Archiwum dla 10 marca 2013

sov

Niedziela

Dzisiejszy dzień minął w moim mieście jako rocznica, heh, „wyzwolenia” Lęborka spod jarzma niemieckiej okupacji… Z resztą ku pamięci tego „doniosłego” wydarzenia do dziś jedna z lęborskich ulic nosi nazwę 10 marca. Jak wyglądało owo wyzwolenie dobrze wiemy – niemieckich okupantów zastąpili rosyjscy, a Lębork, jak i oczywiście całą Polskę spowił cień sowietyzmu i komunizmu. I do dziś do końca nie ustąpił… To niewiarygodne, ale ktoś z lęborskiego magistratu postanowił uczcić w doniosły sposób datę najazdu ruskich na Lębork i zmiany okupanta tego miasta! Został zaproszony jakiś buc z rosyjskiego konsulatu i wraz z lęborskimi lewakami udał się on na cmentarz rosyjski składać kwiaty… Tu ich jednak spotkała niemiła niespodzianka w postaci 15 kibiców lęborskiej Pogoni z transparentem „Sowietom kwiaty składacie, żołnierzy wyklętych nie pamiętacie” oraz z odpowiednimi okrzykami… niekoniecznie ku czci ruskich… zdenerwowane lęborskie lewactwo wezwało milicję, która uspokoiła „awanturniczy element” oraz zawinęła 2 „wrogów ustroju” którzy wznosili najbardziej „nieodpowiednie okrzyki” – miejmy nadzieję że ich szybko puścili… zdjęcie dzięki uprzejmości kibiców Pogoni.

3… 2… 1… start!

No to jestem. 40 lat minęło… To nie jest już czas idealny na rozwój fizyczny, sukcesy sportowe w tym wieku osiągają co najwyżej brydżyści, szachiści, ewentualnie pingpongiści… Co nie znaczy, że nie należy dbać o kondycję fizyczną… należy, i to bardzo! Najlepiej poprzez uprawianie (częste) sportu i (bardzo częste) sexu :-)… Ale sport to nie wszystko. Aby w życiu być „kimś” należy spełnić kilka bardzo prostych warunków. Należy żyć według pewnych zasad, np według dekalogu, który nieco wam udoskonalę, dorzucając kilka swoich zasad… Nie oznacza to, że jestem zatwardziałym katolikiem, raczej określiłbym się jako agnostyka, choć też nie w 100 procentach… Niemniej dekalog jest fajny i ma słuszne założenia, więc czemu się nie stosować?? Żyjemy obecnie w bardzo trudnych czasach. Czasach, gdy światem, Europą, a przede wszystkim Polską rządzi kurewstwo, fałsz, cynizm i zakłamanie. W czasach, gdy Polską zawiadują polityczni troglodyci -  ekonomiczni, gospodarczy, polityczni debile… a także (a może przede wszystkim) ludzie złej woli, którzy niszczą nasz kraj, gospodarkę świadomie, z wolna oddając ją obcym narodom w posiadanie. W czasach, gdy walczy się za pomocą reżimowych, usłużnych mediów z chrześcijańskimi wartościami, rodziną, patriotyzmem, miłością i wolnością. W czasach promocji poddaństwa i wasalstwa, konfidenctwa, braku zasad, braku samodzielnego myślenia, pedalstwa, kurewstwa i wielu innych wynaturzeń. Obecne czasy są tak złe, że miewam niekiedy nieodparte wrażenie, że oto nadchodzi kres cywilizacji w jej obecnej formie. Czy jebnie w nas piorun, a Bozia zafunduje nam coś a la biblijny potop lub zburzenie siedliska zła jakim jest ziemia, niczym unicestwienie kiedyś Sodomy i Gomory?? Czy może nadchodzi Czas Przełomu… Czas w którym ludzie zaczną myśleć i odrzucą zło? I wtedy przestaną gonić za kolejnym telewizorem czy smartfonem, przestaną czytać brukowe gówna pokroju „Faktu” czy „Wyborczej”, odrzucą debilne programy telewizyjne typu „Top Model”, talk show gnid typu Wojewódzki czy wywiady prominentki post – komunistycznej „Stokrotki” zwanej jako Olejnik… Oj długo by wymieniać. Większość medialnej papki serwowanej nam obecnie to szajs nadający się tylko do spuszczenia wraz z gównem w publicznej toalecie…

