, że prawda nigdy tam nie wychodzi na jaw, chyba że w wersji odpowiedniej dla ekipy rządzącej. Mająca ambicje mocarstwowe Rosja od lat traktuje Polskę jak swą 22 republikę. Niestety tragiczne zachowanie polskiego rządu utwierdza ich w tym przekonaniu. Wasal Komorowski i wasal Tusk wychodzą z założenia, że najlepsza pozycją w rozmowach z ruskimi jest taka na klęczkach. W związku z tym dowodów jest coraz mniej, a dotarcie do prawdy jest coraz trudniejsze. Ruskie świnie nie dały nam wraku naszego samolotu, czarnych skrzynek, dokumentów… Ciekawe jak zareagował by rząd francuski, niemiecki czy amerykański, gdyby to samolot z ich obywatelami rozbił się na niegościnnej ruskiej ziemi? Śmiem twierdzić, że całkiem inaczej niż żenujący przedstawiciele naszego kraju. W związku z tym mnożą się domysły i teorie na temat przyczyn katastrofy. Ja osobiście jestem pewien, że ruska wersja jest niezgodna z prawdą, a raport Anodiny i jego wiernopoddańcza kopia, czyli raport Millera są obrazą dla ludzkiej inteligencji. Jest ten raport pełen sprzecznych bzdur, za nic ma fakty, jest w nim mnóstwo niejasności, nieprawdy i przeinaczeń. Zdumiewające jest, jak daleko można się posunąć, jak można się ośmieszyć, upodlić i skompromitować, by wytworzyć takiego gniota, jakim jest raport Millera. Jest to też raport antypolski, w złym (niczym nie uzasadnionym) świetle stawiający naszych wojskowych i pasażerów feralnego samolotu. Z drugiej strony mamy ludzi próbujących dociec prawdy. Prawda bowiem jest tylko jedna, i jeszcze jej nie znamy, bo na pewno nie jest nią „prawda” serwowana nam przez Millera. Najbardziej znanym poszukiwaczem owej prawdy jest Antoni Macierewicz i jego zespół śledczy. Niestety nie jest on osobą, której można bezgranicznie zaufać. Czasem szuka prawdy i opiera się na zdobytych faktach i informacjach, ale czasami daje się też ponieść emocjom. Złym emocjom. Czasem widzę dziwny błysk w jego oku i zaczynam się bać. Wtedy też pan Antoni niebezpiecznie konfabuluje. Gdy widzi najmniejszy choćby poklask czy zainteresowanie dla swoich teorii, niebezpiecznie się rozkręca. Przypomina to jazdę bez trzymanki na hulajnodze ze szczytu Rys :-). Nie może się zatrzymać. No i wtedy balon pęka. Ludzie zapominają o tym, czego Antoni dowiódł, przypominają sobie jedynie, co tam bezsensownego ostatnio chlapnął, i mówią: jednak wariat. Z resztą podobną cechą wykazuje się szef jego partii, Jarosław Kaczyński. Mówi coś z sensem, budzi społeczne zaufanie, po czym walnie coś takiego, że nie wiadomo – śmiać się czy płakać. Całą wiarygodność PiS-u nagle szlag trafia. I tak to się toczy. Wiece z okazji rocznicy, okrzyki pod ruską ambasadą, po czym wszyscy się rozchodzą i zostaje po staremu. Rząd nadal bije pianę wypuszczając w eter kolejne kłamstwa. Macierewicz wysnuwa kolejne teorie – pisze że były wybuchy na pokładzie wysoko nad ziemią, a zarazem że 3 osoby przeżyły… Tu tez niestety nic się kupy nie trzyma. Jakie zdanie ma na ten temat opiniodajna redakcja Wolnej Polski?? No cóż, na pewno coś tu śmierdzi. Choć jestem wrogiem antypolskich rządów PO i ich przydupasów, nie jest to dla mnie jednak jednoznaczne z zamachem. Nie wiem czy ktoś zamordował 96 Polaków, bo po prostu brak mi wiarygodnych informacji na ten temat. Wypowiadając się na ten temat mogę tylko kierować się przeczuciem, emocjami, jakimiś poszlakami. Zła wola ruskich w tym temacie nie jest jednoznacznym dowodem na zamach niestety, tak samo jest z mataczeniem i złą wolą polskiego „nie-rządu”. Są to poszlaki świadczące o czymś złym, co chcą przed nami ukryć, ale czy było to świadome morderstwo? A jeśli morderstwo, to kto za tym stoi? Mogę jedynie niczym Sokrates stwierdzić, że „wiem, że nic nie wiem”. Marzę o doczekaniu czasów, w których tragedię smoleńską ktoś wyjaśni. Musimy do tego dążyć za wszelką cenę. Czas skończyć z półprawdami i kłamstwami koalicji rządzącej. Myślę, że musimy dowiedzieć się kiedyś prawdy, bo ona jest najważniejsza… Oby jeszcze za mojego żywota.


