Smutno dziś zaczął się poranek.  Okazało się, że o 4 w nocy jeden z autokarów z kibicami Lechii wracającymi z Gliwic zjechał do rowu. Zginęły 2 osoby. Zawsze bardzo mnie smuci, gdy w tak głupi sposób giną kibice, którzy stanowią najwartościowszą część młodego społeczeństwa w Polsce. Młodzi ludzie zarażeni klubowym fanatyzmem, gotowi poświęcić czas i pieniądze by wspierać swoja drużynę, patrioci, nierzadko radykalni antykomuniści, antylewaki i antyrządowcy… Trudno o lepszą rekomendację. Ostatnia ostoja normalności wśród młodzieży, nie chodząca w spodniach z obniżonym krokiem, nie bujająca się w rytm pseudo muzyki czarnuchów – raperów. Młodzieży, której nie imponują pedalskie programy w MTV, która ma inne zainteresowania niż oglądanie TVN czy czytanie „Wyborczej”… Ech długo by mówić. Smutno i tyle… Spoczywajcie w spokoju.

Ale przy tej okazji nasuwa się inna kwestia. Chłopaki z Lechii mieli wypadek na „jedynce” w okolicy Włocławka. kto jeździ po Polsce, ten wie jak od dobrych 20 lat wygląda przejazd przez keczupowe miasto i jego okolice. Dziura na dziurze i wieczne roboty drogowe, nie kończący się syf i korki. Nasz zjebany anty-polski rząd nie był w stanie dokończyć budowy trasy A-1 i po zjeździe w okolicy Torunia trzeba się właśnie przebijać przez Włocławek aż do miasteczka Kowal. tymczasem obok dziurawej i gównianej „jedynki” wije się nie dokończona trasa… W naprawę trasy numer 1 też specjalnie się nie inwestuje, za to debile nastawiali od chuja i ciut ciut fotoradarów. 69 kilometrów bardzo niebezpiecznej trasy przyniosło śmierć ludziom, bo łatwiej było wstawić kolejny radarek,  i łupić normalnych kierowców, niż zająć się poprawą bezpieczeństwa na tej bardzo uczęszczanej trasie. Ile jeszcze musi zginąć ludzi na „jedynce”, byście śmiecie odpowiedzialne za ten stan rzeczy wzięli się do roboty? Ile jeszcze krwi niewinnej musicie mieć na sumieniu…? Już niedługo was rozliczymy…