Te 40 lat to minęło oczywiście mi… Wspomniałem już o średniej kondycji sportowej, za to czuję się w szczytowej formie intelektualnej ;-)… jakkolwiek narcystycznie by to nie brzmiało, właśnie teraz już wiem wiele… bardzo wiele, nieomalże prawie wszystko ;-)…. Nadszedł czas bym się tą wiedzą z wami podzielił… Spróbuję obserwować otaczającą nas rzeczywistość i wyciągać wnioski, liczę oczywiście na pomoc czytelników tej strony… Jeśli będę tą stronę prowadził 10 lat, i dzięki niej choć 5 osób się obudzi, to będzie sukces… Oczywiście nie samą polityką człowiek żyje, więc będzie trochę wspomnień kibicowskich,  jakiegoś tam humoru, wszelakich recenzji – filmów, książek czy stron internetowych. Kultura to bardzo ważna rzecz!!! W życiu moim najważniejsze są 3 sprawy: rodzina, czyli Natalka, Iwonka i cała reszta, Polska czyli nieustająca walka o niepodległość i dekomunizację oraz Bałtyk Gdynia – święty klub. O ile temat pierwszy nie będzie poruszany – nie cierpię osobistych wynurzeń i nudzą mnie na ogół czyjeś sprawy prywatne, o tyle w kwestii Polski i Bałtyku możecie być pewni zalewu informacji :-)… Na razie stronka jest jeszcze w fazie budowy, praktycznie – jakby jej nie było. Jeśli czytasz te słowa, to jesteś tu przypadkiem, gdyż na ostro, z wszystkim zamierzam wystartować 1 kwietnia… ta data – prima aprilis – to świetny dzień żeby zrobić kawał lewakom, pedałom, anarchistom, ekologom, „poprawnym politycznie”, wszelkiej maści zboczeńcom, Palikotom, Tuskom, Wałęsom, Wajdom, Millerom, Wojewódzkim, Olejnikom, Kraśkom, i wielu wielu innym degeneratom, na których szpalt tego wstępniaka by nie starczyło, ha ha. Fanatycy platformy raczej nie znajdą tu nic dla siebie, post- czy neokomuniści także, ale i fanatycy klerykalni czy zwolennicy PiS-u mogą czasem czuć się zawiedzeni… tu będą łamy otwarte tylko dla prawdy, albowiem ona nas wyzwoli ;-)… Właściwie to ja prawie nikogo nie lubię, więc loża szyderców będzie miała ręce pełne roboty. Trochę konkretów. W dziale publicystyka będą oczywiście artykuły wszelakie. W recenzjach będę opisywał wszystko co zobaczę, usłyszę, przeczytam interesującego – nie oznacza to, że jeśli wyjdzie np jakiś mega gówniany film, to go wam nie opiszę… a jakże, opiszę – celem ostrzeżenia !!! Dział Bałtyk Gdynia będzie ciekawy głównie dla fanów Bałtyku bądź innych zainteresowanych tym klubem, tą ekipą -  może być nieco nudny dla nie zainteresowanych moim klubem (kuuuuurrrwaaa…. są tacy :-)???? ) . Dział wspomnienia będzie zawierał wszelkie opisy,reminiscencje z przeszłości – tez to będą często związane np z wyjazdami kibicowskimi – ale te już będą raczej wesołe, wskazane dla wszystkich :-). Poza wspomnieniami meczowymi będą też wspomnienia życiowe, bo jak wiadomo Historia vitae magistra est – czyli że uczy życia… nawet z tej najnowszej warto wyciągać nauki na przyszłość… Gdy ktoś z was napisze coś ciekawego, chętnie to wrzucę na stronę… Będzie na to specjalny dział nawet. Alfabet Malkontenta to… alfabet. Nieco inne wyjaśnienie haseł, niż w „Encyklopedii Powszechnej”… Dzięki za wsparcie psychiczne tych, którzy mnie wspierali motywująco, abym zaczął coś pisać… Lewackie ścierwo, twój koniec jest bliski!!! Zaczynamy odliczanie… 3…2…1… start!!!

 

Malkontent