- Po sześciu latach świetlanych rządów Tuska i jego ekipy sukces jego jest jakby nieco mniejszy niż wpajano nam w telewizyjnej i nie tylko propagandzie. Otóż właśnie okazało się, że bezrobocie jest największe od sześciu lat, czyli od początku rządów obecnej ekipy. Wynosi 14,4 % co jest bardzo marnym wynikiem. Bezrobocie zaś wśród młodych ludzi, absolwentów szkół wszelakich dochodzi do 30%. Sytuacja jest katastrofalna, wszystkie mityczne już kłamstwa PO – paprańców legły w gruzach, lecz od czego są usłużne media? Natychmiast prorządowe ścierwojady ogłosiły, że planowane bezrobocie to było 14,5% więc jest mniejsze niż zakładano :-). Ciekawe jak skurwieli będziemy wieszać, co napisze jakaś „Wyborcza” czy inny „Fakt” :-) ? Czy propaganda sukcesu będzie trwała nadal?


-Olek Kwaśniewski, guru lewicy to naprawdę swój chłop. Lubi się napić, jak każdy z nas. Przy czym najebany Kwachu to nie alkoholik, tylko „chory na chorobę filipińską”. Znajome nury, które niekiedy śpią obrzygane w parkach bądź na klatkach schodowych nie wiedziały, że mają ową tajemniczą chorobę, myśleli, że po prostu się najebali jak świnie :-). Ta PZPR-owska szmata jest znana z pijackich numerów, że wspomnę jego wizytę w Charkowie czy później na Ukrainie. Tym razem komunistyczne bydlę się nachlało na kongresie Europy Plus, nowego lewackiego tworu. Trochę tym ośmieszył swych ewentualnych lewackich ziomali i narobił im kiepskiej reklamy, ale co zrobić… Polak nie wielbłąd, pić musi ;-). A że nie zna umiaru? Bywa… Co zrobić…

Bałtyk Gdynia – Lechia II Gdańsk

Bałtyk w drugim meczu z rzędu nie tylko nie wygrał, ale i nie strzelił gola remisując z rezerwami Lechii. Czyli wszystko wróciło do normy, zostaniemy 4-ligowym średniakiem, być może na 7, a może i na 3 miejscu w tabeli. Nieistotne. Istotne jest, że ktoś nas robi ciągle w wała. Zarząd naszego klubu snując bajdurzenia o walce o awans bezustannie próbuje robić z kibiców Bałtyku idiotów i niestety nie ma z tym wielkich problemów. Znów większość dała się nabrać. Tymczasem nie ma kasy, nie ma zawodników, nie ma charakteru w drużynie. Więc przestańmy się martwić brakiem awansu, bo on jeszcze dłuuugo nie nastąpi, a róbmy co w naszej mocy, by ten tradycyjnie dziadowski piłkarsko sezon zakończyć przyzwoicie przynajmniej pod względem kibicowskim. Na to jeszcze jest szansa, gorzej niż jesienią na pewno już nie będzie.

Margaret_Thatcher

Żegnaj Żelazna Damo!

Wczoraj, w wieku prawie 88 lat zmarła Margaret Tchatcher. Jeden z ostatnich bastionów prawicy europejskiej. Była całe życie eurosceptyczna i antylewacka. W kwestii gospodarczej natomiast była liberalna. Miała wielki wpływ na ekonomię, politykę, gospodarkę Europy II połowy XX wieku. Dzięki temu że była doskonałym premierem, piastowała swój urząd w Wielkiej Brytanii najdłużej w XX wieku. Wraz z jej śmiercią ubył jeden z ostatnich autorytetów w kwestii prawicowości, eurosceptycyzmu i antykomunizmu. Wszyscy porządni prawicowcy brytyjscy (i nie tylko) z żalem przyjęli wiadomość o jej śmierci. Ja także. Spoczywaj w spokoju!

