Nim zdążyłem zrecenzować cokolwiek na mojej stronie, zrecenzowano mnie! Na stronie ostatniakohorta.fuckpc.com autor tejże już pozwolił sobie na ocenę mojego bloga. oto jego opinia:
„Tego się ludzie nie spodziewałem, choć nie ukrywam, iż bardzo sobie życzyłem. Jednak wydawało się, że osobnik raczej już zamknie się w swych wewnętrznych kontemplacjach, żyjąc – że użyję znowu określenia z ‚Kariery Nikodema Dyzmy’ – w splendid isolation ;)
Jednakże osobnik nie ma takiego zamiaru…i to jest fakt bardzo doniosły dla dalszych losów świata! ;)
Działalność literacka i uliczno – patologiczna, niejakiego Ł, zwanego też Malkontentem, lub Słodkim Chamem, jest znana całemu pokoleniu ulicznych rozrabiaków, piłkarskich outsiderów, undergroundowych konfrontatorów ;). Tak się złożyło, że razem z Ł, czasu swego wiele żeśmy przeżyli, również w sensie publicystycznym. Wiele lat temu osobnik wydawał zina ‚Zadyma’, do którego i ja swego faszystowskiego pióra przykładałem. Tak działało ‚antysemickie’ i antymilicyjne, kibicowskie pismo – fanzin, a nasze przygody i przemyślenia na pewno nie były nacechowane obojętnością w stosunku do np. żydokomuny…lub każdej innej komuny. Tak, byliśmy i jesteśmy romantykami – kochamy i nienawidzimy…z akcentem na to drugie w kontekście milicji, systemu, kłamców, kapusiów i innych ścierek drugiej komuny.

Od pewnego czasu zastanawiam się, kiedy milicja zapuka do mych drzwi po raz kolejny…Teraz zaś do tego dylematu dojdzie następny: Kto z nas pierwszy zostanie odwiedzony? Ja, czy Malkontent? ;)
Nie jest tajemnicą ani poliszynela, ani rabina Szlomo z Tel Awiwu, że poglądy i światopogląd osób takich jak my, określać można barwnie. To dobrze, gdyż uczucia i odczucia jak burza, gwałtowne emocje, to jest to, co lubią ludzie niebanalni ;)
Dobra, to już Wam powiem:)

Otóż Malkontent ( czyli słownikowo człowiek wiecznie niezadowolony ) uruchomił swego bloga autorskiego, z którym sam się właśnie zaznajamiam, a i Wam chcę polecić :)
Nihil Novi – jak to mawia sam autor – ni huja, nic się nie zmieniło w sposobie myślenia lęborskiego ksenofoba ;) Język w formie i treści – zaprawdę ‚poetyczny’ ;), jestem więc pewien, że zawartość i specyfika bloga będą wyjątkowo oryginalne.
Do wczoraj można by pomyśleć – dziś prawdziwych pojebów już nie ma…
Jednakże potrzeba zrewidowania tego poglądu dziś, jest tak ewidentna, jak debilizm i renegactwo ‚Komorowskiego’! Blog Wolna – Polska. Crazylife, nie wiem czy rozpierdala, ale na pewno mocno chwieje konstrukcją ;). Powiem Wam, że po przeczytaniu kilku pierwszych tekstów, wiem już, że takiego autora właśnie było brak ‚na rynku’!
…A może w kartotekach milicji…? Nieważne, z milicją i kurwami komunistycznymi, kiedyś zrobimy porządek, a wtedy Cham otrzyma zasłużoną tekę ministra ds. – że tak powiem – rozwiązywania problemów…Zupełnie tak jak Mr. Wolf w filmie ‚Pulp Fiction’ ;).

Doprawdy, dzisiejsza wiadomość poprawiła mi humor, a i natchnienia dodała! Dobrze jest poczuć stary zew ‚patologicznego antysemityzmu’, ‚ksenofobii’, ‚bandytyzmu’, ‚ciemnogrodu’, ‚oszołomstwa’! Powrót Malkontenta jest dla mnie wydarzeniem epokowym! ;)

Czytajcie go ludzie, a na bank będziecie ‚faszystami’, ‚homofobami’, ‚ziejącymi nienawiścią’, ‚jątrząco – dzielącymi oszołomami’…czyli porządnymi i normalnymi ludźmi z wyobraźnią i zasadami! A to że np. ‚Wyborcza’ zawsze nazywa Dobro złem i na odwrót, akurat już nikogo dziwić nie powinno. Odwrócenie pojęć…Jednak ich koniec jest bliski, a ponowne wejście do gry Chama, jest tego niechybnym zwiastunem ;)
…Zawsze był prymitywem, ale to co wyprawia teraz na blogu!, heh…To jest to ludzie!!! Podbijać! :)”

No i tyle. Czy następnym medium opisującym Wolną Polskę będzie Midrasz, Wyborcza czy Nigdy Więcej??? Zobaczymy …