Z życia wzięte…

Niestety mam problem z regularnym pisaniem tego bloga, gdyż czasu bądź sił nie starcza… A tematów nie brakuje przecież. Dziś kilka krótkich wspomnień minionego tygodnia…
-Nie brakuje w mediach artykułów antypolskich, wyśmiewających patriotyzm, próbującym odebrać cześć naszym bohaterom narodowym… Łatwo się domyśleć, kto za tym stoi. Komu nie w smak jest patriotyzm, pamięć o bohaterach, a co za tym idzie – środowisko kibicowskie – gdzie pamięć o ważnych Polakach i wydarzeniach z ich udziałem jest gloryfikowana, jak nigdzie indziej. Jak mawia sentencja Historia nauczycielką życia, więc historię traktującą o polskości, naszej tożsamości narodowej, patriotycznej walce o polskość reżymowe media będące na usługach neokomuny, żydów czy wszelakiego lewactwa starają się usilnie zwalczać, zamazywać, przeinaczać. Kilka dni temu ukazał się artykuł niejakiej Janickiej z wydziału slawistyki PAN, która niby „demitologizuje” bohaterów największych z największych – żołnierzy Szarych Szeregów, opisanych w „Kamieniach na Szaniec” Kamińskiego. Znamy wszyscy tą pozycję, jest w szeregu lektur podstawowych, a przynajmniej była za moich czasów. Nie będę szczegółowo opisywał tego ścierwa, wspomnę tylko że pani (sic!) profesor opisywała liceum im. Batorego, z którego się wywodzili bohaterowie, jako siedzibę antysemityzmu silnie związaną z ruchem narodowym. Przyjaźń „Rudego” i „Zośki” ta tępa wywłoka określiła jako znajomość o podłożu homoseksualnym! Nie będę dalej opisywał oszczerstw i kalumnii „profesor” Janickiej, zainteresowani znajdą w necie. Byli powstańcy, jeszcze żyjący weterani są w szoku, jak można w ten sposób traktować ludzi, którzy tracili życie w walce o wolną Polskę…
-Bukmacherzy wyrazili głębokie zdziwienie, że w zakładach u nich zawieranych nagle pojawiło się mnóstwo, ponad 10 razy więcej niż zwykle zakładów na mecz Zawisza – Arka z przewidywanym co najmniej 2-bramkowym zwycięstwem Zawiszy. Zrobiła się trochę afera, otarła się nawet o Bońka, PZPN i UEFA. Piłkarze chyba trochę wydygali i ostatecznie zremisowali bez bramek. Natomiast moja delikatna dygresja jest taka, że wałek tam jakiś był na 99%. Przecież brała w tym udział Arka, klub który w ogóle nie powinien istnieć, którego funcjonowanie w 90% jest oparte na złodziejstwie, fałszowaniu historii (nawet data ich powstania jest sfałszowana) i kupowaniu meczów. Arka Gdynia jest synonimem złodziejstwa, dziadostwa i handlu meczami. Jedyne miejsce gdzie mógł powstać ich śmierdzący stadion to oczywiście na miejscu naszego. Przedtem z resztą przez kupę lat byli w Trójmieście określani mianem bezdomnych, gdyż grali u nas. Widać że znów próbują wkroczyć na drogę przestępczą, żeby zarobić parę groszy. No cóż, to tylko Arka… nic nowego, nic dziwnego…
-Ho ho, jakie zaskoczenie… KRRiT przydzieliła nową koncesję. Niedługo wystartuje nowa telewizja – „Telewizja Republikańska”. Będzie w niej rządzić i dzielić ekipa „Gazety Polskiej”. Redaktorem naczelnym będzie Bronek Wildstein, sympatyczny żydek (tak tak… są tacy! Redakcja „Wolnej Polski” jest daleka od uprzedzeń antysemickich hi hi), resztę ekipy też stanowią ludzie z „GP”. Że tak powiem – będę obserwował życzliwie i życzę powodzenia. Natomiast przy okazji mnie ciekawi, kiedy wreszcie będzie przywrócona koncesja dla telewizji „Trwam” ? Wprawdzie jest ona nudna jak flaki z olejem, niemniej faktem jest, że odebranie jej koncesji jest zamachem na wolność słowa i walką z myśleniem innym niż „oficjalne rządowe”… Gówno a nie państwo, które nie pozwala istnieć opozycyjnej telewizji…

Dra

Drawa Drawsko Pomorskie – Bałtyk Gdynia

W spotkaniu z pierwszą poważniejszą nieco przeszkodą w drodze do (ha ha) awansu Bałtyk poległ. W promieniach wiosennego słońca drużyna z miasta słynnego poligonu pokonała nas 1-0, a gola strzelił niejaki Guźniczak w 53 minucie meczu. Jak twierdzą bezpośredni obserwatorzy porażka jak najbardziej uzasadniona, Bałtyk grał straszny piach…
Są jednak ważniejsze kwestie od poczynań naszych piłkarzy. Mianowice wyjazdowe spotkanie swej drużyny oglądało 30 fanatyków gdyńskiego Bałtyku. Nie stwierdzili oni miejscowych, nie było też żadnych ciekawych zajść w drodze do Drawska czy z powrotem, niemniej przyzwoita liczba naszych na wyjeździe stała się faktem. Oby tak dalej!

ci

Polskie bagno – część 2

Platforma, przy całej skali beznadziei swych rządów ma jeden niezaprzeczalny atut. Jej nieomalże niesłabnącą siłą jest słabość opozycji. To jest to, co spędza sen z oczu wszystkim nienawidzącym obecnego nie-rządu (czyli i mnie). Główna partia opozycyjna czyli Prawo i Sprawiedliwość ma swój żelazny, ok 20-procentowy elektorat, ale ma też i żelazny ok 50-procentowy „anty-elektorat”. Są to komuniści, neo-komuniści, wszelcy przeciwnicy chrześcijańskich wartości, są to też niestety PRAWDZIWI prawicowcy. Podkreślam sformułowanie „prawdziwi”, gdyż tak naprawdę niestety pod względem gospodarczym i ekonomicznym ani PO ani PiS nawet koło prawicy nie stali. O PSL, SLD czy Ruchu Palikota nie wspominając. PiS dba o tożsamość narodową i pod względem polityki zagranicznej spełniał wymogi partii prawicowej zarówno jak był partia rządzącą, jak i teraz, gdy jest w opozycji. Niestety to nie wszystko.  Gdy słyszę o programie naprawy państwa w wykonaniu PiS to nie wiem – śmiać się czy płakać? Zwiększenie roli państwa, opieka socjalna, ostatnio ktoś z PiS wypalił z pomysłem dawania comiesięcznego becikowego każdemu kto urodzi dziecko do 18 urodzin włącznie co miesiąc… Radosne rozdawnictwo rodem z minionej epoki… ręce opadają. Długo mógłbym wymieniać dlaczego PiS nie spełnia moich oczekiwań, najgorsze jest to, że generalnie swoi najwięksi przeciwnicy polityczni w laniu wody i obietnicach bez pokrycia są bardzo zbliżeni do siebie… Ich programy polityczne są całkiem podobne niestety. Dlatego prawdziwa wojna polityczna w tym kraju odbywa się przede wszystkim o kwestie personalne. Kto teraz będzie rządził i się dopcha do koryta. Jak zwykle. Gdybym miał do wyboru tylko PO lub PiS to oczywiście wybrałbym tych drugich, ale byłby to wybór jedynie mniejszego zła. Dziś na skutek tragicznych rządów platformersów PiS bardzo zbliżył się do PO, na dystans 1-2% i kto wie, czy najbliższych wyborów nie wygra… To jednak jeszcze 3 lata bodajże, na dzień dzisiejszy PiS do władzy się nie nadaje. Być nieco lepszym od PO to zbyt mało. Przez bardzo mizerny poziom dwóch największych partii w Polsce wzrosła jak zwykle siła lewicy. To straszne że w kraju zniszczonym doszczętnie przez komunę takie SLD ma poparcie rzędu 15%. Ale mają oni jeden mały plus. Są lewakami oficjalnymi, występują z otwartą przyłbicą, nie udają „liberalnej prawicy” heh. Jak będzie się ich prowadziło na szubienicę, nie będzie wątpliwości ;-).  Kolejne dwie partie to już kloaka. Pedalsko – transwestycko – kryminalny Ruch Palikota to ścierwo, które wstręt nawet kijem dotknąć. Jej szefem jest kapitalista o poglądach lewackich… żenada.  Jak już wcześniej pisałem – to efemeryda, partia na która głosowały wszelkiej maści ćpuny, lewaki, debile i degeneraci. Nie ma ona większego znaczenia, niebawem zniknie. Z kolei PSL to gówno, które przylepi się do każdej partii, która obecnie rządzi. Wieśniaki zawsze dostaną 5-10%, bo zawsze jacyś rolnicy na nich zagłosują, i z każdym im po drodze. Może być PO, PiS, SLD – ktokolwiek dojdzie do władzy, z tym chętnie PSL zawrze sojusz. Byle być przy korycie. Typowa partia karierowiczowska – od lat. Do tych wszystkich partii dochodzą tzw. partie kanapowe, czyli SP, PJN, KNP czy NOP. Poza żenującym PJN-em wszystkie pozostałe na pewno bardziej zasługują na miejsce w sejmie, niż jakiś PSL czy Ruch Palikota. Solidarna Polska czy Narodowe Odrodzenie Polski są jednak bez szans najmniejszych na porwanie tłumów. NOP-u trochę szkoda, mocno nacjonalistyczna partia bardzo by się przydała w tym sejmie, ale ludzie się boją „ekstremistów”. Wolą partie niby prawicowe, ale jednak z solidnym pakietem socjalnym… Chcieliby zachodnich, kapitalistycznych zarobków ale jednocześnie rozbudowanych zasiłków, pomocy, zapomóg, dodatków, ulg itd. Itp. Jednak w obecnej sytuacji wystarczy im, aby tania była wódka i kiełbasa, jak to napisał kolega w komentarzu do 1 części mojego wywodu. Ostatnią partią godną uwagi jest Kongres Nowej Prawicy Korwina – Mikke.  Za młodych lat Korwin i jego UPR wielokrotnie dostawali moje głosy, czy to w wyborach parlamentarnych, czy prezydenckich. Niestety lata mijają i mój no może nie idol, ale jakiś tam autorytet lat młodzieńczych najzwyczajniej zestarzał się i zdziadział. Dziś – stwierdzam z przykrością – coraz częściej gada bzdury. Poza tym JKM jest genialnym ekonomistą i świetnie przewiduje przyszłość w kwestiach gospodarczych, natomiast nie jest ani trochę nacjonalistą. Zawsze patrzy tylko na interes, nie kieruje się innymi wartościami. Może takie nieco żydowskie podejście byłoby dobre dla naszego kraju, mi jednak z nim jest coraz mniej po drodze. Niemniej gdy go po raz kolejny (bo już miałem kiedyś przyjemność) spotkam gdzieś osobiście, rękę mu podam. Jako jeden z niewielu polityków na to zasługuje.

Reasumując – wnioski nie są za ciekawe. Jak napisałem w tytule – Polska to polityczne bagno, nikt tak naprawdę z pełnym przekonaniem i świadomością nie reprezentuje interesów naszego kraju. Najważniejszym zadaniem jest obalić antypolski rząd PO i PSL, jednak – tak z ręką na sercu – nie bardzo wiem, kto mógłby ich zastąpić. Niestety nie bardzo wierzę w przebudzenie ludzi niczym kolega z Ostatniej Kohorty, bo nie widzę ani wystarczającej liczby ludzi zdolnych do obalenia niewolniczego systemu w którym tkwimy obecnie, ani tez nie widzę liderów, którzy mogliby nas poprowadzić. Brak jest w tej chwili autorytetów i osobowości pokroju Piłsudskiego czy Dmowskiego. No ale cóż… to może jednak spalmy sejm i senat, powieśmy wszystkich złoczyńców, przywróćmy ludziom wolność… a reszta sama się wykrystalizuje 8-) ??  W coś trzeba jednak wierzyć. Może lemingom w końcu wódka i kiełbasa przestanie wystarczać? Może w końcu zapragną żyć normalnie, we własnym kraju? Może…